Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-27, 07:31 Szeregowiec Ryan
Szeregowiec Ryan / Saving Private Ryan
reż. Steven Spielberg (USA 1998)
Pełna rozmachu epicka opowieść z czasów II wojny światowej. Podczas lądowania w Normandii amerykański oddział musi przebić się przez niemieckie linie, aby uratować spadochroniarza Jamesa Ryana.
W sumie jeden z lepszych filmów wojennych jakie kiedykolwiek powstały (przy czym wydźwięk ma raczej zdecydowanie antywojenny). Historia niby banalna ale wykonanie po prostu mistrzowskie (to jeden z tych obrazów gdzie spisali się wszyscy od reżysera aż po statystę "grającego" trupa). Ciekawie zarysowane postacie, niesamowicie wręcz realistyczny świat przedstawiony - to wszystko ukazuje zupełnie niepomnikową codzienność II wojny światowej. No i scena desantu w Normandii - nikt wcześniej chyba tak dobitnie tego nie pokazał (bez patosu, bez owijania w bawełnę, po prostu tak jak było w historii - brutalnie i na surowo). Klasyk, absolutnie polecam.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 12:02, w całości zmieniany 2 razy
sceny batalistyczne niszczą. Samo lądowanie w Normandii to mega masakra. Zajebiście pokazano to właściwie z każdej strony... z łodzi, z pod powierzchni wody, z bunkra SS... Ze scen bitewnych filmów które powstały w "ostatnim" okresie bardziej ujmująca wydaje mi się chyba tylko początkowa scena z Gladiatora jak Germnanie wychodzą z lasu... sie ferfluchte Hunde!!!
_________________ My name is Barbie... Klaus Barbie
Początek jest bardzo mocny to fakt, i jeśli wspomni się tytuł Szeregowiec Ryana pierwsze co przychodzi na myśl to właśnie akcja na plaży. Dalej jest już trochę gorzej, co nie znaczy, że źle.
W tym klimacie bardzo kojarzy mi się serial Kompania Braci.
Scena, w której snajper trafia w lunetę innego snajpera została zaczerpnięta z prawdziwej historii żołnierza marine z Vietnamu, Carlosa Hathcocka, który trafił w lunetę żołnierza Vietcongu.
Scena lądowania w Normandii zajęła pierwsze miejsce w rankingu najlepszych sceny bitewne w historii kinematografii.
"Momenty" wybierali czytelnicy magazyn "Empire" w 2006 roku.
Przedstawione ów lądowanie na plaży Omaha było jednym z bardziej krwawych epizodów kampanii normandzkiej. Na plaży Omaha zginęło łącznie 4200 Niemców i aliantów. Bitwa miała miejsce 6 czerwca 1944 r.
Otwierająca film scena lądowania wojsk na plaży w Normandii zajęła 10 miejsce w rankingu zorganizowanym przez stronę www.yell.com na 10 najlepszych scen wszech czasów (2001).
Sekwencje lądowania w Normandii w filmie "Szeregowiec Ryan" zostały dodane przez Franka Darabonta podczas rewizji scenariusza.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-07, 05:27
Barbie napisał/a:
sceny batalistyczne niszczą. Samo lądowanie w Normandii to mega masakra.
Dokładnie. Zresztą w filmie jest więcej dobrych scen batalistycznych, Normandia po prostu najbardziej wbija się w pamięć po przez swój naturalizm. Ostatnio Szeregowca puszczali w TV - po raz kolejny obejrzałem całego od deski do deski (z bardzo wkurwiającymi przerwami na reklamy - wiwat TVN) i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że to jeden z najlepszych filmów wojennych jakie kiedykolwiek nakręcono.
Barbie napisał/a:
Ze scen bitewnych filmów które powstały w "ostatnim" okresie bardziej ujmująca wydaje mi się chyba tylko początkowa scena z Gladiatora jak Germnanie wychodzą z lasu... sie ferfluchte Hunde!!!
Czytasz w moich myślach bejbe.
Swoją drogą - czy ktoś wyobraża sobie Szeregowca w innej obsadzie? Wydaje mi się, że często spychana na drugi plan (rewelacyjna) gra aktorów miała niebanalny wpływ na ogromny sukces tego obrazu.
Sceny batalistyczne to oczywiście geniusz, zwłaszcza lądowanie, ale reszta zupełnie niestrawna, przynajmniej jak dla mnie.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Podczas lektury „Śladami zapomnianych bohaterów” natrafiłam na interesującą ciekawostkę, ściśle związana z filmem. W momencie, w którym jeden z oficerów informuje generała Marshalla o śmierci trzech z czterech braci Ryan, zwraca się do niego słowami: "Byli razem w 29 Dywizji, ale rozdzieliliśmy ich do różnych jednostek po tym, jak Sullivanowie zginęli na "Juneau".
Historia śmierci braci Sullivanów jest w filmie podawana jako główny powód dla ustanowienia w wojsku przepisów zabraniających rodzeństwu służenia na tych samych np. okrętach. Nie jest to zgodne z prawdą – przepisy te istniały jeszcze zanim Sullivanowie się zaciągnęli (nie byli też pierwszym przypadkiem jednoczesnej zagłady całej rodziny podczas działań wojennych, choć raczej nie zdarzało się by chodziło, aż o pięciu braci na raz), niestety przepisy nie były bezwzględnie egzekwowane; bracia odwołali się od zakazu i dostali pozwolenie na wspólną służbę na "Juneau".
W rzeczywistości ich śmierć walnie przyczyniła się do ustanowienia: Sole Survivor Policy w myśl której po śmierci jednego z członków rodziny w działaniach wojennych, nie należało dopuścić do śmierci pozostałych członków bliskiej rodziny służących w siłach zbrojnych (za wiki)
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Zaraz zaraz, a czy przypadkiem film nie opierał się o historię braci Niland?
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
araz zaraz, a czy przypadkiem film nie opierał się o historię braci Niland?
A gdzie ja podaję, że jest inaczej?
Piszę o regulacjach prawnych; sama historia JEST oparta na losach braci Niland.
Historia śmierci braci Sullivanów jest w filmie podawana jako główny powód dla ustanowienia w wojsku przepisów zabraniających rodzeństwu służenia na tych samych np. okrętach chodzi o przypadek braci S. i (niezgodną z prawdą historyczną) sugestię, jakoby to ich historia stała się dla wojska inspiracją dla wprowadzenia zakazu - w rzeczywistości istniał on już wcześniej.
Ciekawostka przy okazji.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach