Film jest historią jednej z najbardziej krwawych potyczek wojny wietnamskiej. Przez 10 dni Amerykanie wytrwale przedzierali się metr po metrze poprzez morderczy ogień zaporowy armii Wietnamu. Celem było silnie ufortyfikowane wzgórze nazwane przez historyków "Hamburger Hill", ponieważ ciała zabitych Amerykanów wyglądały po bitwie jak siekane mięso na hamburgery. Ten film to mocny rozrachunek z wojną w Wietnamie i zarazem hołd złożony odwadze amerykańskich żołnierzy, którzy tam polegli.
Całkiem przyzwoity film wojenny. Ma on jakby dwa oblicza; jedno to sceny batalistyczne, drugie - sceny w bazie wojskowej, czy też przerwy między walkami, kiedy to żołnierze dyskutują o wojnie, sytuacji w rodzinnym kraju (ruch hippisowski, wolna miłość, pacyfistyczne manifestacje, emancypacja czarnych, wrogość wobec weteranów). Film chwalony był za brutalny realizm. Moim zdaniem - oblicze batalistyczne są bardzo dobre, przypominają nieco "Na zachodzie bez zmian" i w ogóle realia wojny pozycyjnej, gdy żołnierze czołgają się w błocie w ataku na okopy przeciwnika. To "społeczne" oblicze wypada trochę gorzej, głównie ze względu na drętwe aktorstwo i czerstwe dialogi. Niemniej jednak polecam.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-10-30, 14:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach