Upadek / Der Untergang
reż. Oliver Hirschbiegel (Austria, Niemcy, Włochy 2004)
Berlin, kwiecień 1945 roku. Na ulicach panuje chaos nie do opisania. Naród niemiecki czeka na swą nieuchronną klęskę. Adolf Hitler wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami ukrywa się w bunkrze w podziemiach Kancelarii Rzeszy. Wśród "świty" wodza znajduje się Traudl Junge, ostatnia sekretarka Hitlera. To jej wspomnienia posłużyły do przedstawienia ostatnich, spędzonych w izolacji, dwunastu dni życia wodza upadającej III Rzeszy. Te dramatyczne dni wzbudzają tak wiele kontrowersji i domysłów jak żaden inny etap biografii Hitlera. Co naprawdę wydarzyło się 10 metrów pod ulicami Berlina?
Mnie to osobiście zmiażdżyło. Jestem miękka, więc oczywiście najbardziej zmiażdżyła mnie osoba Magdy Goebbels, a czemu to chyba nie muszę pisać. Niestety nie oglądałam od początku tylko drugą połowę,ale i tak za długo zapadło mi w pamięć, muszę koniecznie obejrzeć od początku, na spokojnie...
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 11:09, w całości zmieniany 4 razy
Film bardzo dobry, ale jest kilka nieścisłości i przekłamań.
Spoiler:
Np reakcja Adolfa na wiadomość o zdradzie Fageleina. W filmie wybuchł gniewem, w rzeczywistości przyjął to apatycznie i dopiero któryś z jego adiutantów przemówił mu do rozsądku, że Fageleina trzeba ukarać. Zakończenie całkiem zmienione. W rzeczywistości ta sekretarka była przez kilka lat ruchana przez radzieckiego generała. W filmie odchodzi bez szwanku.
Mimo wszystko całkiem dobre zekranizowanie upadku Hitlera.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5212 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-01, 12:26
Spore wrażenie robi też scena gdzie ta młoda dziewczyna z Hitlerjugent (zresztą nie tylko ona) popełnia samobójstwo. To byli ludzie, których hitleryzm często prowadził już niemal od samej kołyski. Wiadomość o wkroczeniu ruskich do Berlina to musiał być dla nich prawdziwy koniec świata. Czytałem kiedyś dzienniki takiego młodego chłopaka, który wojnę spędził jako członek HJ - mówił, że to były najlepsze lata jego życia (w sumie mu się nie dziwię - zagraniczne obozy, gry, zajęcia sportowe, nocowanie w zamkach, pod namiotami, marszobiegi, zabawa w wojsko, rodzice daleko, koledzy pod ręką, wszystko profesjonalnie zorganizowane i na koszt państwa, dla młodego chłopaka to musiała być bajka).
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5212 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-02, 15:27
No były tam takie sceny "z drugiego planu", przecież nie wszystko działo się w bunkrze (chyba, że mi się coś myli z innym filmem o podobnej tematyce ale nie sądzę). Teraz przez Ciebie będę musiał to ściągać żeby dokładnie sprawdzić bo mnie będzie dręczyć.
Film bardzo dobry i bardzo go lubię - pomimo tych paru nieścisłości, o których wspomniano. No i Bruno Ganz jako Hitler moim zdaniem rozdaje karty.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach