Wysłany: 2010-08-20, 00:14 Wielka Czerwona Jedynka
Wielka Czerwona Jedynka / The Big Red One
reż. Samuel Fuller (USA 1980)
Francja, listopad 1918 roku. Przed czterema godzinami zakończyła się pierwsza wojna swiatowa. Jeden z amerykańskich piechurów tkwiący od wielu dni w okopie nie zdaje sobie z tego sprawy i zabija niemieckiego żołnierza, który prosi o darowanie życia. Na cześć jego bezsensownej śmieci oznaczenie z jego munduru - "czerwoną jedynkę", przeniesiono jako nazwę do amerykanskiej pierwszej dywizji piechoty. Gdy wybucga II wojna światowa ten sam aliancki zołnierz przystepuje do walki z Niemcami. W listopadzie 1942 roku, w stopniu sierżanta, laduje z Pierwszą Dywizją Puiechoty US Army w Afryce Północnej...
Film opowiada generalnie o grupce żołnierzy 1.DP (w której służył sam reżyser, stąd też jest sporo nawiązań do prawdziwych sytuacji, w dodatku jedna z postaci jest wzorowana lekko na Fullerze), od walk w Afryce Północnej, przez Sycylię, Normandię, Belgię, Niemcy aż do wyzwolenia obozu koncentracyjnego Falkenau w Czechosłowacji. Świetny obraz, bez zbędnej spinki. Lee Marvin w roli sierżanta zniszczył. W ogóle wiele scen zniszczyło - na przykład widok ledwo stojących na nogach dziadków z Volkssturmu, albo młody dzieciak-nazista którego nikt się nie odważył zabić. Za to dostał lanie i co klaps wołał "Heil Hitler!". Do czasu. Ode mnie mocne 8/10, w porywach do 9.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-20, 09:39, w całości zmieniany 1 raz
Mam sentyment do Lee Marvina - tu zresztą wypadł bardzo dobrze, dobrze zrobiona fabuła pokazująca szlak bojowy Jedynki - jak na tamte czasy film z rozmachem (Amerykanie zrobili jeszcze przynajmniej dwa o swych jednostkach). W sumie chyba widziałem 2 razy w ciągu ostatnich 10 lat - i oba z włoskim dubbingiem !!! trochę śmiszno !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach