Imperium Słońca / The Empire of the Sun
reż. Steven Spielberg (USA 1987)
Jest 1941 roku. Od czterech lat trwa wojna chińsko-japońska. Żyjący w Szanghaju cudzoziemcy nie odczuwają zbytnio jej skutków. Jim Graham jest synem amerykańskiego dyplomaty ma 11 lat i interesuje się lotnictwem. Kiedy Japończycy atakują Szanghaj chłopiec oddziela się od rodziny. Chłopak wraca do domu i postanawia czekać na rodziców, ale mijają dni a oni się nie zjawiają. Jim wyrusza do miasta, gdzie spotyka byłych zołnierzy amerykańskich. Ujęty wraz z nimi trafia do obozu dla internowanych.
Steven Spielberg doskonale wie jak robić filmy wojenne a Imperium Słońca jest tego najlepszym przykładem. Film oparty jest na autobiograficznej powieści Jamesa Grahama Ballard. Akcja toczy się podczas II Wojny Światowej w japońskim obozie dla internowanych. Jednakże w filmie nie zobaczymy wielu wybuchów, ani scen batalistycznych, tutaj wojna jest jedynie tłem. W Imperium Słońca widzimy świat z perspektywy 12-letniego chłopca, który pod wpływem nowych warunków musiał przedwcześnie dorosnąć. Jim dzięki wrodzonemu sprytowi i inteligencji, doskonale radzi sobie w nowym otoczeniu, szybko uczy się nowych zasad, które obowiązują w obozie.
Spielberga daję nam kawał świetnego kina. Genialny Christian Bale (jak do tej pory najlepsza rola w jego karierze ) i nie ustępujący mu w niczym John Malkovich. Przepiękna ścieżka dźwiękowa, zdjęcia. Imperium Słońca to pozycja obowiązkowa dla każdego fana kina
A tutaj próbka tego świetnego soundtracku
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-05, 03:24, w całości zmieniany 3 razy
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-08-07, 23:09
Ten film mnie zauroczył, mimo, że opowiada o wojnie. Być może dlatego, że pokazuje ją z perspektywy chłopca, który patrzy na wojnę zachwyconymi oczyma - od dziecka pasjonowały go samoloty, dużo o nich czytał, teraz, w czasie wojny mógł je zobaczyć "na żywo", w akcji, niemal na wyciąnięcie ręki. Niestety, z czasem fascynacja stalowymi ptakowi musi ustąpić codziennej krżątaninie w obozie jenieckim i wyszukiwaniem sposobów na przeżycie, codzienność niesie mu co rusz kolejne rozczarowania. Ale mały bohater, nigdy nie traci zachwytu nad życiem i światem, co często bierze się jeszcze, niestety, z niewiedzy do czego może być zdolny człowiek - gdy widzi odblask promieniowania bomby atomowej obwieszcza wszystkim naokoło, że widział Boga - wspaniała scena.
Mam wielki sentyment do tego filmu, od niego zaczęła się moje zainteresowanie dwoma aktorami - Bale'm i Malkovichem.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Być może wstyd się przyznawać, ale dopiero teraz to obejrzałem. Nie jestem zachwycony i troszeczkę się wynudziłem. U Spielberga jak to u Spielberga - realizacja z ogromnym rozmachem, mocna obsada, dobre zdjęcia i oprawa muzyczna, ale też zbyt długo, nudno i pretensjonalnie. Jest oczywiście parę dobrych momentów, no i to niby na faktach, choć coś mi się zdaje, że w japońskich obozach osadzeni tamże dostawali bardziej po dupie.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie podobał mi się film, a młody Bale jest tu tak irytujący, że przez większość czasu ma się ochotę dac mu w ryja Pewnie to własnie przez niego mi się nie podobał.
Moim skromnym zdaniem - był wtedy znacznie mniej irytujący niż obecnie
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Mnie też coś działał na nerwy. Miota się jakby miał ADHD i jest bardzo pretensjonalny. Niby to tylko dziecko, naiwne i w ogóle, ale jakoś mnie to nie przekonało...Gdy Bale dorósł, trafiło mu się jednak parę lepszych ról. A że jest primadonną i bufonem - to chyba normalne w tym zawodzie
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-13, 07:59
Arcyznawca napisał/a:
A że jest primadonną i bufonem - to chyba normalne w tym zawodzie
Nie tylko w tym...
Nie czepiajcie się Bale'a! W "IMperium..." jest świetny (w innych filmach zresztą też, ja nie narzekam). W końcu znalazł się w obozie, bez rodziców, w czasie wojny, to jaki ma być? Grzeczny, spokojny, z rączkami na kolanach i w siadzie prostym? Ludzie, marudzicie!
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Moja opinia o tym filmie jest wypadkową opinii Arcyznawcy i Donii. Do czasu kiedy młody trafił do obozu film ma u mnie 10/10 - fajnie pokazany chaos wojenny i zagubienie gówniarza plus genialne sceny z udziałem wielu statystów (jarają mnie takowe niesamowicie). Potem jest trochę gorzej, gdż Spielberg zaczyna stosować chwyty typowe dla swojego familijnego kina które w Indianach, ET, Jurassicach itp rewelacyjnie się sprawdzają - ale jakoś z realiami wojennymi tudzież obozowymi średnio mi się kleją (ta scena z salutowaniem na tle samolotu... brrr). Rozumiem dlaczego takie zabiegi zostały zastosowane, ale nadal... nadal jednak jest mnóstwo genialnych patentów czy pojedynczych scen, jak choćby
Spoiler:
zabójstwo tego młodego Japończyka
.Całościowo jak dla mnie jeden ze słabszych Spielbergów, chociaż i tak reżyser przebija w Imperium... o kilka długości swoje wspólczesne dokonania.
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-14, 07:32
Jarod napisał/a:
Spoiler:
Spoiler:
zabójstwo tego młodego Japończyka
Dokładnie, oprócz tej wymienionej przez mnie
Spoiler:
reakcja chłopaka na poświatę bomby atomowej
jedna z najlepszych scen w filmie, i ta mina Malkovicha.
Nie zauważyłam kompletnie uchybień, jakie Jarod wskazuje, może za mało znam familijnych filmów Spielberga, a może tak mnie wchłonęła ta niesamowita opowieść, tak wcieliłam się w skórę JIma na te dwei godziny, że w ogóle nie zwróciłam uwagi, że coś się może nie zgadzać z realiami wojennymi. Tym bardziej, że bohaterem był 10-12 letni chłopak, który też sobie z tych groźnych realiów sprawy nie zdawał i zachowywał się czasem jakby był na biwaku czy obozie przetrwania. Poodbnie zresztą jak ten drobny rzezimieszek grany przez Malkovicha, który w gruncie rzeczy był tak samo naiwnym chłopcem jak Jim, przynajmniej na początku filmu.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Arcyznawco. Bale w "Imperium słońca" pretensjonalny? Chłopie, opamiętaj się! Na czym niby ma polegać jego pretensjonalność? W ogóle rozumiesz znaczenie tego terminu? Co jest pretensjonalnego w tym, że dzieciak stara się przeżyć wojenny koszmar. Jest sam, bez matki i ojca, nie płacze, nie łamie się, tylko prze do przodu. Co jest pretensjonalnego w jego rozmowach z Basie? Bądź też w pamiętnej scenie dzielenia mango? Co jest pretensjonalnego w tym, że 10 letni chłopiec widząc nadlatujący myśliwiec krzyczy z radości bo był nimi zafascynowany. Wreszcie, co jest pretensjonalnego w cudownej scenie finałowej? Rozumiem, że ma prawo ci się nie podobać, no ale bez żartów. Już tak pierdolisz o tym byciu pretensjonalnym, że głowa boli.
No tylko nie "pierdolisz", bo w ryj dać mogę dać. Radziłem ci już, żebyś uważał na swój niewyparzony jęzor. Jeszcze tym razem będę jednak wyrozumiały.
Bale był pretensjonalny, a przynajmniej mnie się taki wydał, być może dlatego, że sam byłem jednak dużo poważniejszym i mądrzejszym dzieckiem czy nastolatkiem, a nie kretynem podskakującym w miejscu i z rozdziawioną gębą salutującym do wrogich samolotów. Ja rozumiem, że miał tu być pokazany zachwyt dziecięcy nad wojną, kontrasty etc., ale co zrobię, że wyszło sztucznie? Przynajmniej ja nie zostałem przekonany. Każdy ma prawo do własnej opinii.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-29, 09:25
Arcyznawca napisał/a:
No tylko nie "pierdolisz", bo w ryj dać mogę dać. Radziłem ci już, żebyś uważał na swój niewyparzony jęzor.
Arcyznawco! Jaki ty przykład dajesz, jako moderator? Sam sobie powinieneś dać osta.
Arcyznawca napisał/a:
sam byłem jednak dużo poważniejszym i mądrzejszym dzieckiem czy nastolatkiem, a nie kretynem...
Może to tylko tobie tak się wydaje. A może po prostu nie miałeś takiej pasji? każdy pasjonat wydaje się być kretynem dla obserwatora.
Ja w każdym razie, pokochałam tego chłopaka, i Bale'a i czekałam cierpliwie, kiedy go, czyli Bale'a, zobaczę w kolejnym filmie. I zobaczyłam, w bardzo ciekawym, we "Wszystkich małych zwierzątkach", a potem to już pooooszło! Chłopak wyrósł na gwazdę.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Arcyznawco! Jaki ty przykład dajesz, jako moderator? Sam sobie powinieneś dać osta.
Przecież to cytat z Dnia świra ... koniec offtopa.
DA napisał/a:
Może to tylko tobie tak się wydaje. A może po prostu nie miałeś takiej pasji? każdy pasjonat wydaje się być kretynem dla obserwatora.
Jakieś tam pasje zawsze miałem, ale jakoś nigdy się tak nie zachowywałem (podobnie jak nikt mi znany, a znam paru maniaków samolotów, modelarstwa etc.), tak więc chyba nie chodzi tu o jakieś uniwersalne zasady, które próbujesz wykładać.
Jednego Bale przekonał, drugiego nie. Mnie NIE ZACHWYCA. Tak ciężko wam to pojąć? Ale rozumiem, że najlepiej byłoby zadekretować, że film i główna rola geniusz, i każdego, co uważa inaczej, piorunem do obozu reedukacyjnego.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-29, 14:19
Arcyznawca napisał/a:
Przecież to cytat z Dnia świra ... koniec offtopa.
Phi, wielki mi cytat.
Arcyznawca napisał/a:
tak więc chyba nie chodzi tu o jakieś uniwersalne zasady, które próbujesz wykładać.
Ja nic nie próbuję wykładać, to ty jesteś tu od mądrości i wykładów, Arcyznawco. Próbuję tylko bronić Bale'a, ale wcale nie chcę cię przekonywac do zmiany zdania, czy to tak trudno pojąć wszechwiędzącemu? I nie podniecaj sie tak bardzo, nie jesteś na wiecu politycznym, to tak a propos;
Arcyznawca napisał/a:
Ale rozumiem, że najlepiej byłoby zadekretować, że film i główna rola geniusz, i każdego, co uważa inaczej, piorunem do obozu reedukacyjnego.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Jakby to ująć... Nie porwało mnie toto. Bale może nie pretensjonalny, ale dość przeciętny, daleko temu do rewelacji. Zresztą chyba nie wypatrzyłam żadnej kreacji aktorskiej, któraby mnie zachwyciła. Jeden spory plus, Spielbergowi udało się uniknąć stu kilogramów patosu i biadolenia, no i fakt, sceny z kupą statystów dobrze się prezentują. Ale nie wciągnęło mnie, nie wpuściło mnie w skórę głównego bohatera. Całość pozostała tylko historyjką na ekranie, mimo tego, że to na faktach.
No cóż, kolejny klasyk, którego nie kupuję
_________________ "We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
Według mnie jeden ze słabszych filmów Spielberga. Fabuła nie wciągała mnie bez reszty, brak scen batalistycznych. Oczywiście, nie twierdzę, że to zły film ze względu na ich brak ale po prostu brakowało mi ich. Może gdyby takie wystąpiły film wydawałby mi się bardziej interesujący. Za co mogę pochwalić, to na pewno za muzykę oraz aktorstwo. Bale sprawdził się świetnie - młody wiek i brak doświadczenia nie przeszkodziły mu w stworzeniu zapadającej w pamięć kreacji. W mojej ocenie 6/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach