Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-12, 08:05 Green Zone
Green Zone
reż. Paul Greengrass (Francja, Hiszpania, USA, UK 2010)
Matt Damon i reżyser Paul Greengrass ponownie połączyli siły w thrillerze "Green Zone", którego akcja rozgrywa się podczas pierwszych chaotycznych dni wojny w Iraku, kiedy to nikomu nie można było ufać, a każda decyzja mogła skończyć się nieprzewidywalnymi konsekwencjami. Podczas prowadzonej przez Stany Zjednoczone okupacji Bagdadu w 2003 roku, starszy chorąży Roy Miller (Damon) i zespół inspektorów wojskowych zostają wysłani w celu odnalezienia broni masowej zagłady, która jak wierzono miała być składowana na irackiej pustyni. Przemieszczając się z jednego zabezpieczonego minami miejsca – pułapki na drugie, żołnierze w trakcie poszukiwania śmiertelnych odczynników chemicznych natykają się na zawiłe próby zatajenia prawdy, które zmieniają cel ich misji. Działając wśród agentów wywiadu kierujących się sprzecznymi motywami, Miller szuka odpowiedzi, które albo zniosą reżim, albo doprowadzą do eskalacji działań wojennych w tym zapalnym rejonie. Znajduje najbardziej zawodną broń - prawdę. [opis dystrybutora]
Green Zone umieściłbym gdzieś pomiędzy takimi obrazami jak "W sieci kłamstw", "Królestwo" i "Bitwą o Irak". To taki trochę film szpiegowski w wojennych dekoracjach. Mamy iracki teatr walk miejskich, mamy dzielnego chorążego i zły amerykański rząd. Ogólnie sporo patosu, od którego momentami aż bolą zęby i odkrywania Ameryki na nowo (że Bush walczył o ropę, a nie o zbawienia świata i demokrację - wielkie mi rzeczy). A tak poza tym to całkiem zjadliwe i dobrze nakręcone amerykańskie kino wojenne. Szkoda tylko, że takie wtórne i schematyczne. Nie ziewałem co prawda ale momentami kapkę się nudziłem. Wszak to wszystko już gdzieś przecież było. Umiarkowanie polecam.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Trochę zawiodłem się na tej produkcji. Owszem, nie jest to jakaś klapa, albo nudziarstwo, ale oczekiwałem czegoś więcej. Matt Damon po raz kolejny w filmie klasy średniej.
To jest dziwny film i nie wiem, czy dlatego, że nieudany, ale ze względu na uwielbienie dla Greengrassa nie chcę tego przyjąć do wiadomości, czy też jak najbardziej udany, ale nie w sposób którego by wszyscy oczekiwali. Składnia poprzedniego zdania pokazuje, jaki mam z "Green Zone" zgryz.
To film akcji, który olewa bycie filmem akcji (brak wyrazistego bohatera czy antagonisty do rozwalenia przez bohatera). To film wojenny, którego akcja skupia się na poszukiwaniu powodu do wywołania zakończonej niedawno wojny. Przewdziwny miks. W sumie najbardziej podobało mi się coś w rodzaju przesłania:
Spoiler:
Jak zrobisz wojnę, a potem chcesz robić pokój, to przygotuj się na ściskanie rąk bardzo niefajnych ludzi, których najchętniej postawiłbyś pod ścianą i rozwalił. Innego rodzaju działanie jest głupie, nieodpowiedzialne i szkodliwe
Taka lekcja politycznego realizmu w filmie za sto milionów dolarów. Rzadki przypadek.
akcja skupia się na poszukiwaniu powodu do wywołania zakończonej niedawno wojny.
Tak, tylko nie żołnierz jest od tego by szukać powodów wywołania wojny, żołnierz jest od tego by wykonywać rozkazy. Dla mnie ten film jest spalony właśnie z tego powodu. Ale wyszło tak po amerykańsku - dzielny chłopak kontra cały zły świat.
Przecież dostał rozkaz - szukaj Broni Masowej Zagłady! A że nie znajdował, to się zaczął martwić, że nie może wykonać rozkazu. I zrobił wtedy to, co ja bym zrobił, czyli zaczął kombinować "czemu, ach czemu tu nigdzie nie ma Broni Masowej Zagłady?" No i wykombinował (z dużą pomocą, ale ja bym w takiej sytuacji każdy cynk z wiarygodnego źródła wziął z pocałowaniem ręki).
Z tego co pamiętam to miał sprawdzać konkretne miejsca. Sytuacja przedstawiona w filmie była po prostu absurdalna. Nie do pomyślenia rzeczą jest by żołnierz zlekceważył rozkazy i w strefie działań wojennych samodzielnie zaczynał prowadzić (przede wszystkim nie od tego on tam jest) śledztwo. Do tego wchodzi w romans z wywiadem przy okazji srając do kołyski konkurencyjnej agencji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach