Lepa sela lepo gore / Piękna wieś, pięknie płonie
reż. Srdjan Dragojević (Jugosławia 1996)
Film zaczyna się od czarno-białej sekwencji przypominającej kroniki filmowe, a relacjonującej oddanie do użytku jednego z tuneli w Bośni. Z poczuciem humoru, typowym dla serbskich komedii scena ta kończy się efektownym zranieniem palca nożyczkami przez zaproszonego gościa, przecinającego wstęgę. Zasadniczą treść filmu stanowią obrazy wojny, często nasycone wyjątkowym okrucieństwem. Opowieść o dziecinnej przyjaźni Serba Milana i Muzułmanina Halila, która pod wpływem wojny przeradza się w nienawiść i o śmieszności czasów Tity została w filmie zaprezentowana w sposób dość typowy dla kina jugosłowiańskiego lat 90., a przez to banalny. Niezwykłą scenerią, w której rozgrywa się prawie pół filmu jest wspomniany wcześniej tunel, w którym w czasie wojny została uwięziona i otoczona przez oddziały bośniackie grupa serbskich żołnierzy. Staje się to pretekstem do zaprezentowania zróżnicowanych postaw ludzkich wywołanych przez wojnę - od heroizmu i brawury poprzez typowe objawy szaleństwa do zwierzęcego strachu. Wydumane dialogi prowadzone przez serbskich żołnierzy w tunelu stają się momentami dość abstrakcyjne, równie abstrakcyjna staje się obecność w tunelu Amerykanki, pracującej dla jednej z organizacji humanitarnych. Film dość wyraźnie pro-serbski, choć końcowe sceny w szpitalu, kiedy ciężko ranny Serb próbuje zabić ciężko rannego Bośniaka czołgając się do niego po szpitalnej podłodze mogę wskazywać, że autorzy przede wszystkim chcieli zaprezentować bezsens tej wojny.
Film znacznie mniej znany poza Serbią niż wywołujący zachwyty krytyków Underground Kusturicy, jednak w samej Serbii film Dragojevića zyskał znacznie większą popularność i przez długi okres czasu był pokazywany przy pełnych salach kinowych.
Jeden z moich faworytów, gdyby "Szeregowiec Ryan" w całości wyglądał jak w pierwszych minutach, ten w/w film nie byłby moim ulubionym filmem wojennym. A tak to jest ...kumie.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 10:48, w całości zmieniany 4 razy
"Pięknie się patrzy na płonącą wieś. Radośnie to wygląda."
Bardzo dobre kino wojenne. Realizacja momentami nieco kuleje, ale klimat jest potężny. Z początku nie bardzo wiadomo, o co chodzi, a to z powodu sposobu opowiadania historii. Przez cały film przeplatają się bowiem wydarzenia z lat 1980, 1992 i 1994. Dużo absurdalnego humoru, ale i świetnie ukazano tragizm wojny domowej, w której walczą przeciwko sobie przyjaciele i sąsiedzi mówiący jednym językiem. Nie wiem, dlaczego film jest przedstawiany jako proserbski, ja takiego wrażenia bynajmniej nie odniosłem.
W każdym razie zdecydowanie polecam
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach