Wojna Zimowa / Talvisota
reż. Pekka Parikka (Finlandia 1989)
Film opowiada o fińskich wojskach, które stają do walki przed radzieckim najeźdźcą. Mimo ogromnej przewagi, jaką miał Związek Radziecki, Skandynawowie odnoszą wielkie zwycięstwo. Ta porażka ukazała światu jak bardzo słaba i zacofana jest Armia Czerwona.
Ostatnio w temacie o "Wrogu u bram" narzekaliśmy z Surferem, że nie ma filmów o nieco zapomnianej wojnie zimowej, aż wreszcie mój interlokutor wyszperał informacje na temat "Wojny Zimowej". Czym prędzej zaopatrzyłem się i obejrzałem ów obraz (trwająca ponad 3h wersja reżyserska jest "na torrentach"). Jest to solidne i godne polecenia kino wojenne, chociaż momentami nieco przydługawe. Przez pierwsze kilkadziesiąt minut filmu pokazana jest mobilizacja i transport na linię frontu, gdy jeszcze nie wiadomo, czy będzie wojna. Później pokazano też przepustki do domu, pogrzeby poległych, życie frontowe na tyłach. Ale nie zabrakło również scen batalistycznych, a nawet jest ich bardzo dużo i są zróżnicowane. Czasem Finowie nawet nie widzą wroga, a są bombardowani przez samoloty i artylerię, innym razem Sowieci przypuszczają raz po raz frontalne ataki wspierane czołgami, niekiedy walka toczy się natomiast w okopach przy użyciu bagnetów, kolb, saperek. Jednym słowem - realia wojny pozycyjnej. Podobne to trochę do "Na zachodzie bez zmian" czy "Stalingradu". Dodać należy, że sceny ran i śmierci są dość brutalne, a zginąć można dosłownie w każdej chwili. Nie ma na szczęście napinania i zbędnego patosu. Jest za to wojna, śmierć, zniszczenie i hordy pijanych czerwonoarmistów. Trochę szkoda, że nie pojawia się Simo "Biała Śmierć" Häyhä. Ale to chyba skutek konwencji, jaką przyjęli twórcy - film opowiada o heroizmie zwykłych, prostych żołnierzach piechoty, którzy bronią swych domów i ojczyzny przed czerwoną inwazją. Duży plus za odwzorowanie umundurowania (fińscy żołnierze w Stahlhelmach, szarych uniformach i maskujących pałatkach wyglądają jak żywcem wyjęci spod Stalingradu, hehe), uzbrojenia: tu warto wspomnieć, że używano prawdziwych T-26, które fińscy żołnierze zdobyli na Sowietach - duży plus, bo w filmach wojennych rzadko można zobaczyć takie czołgi, jakie faktycznie były w użyciu w danym okresie. Z wad: można zwrócić uwagę na czasem bardzo kiepski montaż, czasem sceny dosłownie urywają się i akcja przeskakuje do zupełnie innego momentu. Widziałem także, że wielu krytykuje scenariusz jako "słaby i nudny", bo jest rzekomo "za mało akcji". Ja akurat wolę takie realistyczne ukazanie wojny z jej całym inwentarzem, niż jakieś przygodowe historyjki w konwencji wojennej rodem z Hameryki.
Generalnie film bardzo dobry i polecam - przede wszystkim miłośnikom kina wojennego.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-11, 04:35
Jeżeli to jest scena batalistyczna z tego filmu to muszę przyznać, że jestem pod sporym wrażeniem:
Swoją drogą fajnie, że wygrzebaliście coś takiego. Dawno już miałem ochotę na jakiś oryginalny wojenny temat filmowy, a ta propozycja zdaje się spełniać te oczekiwania niemal w 100%.
Arcyznawca napisał/a:
trwająca ponad 3h wersja reżyserska jest "na torrentach"
Uprzedzając ew. wklejanie linków do konkretnych torrentów w przyszłości, chciałbym wyraźnie prosić aby nie promować więcej pirackich zachowań na tym forum. To co ktoś robi we własnym zakresie to już nie nasza sprawa, ale oficjalnie zdecydowanie odcinamy się od tego typu praktyk.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Uprzedzając ew. wklejanie linków do konkretnych torrentów w przyszłości, chciałbym wyraźnie prosić aby nie promować więcej pirackich zachowań na tym forum. To co ktoś robi we własnym zakresie to już nie nasza sprawa, ale oficjalnie zdecydowanie odcinamy się od tego typu praktyk.
Spoko. Nie miałem zamiaru wklejać żadnych linków. A tak w ogóle to nie jest tak, że można pobierać na własny użytek i jeśli się skasuje po 24h, to nie jest to piractwo? Zresztą mniejsza z tym. Warto zaznaczyć, że film ukazał się nawet w Polsce na DVD, niestety w mocno okrojonej wersji kinowej (122 min.).
Cytat:
Jeżeli to jest scena batalistyczna z tego filmu to muszę przyznać, że jestem pod sporym wrażeniem:
Tak, to z tego filmu. Takich scen jest tam dużo, dużo więcej.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Jeśli kogoś nie zachęcił mój opis i zajawki z YT, to tutaj przychylna recenzja pióra Tomasza Raczka, pod którą mógłbym się podpisać osobiście (przy czym zaznaczam od razu, że tutaj kończą się podobieństwa między mną i panem Tomaszem )
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
W sobotę miałam film w rękach - odłożyłam i kupiłam... Centuriona W sumie to przez was
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
O nieszczęsna! Wojna zimowa > Centurion. Zresztą, jakich znowu "nas"? Na pewno nie przeze mnie, przecież założyłem temat, zachwalałem...a że nikt nie obejrzał, to już nie moja wina niemniej przejrzyj moje powyższe uwagi na temat dostępnych wersji; polskie wydanie DVD jest, zdaje się, bardzo mocno okrojone.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Sam się "Centurionem" poniecałeś o ile mnie pamięć nie myli
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Sam się "Centurionem" poniecałeś o ile mnie pamięć nie myli
Chyba nie masz racji. Pozwolisz, droga Koleżanko, że zacytuję siebie samego:
Arcyznawca w temacie o Centurionie napisał/a:
Niestety wiele więcej nie ma w tym filmie. Dla zabicia czasu można obejrzeć, ale nie ma co się nastawiać na wielkie kostiumowe historyczne kino. To raczej mocno średnie kino akcji z dużą ilością przemocy, osadzone w starożytności. Pewno za dwa miesiące niewiele będę z tego filmu pamiętał. Są ze dwie dobre chamówy (scena z ucieczką przed wilkami i sama końcówka). Dość ciekawą postać wykreował Dominic West, znany mi z The Wire (McNulty) — szkoda tylko, że tak krótko występuje. Od razu sobie doczytałem, jak to z tym IX legionem było — jakieś bliżej nieznane ciężkie walki faktycznie miały miejsce w Brytanii na początku panowania cesarza Hadriana, ale sam legion został, jak się wydaje, ewakuowany wcześniej na teren obecnych Niderlandów. Kiedy i z czyich rąk został zniszczony, tego nie wiadomo (nie pojawia się w armijnych spisach z czasów Marka Aureliusza), ale istnieje hipoteza, że gdzieś na Wschodzie, a więc film to raczej dowolna interpretacja losów tej formacji. Aha — dowódcą legionu był legat, a nie żaden "generał". Taki drobny szczegół.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach