Ścieżki chwały / Paths of Glory
reż. Stanley Kubrick (USA 1957)
I wojna światowa. Do francuskiego sztabu przybywa generał George Broulard. Obiecując awans generałowi Mireau, nakłania go, by rozkazał swoim ludziom zaatakować pozycje niemieckie. Mireau przekazuje dalsze rozkazy pułkownikowi Daxowi, który ma bezpośrednio kierować akcją. To on prowadzi oddział na pewną śmierć. Gdy jednak sytuacja staje się bardziej niebezpieczna, Dax nie słucha już kolejnych rozkazów i wycofuje się ze swymi oddziałami (za: filmweb.pl)
Jeden z najlepszych filmów wojennych i jeden z moich ulubionych w ogóle. Częściowo na faktach. W dalszej części filmu mamy bowiem proces o dezercję wybranych przez swego rodzaju decymację żołnierzy. Ich adwokatem jest właśnie pułkownik Dax. W tej roli kongenialny Kirk Douglas. Armia francuska uskuteczniała niestety takie metody, np. w 1917 roku. Przejmujący, perfekcyjnie zrealizowany obraz, na długo zostający w pamięci. Warto dodać, że we Francji puszczono go dopiero w 1975 roku:
Cytat:
"Contrary to a persistent urban legend, the film was not banned in France; however, the French government placed enormous pressure on United Artists, the European distributor for the film, through diplomatic channels, to refrain from releasing the film. As a result, the film was not submitted to French censors, and was not shown in France until 1975, when moral codes had changed and attitudes calmed.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-03-10, 16:16, w całości zmieniany 1 raz
Czytałem książkę, która jest po prostu mistrzowska. Zaś film Kubricka trzyma jej poziom, co czyni z niego prawdziwe arcydzieło kinematografii. Stanley już jako dojrzały reżyser serwuje prawdziwą ucztę, która powinna pochłonąć bez reszty każdego widza. Kirk Douglas zagrał jak natchniony.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach