Słodko gorzki
reż. Władysław Pasikowski (Polska 1996)
Bohaterami filmu są uczniowie pewnego liceum: Mateusz, Igor, Marlon, Paulina. Mateusz, po powrocie z Budapesztu, dowiaduje się o samobójczej śmierci jednego z kolegów, Piotra przezywanego Bąblem, który powiesił się na szkolnym boisku. Mimo, iż sam nigdy nie był jego przyjacielem, a nawet czasami mu dokuczał, Mat podejmuje "śledztwo" mające wyjaśnić przyczyny śmierci chłopca. [opis filmweb]
Pasikowski wziął się za kino "młodzieżowe" i jak zwykle udało mu się zmontować całkiem zgrabny obrazek. Ja do tego filmu mam sentyment o tyle, że traktuje o mniej więcej czasach mojego liceum (choć gdy film się ukazał to byłem już na studiach ech..), jednak rozbieżność czasowa nie jest aż tak wielka, żebym z rozrzewnieniem nie mógł popatrzeć na to jak na obraz mojego pokolenia. Fajnie pokazany klimat szkoły która już nie wróci, podobnie "zajęć pozaszkolnych" czy wycieczek. Tak właśnie było, tak się balowało, przy takiej czy podobnej muzyce (ogromny szacunek dla Lipińskiego za ścieżkę dźwiękową). Piękne czasy, do których to co dzieje się teraz nie ma nawet startu. Rodząca się polska "demokracja" i my rzuceni w wir całego syfu pierwszej połowy lat 90-tych, umiejący się jednak zabawić i wyjść na jakąś tam prostą... A że fabuła trochę niespójna? Trochę kiczowate zdjęcia? A kogo to obchodzi, ja i tak wrócę do tego filmu pewnie nie raz, może po to żeby przypomnieć sobie jak było.
Warto zwrócić uwagę na świetną grę Marka Kondrata (scena na plaży z inscenizacją rewelacyjna), kilka naprawdę morderczych tekstów, czy na muzykę,warto po prostu obejrzeć... 8+/10 ode mnie.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-10-19, 21:56, w całości zmieniany 3 razy
Pasikowski jak to Pasikowski. Większość jego filmów sprowadza się do tego, że "wszystkie kobiety to kurwy" itd. ale film był o dziwo nawet niezły, zwłaszcza ze względu na klimat, o którym piszesz. Nie wydaje mi się jednak, bym do niego wracał - z Pasikowskiego wolę twarde, męskie kino, tzn. "Psy" oraz oczywiście "Glinę".
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dobry film, cholernie dobry... Myślalem że go kiedys oglądalem, ale dzisiaj okazało się że jednak nie. Zaskoczył mnie, bo spodziewałem się polskiego przeciętniaka, ale nie dość że w kategorii młodzieżowych filmów nie ustepuje on tym zagranicznym, to wręcz większość z nich przerasta. Pewnie dlatego że dzieje sie obok, a nie w amerykańskiej czy angielskiej, obcej nam rzeczywistości. Momentami może i banalna, ale i dobra, realistyczna, przemyslana fabuła. Kondrat - najlepszy polski aktor, odzywki p. Gnat, muzyka, Pazura i Linda w swoich najlepszych czasach, zajebista historia... No i ten powrot do licealnych czasów, mimo że nie jestem jeszcze tak stary jak Aske. Duże kino
PS. Jutro chyba pojadę z Młodymi Wilkami
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach