Dróżnik / The Station Agent
reż. Thomas McCarthy (USA 2003)
Opuszczona stacyjka kolejowa w stanie New Jersey, tory, po których z rzadka przejeżdża pociąg. Miasteczko z filmu McCarhy’ego to miejsce, gdzie niewiele się dzieje. Tutaj właśnie przybywa Fin (Peter Dinklage), karzeł mierzący 135 cm wzrostu, którego osoba powoduje nadmierne zainteresowanie otoczenia.
Fin stroni od ludzi, a czas wypełnia mu jego pasja, czyli kolejnictwo. Godzinami przemierza tory lub wpatruje się w przejeżdżające pociągi. Stacja kolejowa którą odziedziczył w spadku to dla samotnika stroniącego od ludzkich spojrzeń prawdziwy uśmiech losu. Okazuje się, że wbrew pozorom, w zabitej dechami dziurze wcale nie tak łatwo pielęgnować swoją prywatność i odrębność. Fin spotyka dwie osoby, które chętnie pożegnałyby się z nieodłączną samotnością, bardziej lub mniej świadomie kultywowanej.
Klimat sennej, nieco melancholijnej prowincji, gzie wszystko toczy się w zwolnionym tempie sprzyja nawiązywaniu kontaktów. Tak więc film, który zaczyna się tak jak historia o inności i samotności szybko staje się opowieścią o przyjaźni i poznawaniu siebie dzięki pomocy drugiego człowieka.
"Dróżnik" był nagradzany festiwalach filmowych Sundance i San Sebastian, został również wyróżniony Independent Spirit Awards.
Oglądałem w ciemno, będąc jedynie zachęcony oceną z filmweb. Film dość dziwny, choć może to tylko moje złudzenie, bo rzadko zapuszczam się w sfery melodramatu. Jak ktoś lubi kawałek melo to może wejdzie. Dla mnie coś jest w tym filmie.
Finbar, człowiek odrzucony, skazany przez swoją posturę na pośmiewisko, zamyka się w sobie, aby nie doświadczać więcej cierpień od ludzi. Joey, młody energiczny, przystojny mężczyzna, który opiekuje się swoim ojcem i prowadzi jego biznes, ciekawe ilu ludzi zdecydowałoby się pozostać na prowincji, sprzedając kawę, odrzucają „wielkie życie”. Z trzech postaci Joey pozostaję do końca wesoły i zadowolony z swego życia, mimo ciężkiej choroby ojca, którym się opiekuje, jego entuzjazm spaja trójkę obcych sobie ludzi.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-09-13, 02:26, w całości zmieniany 3 razy
Chciałem to obejrzeć już kilka lat temu, obejrzałem dopiero przed chwilą. Z tym melodramatem to raczej zupełnie nie trafiłeś. Fajny, ciepły film o outsiderach. Trochę smutny, bardziej zabawny i optymistyczny. Nie ma tu niepotrzebnej ckliwości i zamulenia. Lubię takie filmy.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Obejrzałem ten film kiedyś przypadkiem i bardzo przypadł mi do gustu.
Ciekawa historia o ludzkiej alienacji (z wyboru, z przymusu i z obowiązku) ,bezinteresownej przyjaźni i pasji.
Jest w tym obrazie coś optymistycznego i dlatego często do niego wracam.
Fantastyczny, wzruszający, i przede wszystkim nie dydaktyczny na siłę.
Scena z unikami przed samochodem rozbawiła nas do łez.
Przy tym aktor grający główną rolę był też doskonały w "Zgonie na pogrzebie", już stuprocentowej komedii.
Btw. dzisiaj w telewizji jakos w okolicach północy, warto przysiąść.
Zwykle nie podchodzą mi te sundance'owe och-jak-alternatywne filmiki z karykaturalnymi bohaterami i ich wydumanymi problemami, tutaj spodziewałem się tego samego; zdecydowałem się obejrzeć jedynie dla Dinklage'a. A tu miłe zaskoczenie. Film jest bardzo wiarygodny, kompletnie pozbawiony tanich moralizatorstwa i metaforyki, ma kapitalnych bohaterów, a reżyser świetnie rozgrywa interakcje między nimi. Bardzo lubię takie właśnie powolne kino, w którym da się wyczuć "chemię" między postaciami. A, na plus również fajnie niebanalne poczucie humoru (scena z dziewczynką łażącą za Tyrionem po torach mnie zniszczyła) oraz śliczna (i utalentowana) Michele Williams.
PS. Patricia Clarkson wygląda jak starsza siostra Julie Delpy.
Wiek: 21 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 7 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-08-30, 10:21
Jestem zwolenniczką tego typu historii. Pamiętam, że sama postać głównego bohatera na początku mnie irytowała. Byłam wkurzona i chyba nawet trochę pokrzykiwałam. Ale zostałam zachęcona do obejrzenia tego filmu, bo seansie genialnego 'Garden State' i nie zawiodłam się, a nawet lekko wczułam.
_________________ - Jakim mężczyzną jest Kapitan Renault?
- Takim samym jak wszyscy, tylko bardziej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach