Wyatt Earp to film o człowieku i jego rodzinie. Ukazuje dobre i złe chwile jednego z największych bohaterów dziekiego Zachodu. Z początku jest młokosem, który marzy tylko o małżeństwie z ukochaną z dzieciństwa i własnej farmie. Po śmierci żony zaczyna pić, trafia do więzienia, ucieka z niego i poluje na bizony. Przez przypadek zostaje szeryfem. Rządzi najpierw Dodge City, a potem Tombstone wraz z trójką braci, gdzie narasta konflikt z Clantonami, który skończy się tragicznie. [filmweb.pl]
Opis z Filmweb, a w szczególności pierwsze jego zdanie, doskonale oddaje istotę fabuły. Warto zaznaczyć, że film ów powstawał niemalże równolegle z dużo bardziej znanym Tombstone, która to produkcja również bierze na warsztat postać Earpa. Między tymi dwoma tytułami istnieją jednakże spore różnice. jednocześnie nie da się w tym miejscu uciec od ich porównania. O ile Tombstone koncentruje się na wydarzeniach w tytułowym miasteczku, to Wyatt Earp opowiada całą historię jego życia do momentu tych wydarzeń włącznie. Jest też przez to filmem dłuższym i bardziej kompletnym. Jest też dużo mniej efekciarski i staranniej trzyma się faktów (np. słynna strzelanina w O. K. Corral jest przedstawiona zdecydowanie lepiej). Uzyskujemy również głębszy wgląd w psychikę Earpa i jego stosunki z rodziną. Kevin Costner wypadł udanie, w ogóle jest to jeden z lepszych westernowych aktorów jak dla mnie. Moim zdaniem jest to bardzo udany obraz i doprawdy dziwi, że został on zjechany przez krytyków i otrzymał jakieś tam Złote Maliny. Jedynym bardzo poważnym minusem jest brak Vala Kilmera...
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-12-22, 01:23, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach