FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Big Lebowski
Autor Wiadomość
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-01, 11:31   Big Lebowski

Big Lebowski
reż. Joel Coen, Ethan Coen (USA, UK 1998)

Bohaterem jest były hipis, abnegat żyjący w ubogiej dzielnicy Los Angeles. Pewnego dnia zostaje napadnięty przez zbirów, którzy demolują mieszkanie i żądają zwrotu pożyczki. Ofiara napadu dowiaduje się, że zaszła pomyłka. Dłużnikiem jest miejscowy milioner, noszący to samo nazwisko. [opis za filmweb.pl]

Średnio zachęcający opis, długo się zabierałem do obejrzenia słysząc różne, skrajne opinie o tym filmie. Nie zawiodłem się, przyznaję wprost jedna z najlepszych amerykańskich komedii jakie widziałem w życiu. Nie boję się przyznać że to dla mnie chyba najlepsza rola Bridgesa, to jak wykreował The Dude'a zasługuje moim zdaniem nie na jednego ale na dwa oskary. Masa genialnych motywów komediowych i doskonała gra aktorska sprawiają że jest to film do którego warto wrócić nie raz, i myślę że nie jest to tylko opinia miłośników kina braci Cohen do których i ja się zaliczam.

Siadać i oglądać kto jeszcze nie zna :popcorn:
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 17:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-01, 12:09   

No genialna sprawa, Lebowski jest dla mnie jak Budda.Co ciekawe fabuła jest oparta na klasyku czarnego kryminału ''wielki sen'' . http://wielki.sen.filmweb.pl/
Też warto zobaczyc...
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-12-01, 12:12   

Podobało mi się i chyba sama wrócę do tego za jakiś czas.
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-01, 12:17   

Ogólnie to film powinien poleciec do ''Marionette'' bo to tak naprawdę postmodernizm wysokich lotów,pełna kontrola nad kiczem i konwencjami... Już teraz się w szkołach wykłada o Cohenach.Idealny film do analizy.
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2008-12-01, 12:46   

Bracia Coen to geniusze kina, a ten film jest równie doskonały jak inne ich filmy. Dawno tego nie oglądałem i trzeba będzie odświeżyć sobie, bo już się noszę z tym zamiarem od jakiegoś czasu.
 
 
Seh 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 24
Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-12-01, 14:21   

I just want muy rug back. Film jest kultowy(jak ja nie lubie tego slowa). Fabułą rozwija sie w Big Lebowski bardzo klasycznie jednak nadal pozostaje swieża. Nie ma gigantycznych zwrotow akcji. Jest to jeden z filmow ktory w calosci jest swietny ale tez kazda scena z osobna jest przyjemna:)
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-12-01, 23:09   

Najlepszy film Cohenów, ale z taką obsadą nie można było go spieprzyć.
Kiedyś wymieniałem jako jeden z moich ulubionych, dziś nie pamiętam o co mi wtedy chodziło.
 
 
Ethan 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 171
Skąd: Wwa
Wysłany: 2008-12-01, 23:16   

dobry film, ale co w ogóle za historia... gość cały czas pierdoli o dywanie :) kto nie widział niech żałuje
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-01, 23:18   

Dla mnie zdecydowanie najlepszy moment
Spoiler:
na końcu, kiedy ten gruby rozsypuje prochy kolegi dość niefortunnie, wprost na twarz Lebowskiego
:kult:
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 04:09   

Przedni filmik. W sumie mega głupkowaty ale w końcu to komedia. Przyznam, że bawiłem się przy tym znakomicie.

Zajebiście pokazali tych Niemców od okupu. Typowe szwabskie, anorektyczne łajzy. :)



Znacie więcej tego typu durnowatych filmików?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-02, 22:09   

BM napisał/a:
Zajebiście pokazali tych Niemców od okupu. Typowe szwabskie, anorektyczne łajzy.


To byli nihiliści, panna bez palca rozdawała! :lolokopter:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4064
Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-02, 22:22   

Aske Dead Dog napisał/a:
To byli nihiliści

Dwa cytaty:
-Nihilists! Fuck me. I mean, say what you like about the tenets of National Socialism, Dude, at least it's an ethos.

Donny: Are these the Nazis, Walter?
Walter Sobchak: No, Donny, these men are nihilists, there's nothing to be afraid of.

A film to kult. Za każdym razem w filmie odnajduję coś nowego i zawsze bawię się przednio podczas jego projekcji. Świetne The Dude i sobchak to chyba jedne z najlepszych postaci filmowych.
Arbuz napisał/a:
Najlepszy film Cohenów, ale z taką obsadą nie można było go spieprzyć.

Nie wiem czy Barton Fink nie jest lepszy. Ale to chyba moje 2 ulubione filmy braci Coen.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 27
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 446
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-02, 23:49   

ribit napisał/a:
Dla mnie zdecydowanie najlepszy moment
Spoiler:
na końcu, kiedy ten gruby rozsypuje prochy kolegi dość niefortunnie, wprost na twarz Lebowskiego
:kult:


To wlasciwie jedyny moment kiedy ''budda'' zostaje wyprowadzony z rownowagi.

BM napisał/a:


Zajebiście pokazali tych Niemców od okupu. Typowe szwabskie, anorektyczne łajzy. :)


To wogole mial byc kraftwerk... zrewszta ten zespol nazywa sie od plytki ''autoban'' .
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-03, 00:11   

Nawet na okładce tak wyglądali, dobre to było!
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Andromeda 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 79
Skąd: The Universe
Wysłany: 2009-01-06, 16:24   

stig_helmer napisał/a:
Ogólnie to film powinien poleciec do ''Marionette'' bo to tak naprawdę postmodernizm wysokich lotów,pełna kontrola nad kiczem i konwencjami...

Zgadzam sie calkowicie... :fingerok:

Po tym filmie nabiera sie dystansu do swiata...

Cytat:
Znacie więcej tego typu durnowatych filmików?

To jeden z moich ulubionych filmow - wbiles mi noz w serce tym tekstem :plaskacz:
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-06, 17:05   

Andromeda napisał/a:
To jeden z moich ulubionych filmow - wbiles mi noz w serce tym tekstem

Ja też go bardzo polubiłem. Nie wyklucza to jednak jego durnowatości i kiczowatości, która to urasta tu wręcz do rangi sztuki. Nie da się jednak ukryć, że momentami obiektywnie rzecz biorąc ten film jest po prostu głupkowaty (już abstrahując od jego filozoficzno - nihilistycznego wydźwięku). :rose:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-22, 23:50   

Hasłem przewodnim tego filmu mogłoby by "Staaary, ale ty jesteś wyluzowaaany!" (z pewnego dowcipu). Od Dude'a można się uczyć dobrego, należycie zdystansowanego podejścia do świata i własnego życia, natomiast Walter Sobchak to postać wręcz genialna, polski żyd z traumą powietnamską, świetna kreacja. :fingerok:
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-01-25, 16:49   

Eva napisał/a:
Walter Sobchak to postać wręcz genialna, polski żyd z traumą powietnamską, świetna kreacja. :fingerok:


Generalnie rzecz biorąc to żydem był nie on, a jego żona.
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-25, 17:17   

Jak mówi Pismo Św.: "I będą dwoje jednym ciałem", więc w sumie żadna różnica. :fingerok:
 
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 36
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1969
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-01-28, 20:31   

Thabel napisał/a:
Generalnie rzecz biorąc to żydem był nie on, a jego żona.

nawet Lebowski powiedział "Przecież ty jesteś rzymskim katolikiem..."
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
gentleman 
bywalec



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 142
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-05, 12:35   

Ostatni Surfer Kali Jugi napisał/a:
Dwa cytaty:
-Nihilists! Fuck me. I mean, say what you like about the tenets of National Socialism, Dude, at least it's an ethos.

Donny: Are these the Nazis, Walter?
Walter Sobchak: No, Donny, these men are nihilists, there's nothing to be afraid of.
Spoiler:
"Łiar najlist Lebałski, Łi belive in nosing!" :lolokopter:
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-04-22, 19:51   

Aske Dead Dog napisał/a:
Nie boję się przyznać że to dla mnie chyba najlepsza rola Bridgesa, to jak wykreował The Dude'a zasługuje moim zdaniem nie na jednego ale na dwa oskary.


Nie pamiętam kto już to mówił, czy bracia Coen, czy sam Bridges - że gdyby nie był aktorem byłby pewnie jak Dude Lebowski. Bardzo leżała mu ta rola hehe. ;)
A poza tym, myślę, że mocno niesprawiedliwie został ten film przez krytykę potraktowany. Podobnie zresztą jak "Hudsucker Proxy".

BM napisał/a:
Znacie więcej tego typu durnowatych filmików?


Coenowie są jednak trochę niepodrabialni we współczesnym kinie i trudno będzie znaleźć coś na miarę "BL". Może po prostu inne ich tytuły: "Hudsucker Proxy", "Okrucieństwo nie do przyjęcia" (które moim zdaniem bardzo niesłusznie się tak źle ocenia - to naprawdę błyskotliwe pastwienie się nad konwencją komedii romantycznej), "Ladykillers" (nawiązujący do filmów z gat. "o pierdziochach")

Poza tym:
"Astropia" - znacznie gorszy, mocno płytki, ale momentami odnosiłem wrażenie jakbym oglądał postaci wyciągnięte z filmów braci;
"Napoleon Dynamite" - kwintesencja głupoty;
"Wybory" Alexandra Payne'a - może nie to samo, ale jest to naprawdę mocny film (jak i cału Payne zresztą;
"Ed Wood" - też ma kilka takich smaczków ("Pull the strink!!! Pull the strink!!!!" dla przykładu);
Kusturicę wypróbuj jeśli jeszcze nie wypróbowywałeś

Oprócz tego, że film jest jakimś tam eksperymentem na chandlerowskiej konwencji, jawi mi się przede wszystkim jako bardzo na luzie zrealizowana satyra na amerykańskie społeczeństwo owładnięte luzem pozornym i poprawnością polityczną.

W kontekście powyższego, ten tekst był zajebisty:
- Pani jest Bunny?
- Za 1000 $ obciągnę ci druta!
- Wspaniała kobieta. Taka spontaniczna.

Albo, nie wiem czy pamietacie jak przyszedł ten koleś do Kolesia i jak ładnie poprosił o zapłatę czynszu. Znowu - jak to u braci - diabeł tkwi w szczegółach.

Prawdziwa kopalnia świetnych,, przekomicznych tekstów, absolutnie znakomitych scen (scena z Turturro w kręgielni, mmm). Dla mnie film kultowy, obejrzany niezliczoną ilość razy.
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3343
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-03-02, 23:03   

Śmieszny film i nawet mi się podobał, choć to w zasadzie postmodernizm, za którym niezbyt przepadam. Nihiliści świetni, podobnie jak Sobchak. Obawiam się niestety, że wielu jakichś aluzji i cytatów to nawet nie wyłapałem :(
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Hi Way 
koneser



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 629
Skąd: brać pieniądze ?

Wysłany: 2010-05-16, 18:11   

To jest po prostu zajebisty film.
_________________
- Jeśli plotki się potwierdzą, ten film zarobi mnóstwo kasy.
- Jakie plotki?
- Internetowe...
- A co to kurwa jest Internet?
 
 
jazu 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3145
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-09-15, 16:23   

Wszystko już w zasadzie napisano. Gatunkowo wysmakowany, fajny i zabawny przekrój przez liberalne nawyki społeczeństwa amerykańskiego. Chciałbym jednak zaproponować trochę inne spojrzenie na ten film. Bo jeśli się tak zastanowić, to czy nie można by wysunąć wniosku, że Dude Lebowski wynajęty w charakterze prywatnego detektywa przez Jeffreya Lebowskiego odbywa swoją własną, conradowską (niemal) podróż do jądra ciemności? Scena rozgrywająca się w beach community wydaje się być przecież jawnym nawiązaniem do "Czau Apokalipsy" Stone'a. W takim ujęciu, ten feel good movie, nie jest już może aż tak zabawny, jak by się chciało żeby był albo jest "nie tylko zabawny". :kotyeee:
Aha, z ról bardziej drugoplanowych najbardziej niszczy Phillip Seymour Hoffmann , a jakoś się jego postać nieczęsto wymienia wśród najciekawszych kreacji w filmie. Tylko ciągle Dude - Sobchak - Jesus. :kotynigga:

No i to "podwójne" czy nawet "potrójne" zakończenie: jedno w domu Jeffreya, drugie z nihilistami, a trzecie, ostatnie, na urwisku u wybrzeży Kalifornii...

Szkoda, że tak słabo doceniony przez krytykę, bo to wcale nie głupia komedyjka, tylko pełne intertekstualnych odniesień lekkie, zwiewne dziełko, tak dobrze wpisujące się we współczesne dyskusje o wszystkim.
Ode mnie zdecydowane 10/10
_________________
I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u