FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Iluzjonista
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-07-28, 23:03   Iluzjonista

The Illusionist / Iluzjonista
reż. Neil Burger (USA, Czechy; 2006)

"Eisenheim (Edward Norton), człowiek znikąd wystawia w Wiedniu zdumiewające magiczne spektakle. Swoją pracą przykuwa uwagę pretendenta do tronu – Księcia Leopolda. Pewien, że iluzjonista jest jedynie mistrzem konfabulacji i oszustem, Książę zjawia się na jednym z przedstawień mężczyzny celem zdemaskowania jego występu. By osiągnąć cel wysyła na scenę swoją narzeczoną Sophie (Jessica Biel: "Siódme niebo", "Elizabethtown"). Rozpoczyna się wielka potyczka pomiędzy iluzją a rzeczywistością. Czy talent magika wystarczy by przekroczyć granicę między życiem i śmiercią?" [opis dystrybutora dvd]

Ten film (na spółkę z Dziewczyną z perłą) to złoty strzał w moje poczucie estetyki. Tyle na temat. Długo, długo po tym pojawia się fabuła - niezgorsza - a w niej sprytnie zakręcona intryga z kilkoma (bądźmy sprawiedliwi) absurdami po drodze. Do tego aktorsko film przedstawia się wcale zacnie.

Iluzjonistę często porównuje się z Prestiżem - nie wiedzieć czemu. Siłą Prestiżu jest akcja i suspens, który przybiera na sile, aż do finału; siłą Iluzjonisty - paraliżujące piękno płynące falami z ekranu i napięcie bazujące głównie na piętrzących się scena za sceną emocjach. Choć przyznam - jest w Prestiżu scena z wynalazkiem Tesli która zapiera dech w piersiach i mile oku się prezentuje.

Ostatnio zmieniony przez BM 2010-07-29, 09:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 574
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-07-29, 21:06   

Nic szczególnego nie zaciekawiło mnie w tym filmie. Oglądając odliczałam minuty do końca.
Mówisz o poczuciu estetyki, faktycznie film ładnie wygląda ale nic poza tym. W ogóle ten wątek miłosny jakoś specjalnie nie był porywający. Taka osadzona w XIX wieku kostiumowa opowieść o miłości. Nawet Edward Norton nie ratuję tego filmu :fingerno:
_________________
If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-07-29, 21:23   

Zupełnie się nie zgadzam - ale każdego wola. TO się czuje albo nie ;)
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 574
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-07-30, 14:41   

No pewnie :) Jakby każdy miał taki sam gust świat byłby nudny :)
_________________
If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
 
 
 
Jarod 
Timelord



Wiek: 25
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1478
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-08-01, 09:38   

Kurde, mieć taką obsadę, taki temat umieszczony w takiej czasoprzestrzeni, takiego zdjęciowca, takiego kompozytora - i zrobić z tego tak bardzo kiczowatego, naciąganego twistera - o trzeba prawdziwy antytalent mieć. Jedynie Norton i Giamatti dają radę.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-08-12, 22:13   

Przychylam się do opinii Sephrenii i Jaroda. Iluzjonista, w sposób oczywisty zestawiany z Prestiżem (oba filmy wyszły w 2006 roku, oba traktują o magikach), bardzo mnie zawiódł i rozczarował. XIX wiek, Wiedeń itd., kostiumy — OK, lubię, ale to nie wystarczy. Nolan działał mi na nerwy, znacznie lepiej wypadli odtwórcy ról inspektora oraz kronprinza (mniejsza już o to, że cesarz Franciszek Józef von Habsburg-Lothringen nie miał syna imieniem Leopold). Fabularnie się po prostu nie broni. Oczywiście plot twist, rozwiązanie akcji jest tak miałkie i do bólu hamerykańskie, że aż dupa boli. Prestiż niszczy Iluzjonistę w trzy sekundy. Dla ciekawych, nie polecam.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-08-13, 12:09   

Dupy marudne :P wyjdzie na to, że jestem jedyną na świecie osobą która ten film lubi... :hahaha:
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 574
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-08-13, 13:12   

Nuz napisał/a:
wyjdzie na to, że jestem jedyną na świecie osobą która ten film lubi... :hahaha:

Nie jedyną :kotyeee: Skoro na filmwebie ten film ma ocena 8,1 to nie tylko Tobie się podoba ;)
_________________
If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-08-13, 13:28   

sephrenia napisał/a:
Nuz napisał/a:
wyjdzie na to, że jestem jedyną na świecie osobą która ten film lubi... :hahaha:

Nie jedyną :kotyeee: Skoro na filmwebie ten film ma ocena 8,1 to nie tylko Tobie się podoba ;)

Nic dziwnego — wszak "Iluzjonista" jest bardzo mainstreamowy. Wyraźnie zarysowano, kto jest zły, a kto dobry, jest wątek miłosny, na dodatek wszystko podlane sosem antymonarchistycznym, jak to kiedyś było ciężko, bo bariery stanowe stały na drodze prawdziwej miłości. Nie to co teraz, kiedy już jest prawdziwa wolność, czyli Unia Europejska i społeczna gospodarka rynkowa. Typowy kostiumowy wyciskacz łez, na dodatek
Spoiler:
mamy oczywiście klasyczny happy end: zło zostaje ukarane, miłość zwycięża, magik-artysta niemal obalił monarchię, ale jest tak zajebisty, że ma to w dupie, bo zdobył swoją ukochaną.
Naprawdę, ten film nie dorasta "Prestiżowi" do pięt.
 
 
Jarod 
Timelord



Wiek: 25
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1478
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-08-13, 14:14   

nie mam nic do wątku romantycznego. nie podobały mi się takie elementy, jak przewidywalność fabuły (ktoś uwierzył, że Biel...? No właśnie), masakrycznie kiczowate retrospekcje czy ogólny brak sznytu. Widać, że robił ten film wyrobnik; przy konkretnym reżyserze z własnym stylem i pomysłami Iluzjonista mógł być filmem wybitnym. A, Philip Glass chyba tylko w Notatkach o Skandalu podobnie nijaką OSTową fuszerkę odwalił.
 
 
TheTrueUsurper 
bywalec



Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 117
Skąd: Null
Wysłany: 2010-08-13, 16:28   

"Prestiż" zdecydowanie na plus wypada.
Ale "Iluzjonista" to jednak bardziej melodramatyczne klimaty.
Strona wizualna bardzo mi podeszła, też sekwencje występów iluzjonisty zapadały w pamięć. Momentami było to na granicy żalu - np. retrospekcje, ale uważam, że zgrabnie twórcy balansowali i nie ponieśli porażki.
Aspekt społeczno-polityczny tragiczny (demokracja :fingerok: ), no ale do tego już zdążyliśmy przywyknąć...
Artystyczne kino familijne ze sporą dawką suspensu.
_________________
"For all the works of cultured man
Must fare and fade and fall."
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 22
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 146
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-09-05, 20:26   

Również stoję bardziej za Prestiżem, niż za Iluzjonistą. Moim zdaniem Norton wypadł nieprzekonująco, a jeśli chodzi o estetykę-cóż, kiedy myślę o tym filmie, pojawia mi się przed oczami bladożółty ekran-chyba był tam momentami taki zabieg starzenia? No i nie oszukujmy się, Biel jest śliczna, ale aktorką raczej nie jest. Najbardziej z całego filmu zainterosował mnie naszyjnik. Może baba ze mnie wyłazi.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-09-06, 14:24   

Halucynka napisał/a:
Biel jest śliczna, ale aktorką raczej nie jest.
:hola: patrz Easy Virtue
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-07, 23:30   

Nuz napisał/a:
patrz Easy Virtue

Przychylam. Tam pokazała co potrafi. :fingerok:
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 28
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 773
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-09-08, 21:34   

Halucynka napisał/a:
P. Perabo jest śliczna, ale aktorką raczej nie jest.


Poprawione.
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 22
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 146
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-09-09, 19:01   

Niestety, dla mnie "Wojna domowa" to okrutnie sztuczny film, czekałam ciągle aż Jess wyskoczy z ciuchów i zaciągnie całą drużynę futbolową do swojego łóżka (Żyć szybko, umierać młodo). Zupełnie podpasowała mi do klimatu filmu. A że poza tym widziałam ją właśnie w powyższym,Teksańskiej masakrze, Drużynie A i Next niesmak pozostaje ;)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-09-09, 19:02   

:zalamka
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 385
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-09-22, 20:44   

Oglądałem to całkiem niedawno i... walę to, już więcej nie daję szansy nowym filmom opierając się na tym, że są popularne.

Może i ma to jakiś urok, ale nie kupuję tego. Romantyczna historyjka bez polotu i z przegiętą intrygą niemożliwą do zaplanowania.

Film jest zrealizowany jak najbardziej na poziomie, ale co z tego, skoro każdy film z jakimś tam budżetem z hameryki jest zrealizowany na poziomie? Dla mnie liczy się wyłącznie scenariusz i szczypta magii, której Iluzjonista, wbrew tematyce, nie ma ani krzty.
_________________
Zegar z kukułką (blog o martwych filmach) - ku chwale nekrokultów!!!
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-09-22, 23:28   

trzeci człowiek napisał/a:
nie ma ani krzty.
ależ ma :faja: :hahaha:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u