Oddany swej sztuce, praktykujący kung-fu mężczyzna szuka sposobu, aby rozpowszechnić swój sport. Spotka na swej drodze byłego piłkarza, który przeżywa właśnie kryzys. Wkrótce okazuje się że dwaj obcy mężczyźni mogą sobie bardzo pomóc...
Jestem wielkim fanem twórczości Stephena Chow'a. Z jego filmów, ten poznałem jako pierwszy. Chiński humor ...cokolwiek to znaczy
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 17:30, w całości zmieniany 4 razy
masakra, ostatni mecz jak na finał filmu przystało zrywa beret, szczególnie ten końcowy strzał zrywający gacie z bramkarza
sporo naturalnie tego pojebanego chińskiego humoru i napierdalania się do nieprzytomności o byle głupotę, ale to raczej tylko wzmaga cały klimat, jak ktoś lubi kapitana tsubase to nie może nie obejrzeć
Ostatnio zmieniony przez BM 2008-11-26, 19:40, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach