FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Niebezpieczne związki
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2789
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-04-04, 14:46   Niebezpieczne związki

Niebezpieczne związki / Dangerous Liaisons
reż. Stephen Frears (USA, Wielka Brytania; 1988)

"Adaptacja powieści Choderlosa de Laclos o zepsutym świecie francuskiej arystokracji, która fascynuje się towarzyskimi awansami i erotycznymi skandalami. Inteligentna i złośliwa markiza de Merteuil (Glenn Close) pasjonuje się towarzyskimi gierkami, które najczęściej kompromitują innych ludzi. Kiedy markiza dowiaduje się, że jej były mąż planuje małżeństwo z młodziutką Cecile de Volanges (Uma Thurman), postanawia się zemścić. O pomoc prosi byłego kochanka, bezwzględnego i cynicznego wicehrabiego de Valmonta (John Malkovich), który ma uwieść Cecile jeszcze przed zamążpójściem i w ten sposób wystawić byłego małżonka na pośmiewisko socjety. Valmont jednak mierzy wyżej: chce również nawiązać romans z cnotliwą i bogobojną mężatką Madame de Tourvel (Michelle Pfeiffer), znaną ze swej niedostępności. Jeśli mu się to uda, nagrodą będzie ostatnia zmysłowa noc z markizą." [FilmWeb, margot]

Co tu dodać? Wszak to doskonałość pod każdym względem.

Główną inspiracją do powstania filmu, był ogromny sukces sztuki teatralnej pod tym samym tytułem, z Alanem Rickmanem w roli wicehrabiego, oraz Lindsay Duncan w roli markizy de Merteuil (z 1987) - pomimo starań, Rickmanowi odmówiono angażu w ekranizacji powieści - z perspektywy czasu - chyba nie ma co narzekać na wybór alternatywny.

Malkovich w roli zepsutego do szpiku kości, cynicznego, ale nie pozbawionego łobuzerskiego wdzięku de Valmont :nakolana: , nawet jeśli nie ma aparycji i głosu Rickmana.

Glenn Close jako markiza - klasa sama w sobie.





z planu zdjęciowego - w przerwie ;) - autorstwa Brigitte Lacombe
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-19, 13:47, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3370
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-04, 14:59   

Bardzo dobry film - oczywiście nie tak udany, jak fantastyczny remake "Szkoła uwodzenia"...NOT. W ogóle lubię Malkovicha i filmy z jego udziałem. Zresztą, reszta obsady też spisała się z tego co pamiętam dobrze. Aktorstwo jest ważne, bo najmocniejszym atutem tej historii są relacje interpersonalne i musiało to być dobrze sportretowane. Podobała mi się scena, jak Valmont pisał list do ukochanej na dupie jakiejś prostytutki :) Ogólnie dobre klimaty, degeneracja zepsucie, romanse, pojedynki itd.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2093
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-04, 16:39   

Świetna obsada, w zasadzie klasa tego filmu opiera się na jego aktorach i zawiłych relacjach, jakimi są powiązani. Glenn Close, John Malkovich, Uma Thurman i Michelle Pfeiffer - nikt z nich nie odstaje od ogólnego, bardzo wysokiego poziomu. Warto obejrzeć na pewno, kto nie zna (o ile w ogóle są tacy), niech się nie przyznaje, tylko biegnie nadrabiać zaległości. :klaszcze:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u