A mi jakoś cały czas brakuje do niej serca. Fajna, ładna, ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby ją polubić.
Nie dziwię się, bo ja tez nie darzę jej sympatią. A to że obiektywnie podobała mi się "Rachel getting married" ( a także w Alicji) nie oznacza, ze ją lubię. Poza tym nie uważam, żeby była ładna.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Produkcje typu "bierzemy starą bajkę i przerabiamy ją na coś poważniejszego" mają naprawdę ciężką drogę do zdobycia uznania widzów. Bo raz - są za dziecinne dla dorosłych widzów, bo dwa - za poważne, brutalne dla maluczkich. Po "Alicji" spodziewałam się Edwarda czy Sweeney Todda w spódnicy, ale się nie doczekałam. Mieszanka grozy i komedii miała być, a wyszło .. nic. Nie było zabójczo śmiesznie ani powalająco strasznie. Było raczej nijako. Ale jakoś sentyment do historii "Alicji" zachował się i nie omieszkam od obejrzenia filmu jeszcze raz kiedyś_tam.
Jednak co mnie najbardziej zniesmaczyło to, że fanka gry aktorskiej (i twarzyczki zresztą też) Deppa musiała słuchać Pazury.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach