Zatrute pióro / Quills / Quills - Macht der Besessenheit
reż. Philip Kaufman ( Niemcy, USA, Wielka Brytania; 2000)
"Markiz de Sade wciąż fascynuje. Jego burzliwe losy i obrazoburcza literatura zsyłają na niego gromy jednych i potępienie innych.
Niestety ci drudzy zawsze byli potężniejsi. Czas filmowej akcji to okres kończącej się rewolucji. Za rozmaite grzeszki Markiz (Goeffrey Rush) trzymany jest w zakładzie dla obłąkanych w Charenton. Wciąż pisze, a jego rękopisy przemyca na zewnątrz urocza młoda praczka Madeleine Leclerc (Kate Winslet). Nowa powieść szalonego de Sade, "Justyna" wprawia we wściekłość samego Napoleona. Żeby położyć kres dalszej pisaninie przyszły Cesarz deleguje do zakładu swojego lekarza a jednocześnie specjalistę od wyrafinowanych tortur doktora Royer-Collarda (Michael Caine). Ten zaprowadza w Charenton nowe porządki, które budzą sprzeciw zarządzającego przytułkiem ojca Coulmier (Joaquin Phoenix). Lecz z drugiej strony ów zacny księżulo rywalizuje z Markizem o względy pięknej Madeleine. Zakład dla obłąkanych bardzo łatwo może się stać miejscem tragedii... " [margot, FilmWeb]
Kto czytał, którąkolwiek z powieści de Sade przyzna mi chyba rację w tym, że obecnie mogłyby one wywołać obruszenie u co najwyżej izolowanej od świata pensjonarki, lub członka jakiejś ortodoksyjnej sekty religijnej. Czas obszedł się z twórczością markiza dość szorstko, weryfikując (a raczej windując w górę) przyswajalny nam poziom zepsucia.
Jesteśmy tak zahartowani, że taka "Justyna" nie zrobi raczej na nikim szczególnie piorunującego wrażenia - (niedowiarkom polecam lekturę, chociażby po to, by przekonać się co wywoływało rumieńce na twarzach całej masy ludzi przez tak wiele lat).
Fenomen autora i jego prac może wydać się niektórym dość zagadkowy, ale w swoim czasie i jedno i drugie budziło emocje, których nie powstydziliby się najwięksi współcześni prowokatorzy. Tym bardziej nie dziwi, że życiem człowieka, w którego umyśle rodziły się owe "bezeceństwa" - obfitującym w częste zwroty akcji i wariackie wiraże po bandzie - zainteresowało się Hollywood, będące zdaniem wielu - siedliskiem ostatecznego zepsucia i przyczółkiem szatana
Jedna z najlepszych w karierze ról Geoffrey'a Rush'a ( ) , przy wybitnym wsparciu znakomitości przewijających się przez drugi plan + znakomite kostiumy i niepowtarzalny klimat = obraz z którym warto się zapoznać.
Może nie jest to arcydzieło - ale film trzyma wysoki poziom.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-04-03, 23:21, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach