Zakładam zbiorczy temat o przeróżnych filmach, które oglądało sie jak stary, ciocia, wujek, tata kolegi itd. kupili sobie wideło i pożyczali każdy film jaki się dało pożyczyć, żeby tylko było co oglądać. O perełkach w morzu gówna jest kilka tematów, za to nie ma nic np. o totalnie kiczowatych filmach, które zajebiście się oglądało zamiast kreskówki. Temat zakładam, bo może wspólnymi siłami przypomnimy sobie jakieś kulty, o których dawno zapomniałem. Albo takie, których nie widziałem, ale kolega kolegi opowiadał mi fabułe, jednak nie potrafiłem danego filmu nigdzie zdobyć. Poza tym, nie oszukujmy się, te stare trailery to spora porcja rozrywki.
Na początek troche łakoci, o których istnieniu już prawie każdy zapomniał:
Będę wiercił w pamięci, ale na razie nic nowego nie wniosę do tematu. Dla mnie największymi gwiazdami tamtych czasów był Rutger Hauer (przede wszystkim The Hitcher - pamiętam, że ojciec często zabierał autostopowiczów jak gdzieś z nim jechałem, a poza tym u mnie w bloku mieszkał facet podobny do Hauera, więc ta kaseta była dla mnie Biblią, a ja ciągle byłem czujny ), i cała śmietanka filmów "karate": Jackie Chan (ze sto razy chodziłem do sąsiada i pożyczałem Armour of Gods), jego kumple Sammo Hung, Yuen Biao, mistrzu Bruce Lee, Cynthia Rothrock, Chuck Norris... Jeszcze, choć to już znacznie później, wielkim hitem u mnie był The Crow.
A jeżeli chodzi o kult, to na pewno na ten tytuł zasługuje głos lektora z VHS-ów.
Pan Zdzisław napisał/a:
Albo takie, których nie widziałem, ale kolega kolegi opowiadał mi fabułe, jednak nie potrafiłem danego filmu nigdzie zdobyć.
Może zmyślał, sam tak często robiłem. W ten sposób powstało wiele nieisteniejących filmów o ninjach, komandosach, duchach itd. Sam bym je z chęcią obejrzał
Może zmyślał, sam tak często robiłem. W ten sposób powstało wiele nieisteniejących filmów o ninjach, komandosach, duchach itd. Sam bym je z chęcią obejrzał
Pewnie tak. Najgorzej, ze wtedy powstawaly takie polskie tlumaczenia tytułów, że nie idzie dojść jak film nazywał się naprawdę. Tego poniżej szukałem dłuższy czas i dzięki YT w końcu go znalazłem:
Pamiętam wypożyczalnie kaset i kopiowanie ich na potęgę. Trzeba było zakleić ten "antypiracki" kawałek wyłamanego plastiku taśmą, a drugi magnetowid kopiował aż miło. Z tego co pamiętam to z cyklu "ukradnij film z wypożyczalni" miałem trzy części Rambo i Niekończącą się opowieść.
Resztę pamięci ery vhs'ów to mam zapchaną pornolami piątego sortu.
kultowe były też Oblicza śmierci... akurat mi się przypomniało jak opowiedziałeś o kopiowaniu bo każde dziecko chciało to mieć. Przynajmniej u mnie w bloku
_________________ My name is Barbie... Klaus Barbie
Niby takie kino klasy B ale nawet dziś jak na to patrzę to mnie ciary przechodzą. Oczywiście jak to widziałem po raz pierwszy za szczyla, to oczywiście też chciałem takim bossem sztuk walki zostać. Nawet zaliczyłem sparingi z kilkoma kolegami z podwórka po seansie - w ramach ćwiczeń.
kultowe były też Oblicza śmierci... akurat mi się przypomniało jak opowiedziałeś o kopiowaniu bo każde dziecko chciało to mieć. Przynajmniej u mnie w bloku
Nie Tylko u Ciebie
Oczywiście nie można zapomnieć o
oraz
Zresztą Czak rozdawał zawsze,mam potworny sentyment do filmów tego pana,może poza Strażnikiem Teksasu.
Dodam jeszcze
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Kurde, mialem nadzieje, ze powrzucacie jakies mniej znane tytuly ;> Out For Justice probowalem powtorzyc kilka miechow temu, ale nie moge skonczyc jakos, to samo z:
A co do Seagala, to zawsze wolalem:
A tutaj Chuck Norris na poczatku kariery, kiedy dopiero stawal się kultem:
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Pamiętam, oglądałam Emmanuelle cichaczem jak dostałam stary telewizor do swojego pokoju
A z kultowych VHSów oczywiście Kruk i Opiekunka.
http://www.imdb.com/title/tt0099710/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach