Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-09, 13:59 Dlaczego w Polsce kręci się kiepskie horrory?
No właśnie. Dlaczego w Polsce kręci się tak mega kiepskie horrory? Przecież to nie jest gatunek filmowy wymagający specjalnych nakładów ani nawet rozbudowanego studia filmowego. Mało tego, dotychczasowy przykład pokazuje, że furorę w tym gatunku można zrobić nawet kręcąc coś niemal "z ręki" w formie studenckiej przygody, z nieprofesjonalnymi aktorami.
Może wy macie pomysły dlaczego tak się dzieje, że każda kolejna próba nakręcenia konkretnego horroru w tym kraju okazuje się giga klapą?
W ilościach hurtowych tego typu tytuły wychodzą jedynie w Japonii. Może jeszcze w Stanach i Anglii, ale wiadomo z czego to wynika. Wyjątkiem jest Hiszpania, ale ja już wolę rodzime produkcje. Myślę, że narzekasz, a nie ma na co. Bo niby gdzie się kręci fajne horrory? Jakieś pojedyncze akty w przypadkowych krajach. W końcu i tutaj ktoś coś fajnego popełni.
Zresztą najciekawsze rzeczy w ramach tego gatunku kręcą studenci i pasjonaci. Nie są to może produkcje zbyt profesjonalne ale i tak najczęściej zaginają te tzw. profesjonalne na każdym polu.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4081 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-06-09, 16:54
M. napisał/a:
Może ktoś tytułami rzucić, bo chwilowo żadnego horroru z PL nie kojarzę.
Chyba ostatnio jakieś 2 były.Ale w sumie Polska raczej nigdy nie miała porządnych horrorów. Jeśli już to zazwyczaj pochodzący z Polski filmowiec kręcił coś dobrego na Zachodzie.
Swoją drogą to z polskimi horrorami jest taki sam problem jak np z amerykańskimi. Horror kręcony głównie pod zarabianie kasy prawie zawsze, o ile nie zawsze, jest kiepski. Do tego dochodzi przeświadczenie, że horrory z definicji są głupie tudzież dla głupków. A do tego brak kreatywności: utarte schematy,fabuły, brak wizji, klimatu.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
"Medium" ze Stuhrem było nawet niezłe.
1. Polacy kręcą słabe horrory bo są pozbawieni wyobraźni.
2. Nie ma też jakiegoś specjalnego tergetu, który by to łykał.
3. Amatorom też nie zależy, bo mają lepsze rzeczy do roboty, niż smarowanie srajtaśmy sosem kukurydzianym. Było kilka prób naśladowania Tromy, ale pokazały one tylko, że nawet filmy z zamierzenia niskich lotów można spieprzyc.
Może wy macie pomysły dlaczego tak się dzieje, że każda kolejna próba nakręcenia konkretnego horroru w tym kraju okazuje się giga klapą?
Pewnie dlatego, ze polska publika to porazka i bezguscie, wiec jezeli jakis tworca mialby sie przebic z jakims horrorem, to tylko i wylacznie takim, ktory jest kalka cudzych pomyslow, powstajacy na fali jakiegos trendu, takim ktory latwo zareklamowac jako polska odpowiedz na XXX (tutaj jakies znane tytuly) . Jezeli juz powstanie tutaj jakis dobry horror (co zdarzylo sie juz raz w roku 1972), to bedzie to tylko produkcja niszowa, kameralna. Przynajmniej przez nastepne kilka(nascie) lat. Inna sprawa, ze polscy tworcy to na ogol filmowi analfabeci, pozbawieni wyobrazni i kreatywnosci.
Arbuz napisał/a:
Bo niby gdzie się kręci fajne horrory?
We Francji i generalnie w Europie. Tak samo zreszta jak wiekszosc dobrych filmow.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4081 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-10-19, 15:53
Większość jest z ostatnich lat i patrząc na tytuły takie np. jak "Ostatnie drzewo po lewej stronie" to amatorskie (pewnie bardzo)filmy. Do tego przynależnosć do tego gatunku kilku produkcji można kwestionować.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Jedyne z polskich horrorów jakie widziałam to Rh+, Pora mroku, i Arche-czyste zło. Wszyskie trzy są hiciorami kiedy towarzystwo już naprawdę, naprawdę nie ogarnia. Zawsze zastanawiało mnie, jak to jest, że w zagranicznych filmach nawet osoby grające kelnerów/odźwiernych/inne role epizodyczne reprezentują poziom do strawienia, a u nas nawet główni aktorzy to najczęściej niemiłosierne wprost drewno z najdrętwiejszymi, niemożliwymi w prawdziwym życiu dialogami.
Zawsze zastanawiało mnie, jak to jest, że w zagranicznych filmach nawet osoby grające kelnerów/odźwiernych/inne role epizodyczne reprezentują poziom do strawienia, a u nas nawet główni aktorzy to najczęściej niemiłosierne wprost drewno z najdrętwiejszymi, niemożliwymi w prawdziwym życiu dialogami.
Bo u nas w głównych rolach obsadza się aktorów, którzy występują w popłuczynach rodem z Na Wspólnej albo innych M jak Miłość a do tego typu produkcji najwidoczniej nie poszukuje się ludzi z umiejętnościami aktorskimi, trudno więc wymagać, żeby potem ten sam aktor na tzw wielkim ekranie zrobił jakiś wielki szał.
Przyszło mi do głowy przy okazji czytania tematu o "Porze Mroku", wręcz klinicznym przykładzie, jak się horrorów nie powinno robić - otóż dla twórców innych, niż w ponurym kraju Poulska kombinacja "Nazi + opuszczona kopalnia + nastolatki" byłaby okazją do zrobienia jajcarskiego horroru okraszanego fontannami krwi i flaków. Ale w Polszcze musi być na poważnie, jakby główny pomysł "Pory Mroku" w ogóle nadawał się do poważnego potraktowania.
kotoSLAVA napisał/a:
Bo u nas w głównych rolach obsadza się aktorów, którzy występują w popłuczynach rodem z Na Wspólnej albo innych M jak Miłość
Ja akurat uważam, że polscy aktorzy są dość przyzwoici jeśli chodzi o umiejętności, w każdym razie nie gorsi od innych. Z jakichś powodów reżyser co się wziął za horror nie umiał ich właściwie poprowadzić, np. powiedzieć Wieczorkowskiemu "tu się tak nie spinaj, to nie Klan". Czy gdzie on tam grał.
W polskich horrorach do dupy są konieczne w tym gatunku atrakcje, czyli umiejętne wykorzystanie gore i flaków. To jest zresztą pochodna myślenia, ze film to trzy osoby gadające o jakichś tam pierdołach rzekomo interesujących widza, a nie trzy osoby które swoje racje będą przedstawiać przy użyciu ostrych narzędzi i broni palnej. Po prostu nie ma czasem bata, trzeba widza nagrodzić jakąś porządną raną czy amputacją, choćby w celu pokazania, że to coś, przed czym bohaterowie zwiewają jest naprawdę niebezpieczne. Polska szkoła filmowa radzi jednak wiele mówić o niebezpieczeństwie, ale go nie pokazywać.
Nie mówiąc już o tym, że bohaterowie polskich filmów to przeważnie buce i złamasy i na ich widok robi mi się niedobrze.
Wiek: 23 Dołączyła: 06 Paź 2010 Posty: 19 Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-06, 12:07
U nas są w większość kiepscy aktorzy. Wyobraża sobie ktoś braci Mroczek czy obsadę takiej szmiary jak "Majka" w horrorze? D: Dobrzy aktorzy to już starsze pokolenie, a ich w horrorach....hmmmm....
Poza tym u nas wolą kręcić "Fajne" komedie romantyczne które również są dnem totalnym
Tak, ostro, ale jestem antyfanką polskiego kina XXI wieku.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-10-06, 13:55
Jest kilka dobrych, ale starszych, choćby "Lokis. Rękopis profesora Wittembacha" czy też trochę wydaje mi się, że niedoceniane jednak "Widziadło". W temacie współczesnych horrorów polskich, polecam ten krótkometrażowy. Moim zdaniem straszny i bardzo sprawnie skręcony:
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
"Legendę" odpuścić. Film o tym jak mały Mariuszek wyobraża sobie horror. Przepraszam, to już duży Mariusz i zrobił nawet kilka innych filmów. Jego znajomi na pewno świetnie się na nich bawili.
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-08, 20:34
No, kurcze, pisz po nazwisku, bo już sie przestraszyłam, że Mariusz Grzegorzek coś w tym temacie wysmażył!
"Palimpsest" - jak dla mnie mocno średni, z przerostem ambicji nad możliwościami, i ten pretensjonalny tytuł! wystylizowane na późnego Lyncha, z tym samym pytaniem na końcu od widza - ale o co chodzi? To mial być horror?
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach