dla Angeliny Jolie i Clive Owena za Bez granic
co za shit
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Starship Troopers : za całość, dno absolutne. Pamiętam że była na tym forum osoba, która w temacie o również megadennym "Dystrykt 9" wściekle broniła tego "dzieła", najwidoczniej element który urzekł tą osobę nie został przeze mnie odnaleziony. Nie wiem nawet w jakiej kategorii zmieścić ten syf, nawet najgłupszy film SF posiada jakąś fabułę, tutaj tego nie ma, kino klasy B też to nie jest, plastikowe potwory wylewające się z ekranu, rażone głupotą bohaterów i marnymi efektami, faktycznie nie mają prawa przeżyć, widz zresztą też.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Cóż, ja nienawidzę kina Voerhovena i jadę po tym reżyserze przy każdej możliwej okazji, ale ST bardzo mi się podobało - jako po prostu porządny pastisz militarystycznego sf. Efekty jak na tamte lata przecież świene. Muza Poledourisa genialna. Fajne, campowe wyczucie obciachu - w innych swoich filmach facet kręcił orgię seksu i przemocy (niemal) śmiertelnie serio, tutaj natomiast chyba jedyny raz w swojej karierze potrafił wyluzować. Jechanie po tym filmie ma ten sam sens co jechanie po np. 5 Elemencie Bessona.
"5 Element" przy tym to dzieło, możesz nazywać ST pastiszem itd. ale jak dla mnie to doszukiwanie się ukrytych motywów, które tam po prostu nie istnieją. Takim samym pastiszem jest "Hell Comes To Frogtown", ale to przecież szajs bo nie robił tego "znany" reżyser, co nie?
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
problem w tym, że Starship Troopers z założenia JEST pojazdem po militaryzmie, zunifikowanym społeczeństwie przyszłości, totalitaryzmie itd. To nie jest żadne doszukiwanie się na siłę, tak po prostu jest; dodatkowo jest to ekranizacja książki, której wymowa była wręcz przeciwna. Dobry film, ja polecam.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-23, 18:41
Hi Way napisał/a:
:tomato: Dla Wajdy za brak matury i za jego przereklamowane filmy i dla jego oddanych fanów.
Dla Buzkowej za brak umiejętności aktorskich i nie chodzi o brak urody .
Biorę na siebie te dwa ataki. Za brak matury Wajdy, jeśli to nawet prawda, to co ma piernik do wiatraka? Tym większy szacun, że bez papierka udało mu się zrobić Ziemię Obiecaną, Panny z Wilka, Człowieka z Marmuru i Żelaza, czy Brzezinę, oraz Kanał, Wszystko na sprzedaż i inne, oprócz Katynia, ale wskaż mi innego odważnego, który by sie wziął za ten "święty" temat. Znam świetnych informatyków, nieźle zarabiających bez studiów informatycznych. Wybacz, dla mnie zawsze będą ważniejsze umięjtności i talent od papierka, który zawsze można "jakoś" zdobyć.
Co do Buzkównej już swoje powiedziałam. Możesz sobie w nią ciepać pomidorami do woli, pomidor nie kamień, jakoś wytrzymam.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-23, 20:15
Wszystkie pomidorki rzucone w Wajdę i Buzkównę a zebrane przeze mnie, rzucam w Tykwera, za koniunkturalny gniot jakiego się dopuścił kręcąc "The International". Takich odgrzewanych kotletów się po nim nie spodziewałam.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Pomidory przejmuję ja. International to znakomity film sensacyjny, o. A Tykwerowi udała się tylko Lola - bo Pachinidło IMO dość średnie, a te podróbki Kieślowskiego naprawdę mi nie podeszły. Końcówka Księżniczki i Wojownika to jak dla mnie wręcz definicyjny przykład pretensjonalności i łopatologii.
Dołączył: 17 Paź 2010 Posty: 183 Skąd: Polonia Warszawa
Wysłany: 2010-10-23, 20:30
Co Wy w Buzkowej widzicie? twarz drętwa jak po głupim jasiu albo jak po potężnej dawce znieczulenia od dentysty... i jak możecie powiedzieć że ona dobrze gra(wogóle że gra?)
Pozatym jej nawet kamera nie lubi( szczególnie widać to było w ,, teraz albo nigdy " zawsze jakoś na skraju kadru(buahaha) jeśli już to była pokazywana od hmm. tylnego półprofilu( kamera zza ucha i częściowo widać twarz a szczególnie nochal).Co do Rewersu,cóż są ,,półaktorzy" o drętwej mimice ,4 minach,2 opanowanych sposobach artykulacji i jeśli trafią dostaną postać do odegrania równie monotonną co ich aktorstwo to mogą o sobie mówić że są szczęściarzami(vide o niebo lepiej przygotowany warsztatowo od córki premiera Michael Madsen-który w większości filmów jakie widziałem gra ten sam archetyp( wściekłe psy,chłopcy z ferajny...[zgarbiony pociąga papierosa i spogląda spode łba ]) i właśnie córci premiera się takowa rola trafiła
Tak się zastanawiam czy w 40 mln kraju naprawdę nie można by znaleźć kogoś do kogo kamerzysta nie musi się skradać by go pokazać???
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-23, 20:50
Co do Córki premiera, do Rewersu nie miałam o niej najlepszego zdania, po "Rewersie" zmieniłam, być może to zasługa samego filmu jak i trafnego castingu co do jej roli - wyglądała i pasowała do swej roli świetnie. Dodam, że niezbyt wiele z nią filmów widziałam, wcześniej chyba "zemstę", może jeszcze coś. Nie oglądam seriali, więc nie mam za dużego porównania. Tak się teraz zastanawiam, makupolny, może ty masz trochę racji? Tym bardziej, że wcześniej wydawało mi się, że jest lepszą kandydatką na modelkę niż na aktorkę. Muszę jeszcze trochę pomyśleć, a może zobaczyć jeszcze jakiś film z nią. Ale podobno na Zachodzie, w Niemczech, miała jakieś wzięcie, tak mi się przypomniało teraz.
Co do aktorek polskich w ogóle, to faktycznie wydaje mi się, że chyba cierpimy na ich brak, to znaczy na brak dobrych, szczególnie młodych. Jeśli jakieś są to pewnie ukrywają się po teatrach.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Tak się teraz zastanawiam, makupolny, może ty masz trochę racji?
A jeśli nawet, to co? Mamy teraz wszyscy zgodnie jechać po Buzkowej?
Buzkównie, jeśli już. Buzkowa to żona Buzka. Ja sam nie jestem jej fanem (Buzkówny, bo Buzkowej nie znam), moim zdaniem to kiepska aktorka (urodę pomijam).
Co do Wajdy, to też nie podzielam zachwytów nad tym przereklamowanym reżyserem. Ale nie chce mi się tu toczyć coraz to kolejnych wojen i wklejać jakichś pomidorów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach