Chodzi o ulubione soundtracki. Takie, które lubicie.
Może na początek soundtrack do filmu "The Beach". Wzbraniam się przed komercją ręcoma, nogami i lepię krzyże z masy solnej, ale soundtrack do filmu "The Beach", to jest kawał naprawdę dobrego popu. Danny Boyle ma różne inne dobre soundtracki i w ogóle ucho do kawałków, ale ten jest po prostu świetny. Ciężko mówić w tym wypadku o muzyce filmowej, ale wybór utworów jest naprawdę dobry.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Jeżeli chodzi o regularne soundtracki, a nie składanki z utworami (tu Pulp Fiction rządzi niepodzielnie) to mam trzy ulubione:
FIGHT CLUB
THE FOUNTAIN
MIRRORMASK
PHANTOM OF THE OPERA (chociaż bez filmu traci)
i ca. pierwszą połowę z REQUIEM FOR A DREAM
Generalnie parę by się jeszcze znalazło (Lord of the Rings chociażby), ale ww. naprawdę sobie cenię.
_________________ Don't know what Dutch Rudder is?
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-02, 14:03
Słuszny temat.
Bardzo lubię soundtrack do Adwokata diabła, Natural Born Killers, a z bardziej mrocznych i klimatycznych rzeczy np. ścieżka dźwiękowa do niemieckiego Angst.
Las Vegas Parano
Czas apokalipsy
Twin Peaks
Brigadoom
Ojciec chrzestny
żeby wymienić najważniejsze, nie słucham jakoś szczególnie soundtracków, ale te, poza Brigadoom posiadam nawet na płytach, co u mnie jest zjawiskiem nader rzadkim.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-05-03, 14:28
Ja często wracam do soundtracku z "Amores Perros" choć od razu przyznam, że nie wszystkie kawałki mi się podobają. Jednak na tym dwupłytowym soundtracku jest sporo dobrej muzyki z wielu gatunków.
Mój faworyt: Nacha Pop - Lucha de Gigantes
Poza tym lubię soundtrack do filmu P. Almodovara "Wszystko o mojej matce", a zwłaszcza muzykę Ismaela Lo, którego zacząłem słuchać właśnie po obejrzeniu filmu.
Mój faworyt: Ismael Lo - Tajabone
Bardzo dobry ten do "Sauny"!
Muzykę Ulvera usłyszysz też w Uno , choć sam film mocno średni.
Te lubię:
"Bracie, gdzie jesteś" - jeden z najlepszych, jakie słyszałem, choć to nie jest muzyka filmowa, ale zbiór kawałków;
Krzysztofa Komedy do "Noża w wodzie", "Dziecka Rosemary", "Matni" "Pi" - znowu zbiór kawałków, ale mocno fajnych m.in. Autechre, Gus Gus, Bianco De Gaia...;
"Truposz" - transowa jazda na gitarce;
"Broken Flowers" - przede wszystkim Mulatu Astatke;
Cartera Burwella do "Arizona Junior" - trudno o lepszy soundtrack do komedii, nawet bez obrazu, śmieszny sam w sobie;
Hansa Zimmera do "Hannibala" - szybko mi wskoczył na sam top filmowych score'ów, naprawdę dobry, idealnie dopasowany do poszczególnych scen, a w połączeniu ze świetnymi zdjęciami - pełnia szczęścia, choć czesto słucham też w formie mp3, bez obrazu;
Max Richter do "Walca z Baszirem" - po prostu miazga, tu macie przykład , choć te pozostałe kawałki, nie - Maxa Richtera też mocno dawały radę;
"Exils" ma świetny filmowy soundtrack, na albumie niestety obcięli numery elektroniczne;
Air do "The Virgin Suicides";
Fajnie pod obraz wypadł też ost Michaela Andrewsa do "Ty i ja i wszyscy, których znamy", ale z płyty na dłuższą metę nie mogę zdzierżyć idierockowego pitolenia tego typu...
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 28 Dołączyła: 18 Sty 2009 Posty: 188 Skąd: z domu
Wysłany: 2009-05-25, 22:56
http://www.youtube.com/watch?v=4MC3Z-WvS_o - z koreańskiego filmu "Spring, Summer, Fall, Winter and... Spring". Stereotyp, ze Azjaci nie potrafią śpiewać jest w tym wypadku CHOLERNIE nieprawdziwy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach