Napisy tylko i wyłącznie. Większość filmów, które oglądam są produkcji brytyjskiej czy amerykańskiej, więc ze zrozumieniem co mówią nie mam problemu, ale czasem pojawi się jakiś idiom, czy powiedzą coś za szybko i lubię się wtedy podeprzeć tłumaczeniem na dole ekranu.
Lektor i dubbing odpada, bo lubię słuchać aktorów w oryginale i niesłychanie mnie drażni jak dwa głosy się nakładają na siebie. Do tego o dobry dubbing (pomijając bajki) jest ciężko.
Na myśl przychodzą mi biedni Niemcy, którzy wszystko mają dubbingowane.
Na myśl przychodzą mi biedni Niemcy, którzy wszystko mają dubbingowane.
Mieszkałem trochę w Niemczech, niedługo znowu się wybieram i powiem szczerze, że ten ich dubbing drażnił mnie jak cholera, przynajmniej na początku, potem jakoś się przyzwyczaiłem. Znajomy Niemiec mówił, że nie wyobraża sobie inaczej.
Co do mnie to wybieram raczej wygodną opcję, czyli lektor. W napisach wkurza mnie, że często trafiają się takie, które co chwilę trzeba korygować, bo to za szybko albo za późno się pojawiają. Polski dubbing - jedynie w kreskówkach.
_________________ "Jest jedno pytanie, na które nie znam odpowiedzi - czego chcą kobiety"
Zygmunt Freud
Jak większość - napisy, choć mam nadzieję, że niedługo wszelkie anglojęzyczne produkcje będę mogla oglądać w oryginale. W każdym razie napisy na pewno pomagają w nauce języka, już pal licho same słówka i ich tłumaczenie, ale wystarczy samo osłuchanie się z językiem. Kiedyś byłam totalnym ciołkiem jeśli chodzi o ćwiczenia ze słuchu, wszystko mi się zlewało ze sobą, a teraz miażdżę system. (no, przesadzam, ale na pewno jest znaaaaczna poprawa)
Lektor też niegłupia sprawa zwłaszcza, jak już bodajże BM napomknął, wieczorami jak oko zmęczone.
wszystko zależy od filmu i od tego jak poważnie do tego filmu podchodzę - ogólnie rzecz biorąc przy filmach aktorskich wolę napisy, ale jeżeli oglądam film któryś raz z kolei albo np. film nie jest zbyt ambitny i nie mam ochoty poświęcać na niego zbyt dużej uwagi (jedżac, pijąc, rysując czy rozmawiając z kims w miedzyczasie) to lektor jest wskazany. przy filmach animowanych - dubbing, właściwie chyba nie widziałam jeszcze żadnego animowanego filmu bez dubbingu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach