Zabawa podobna do tej w zgadywanie kadrów z filmu. Tutaj chodzi jednak o odgadnięcie kim jest osoba zaprezentowana na zdjęciu. Chodzi rzecz jasna o osobę w taki czy inny sposób powiązaną ze światem filmu. Najłatwiej odgadnąć aktora, ale równie dobrze moze to być reżyser, zdjęciowiec czy kompozytor muzyki filmowej.
Jako inicjator tej zabawy wprowadzam dodatkowe zasady, mające usprawnić gre. Oto one:
- Jeżeli nikt nie odgadnie kim jest dana osoba przez trzy dni (doby), osoba zadajaca zagadkę powinna dać jakąś podpowiedź. Podanie wskazówek możliwe jest również przed czasem, jeśli tylko osoba zadajaca zagadkę zechce to uczynić
- Jeżeli osoba uprawniona do zadania kolejnej zagadki nie uczyni tego przez 24 godziny(dzień, doba) od chwili podania przezeń poprawnej odpowiedzi, zagadkę ma prawo zadać pierwszy chętny.
Oto postać ode mnie:
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 30 Dołączyła: 17 Sty 2009 Posty: 218 Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-04-27, 20:44
Ta zabawa byłaby ciekawsza gdyby nie zgadywać po ryjku (zerowa pamięć tego typu u mnie), a po jakichś ciekawostkach, faktach, anegdotach. I wcale nie byłoby łatwiej. No, ale znikam i nie smęcę.
Pasikonik Swoją drogą zrealizował jedyny, tak naprawdę udany film noir, choć pez zabawy półcieniem, za to uwzględiający środkowoeuropejskie przemiany. No cóż tak go lubię, że aż się tego wstydzę.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-07, 02:25
PanSardela napisał/a:
Pasikonik
Będę złośliwy ale odp. "Pasikonik" uznać nie mogę.
PanSardela napisał/a:
No cóż tak go lubię, że aż się tego wstydzę.
A ja się nie wstydzę (uważam, że tego typu ludzie w naszym zapyziałym grajdołku są jak najbardziej potrzebni). Choć trzeba przyznać, że jakby tak nieco przysnął ostatnimi czasy (w sumie nie ma się co dziwić bo jego produkcje ponoć zawsze przynosiły mu rekordowe sumy więc może sobie teraz żyć z odcinania kuponów).
Też się nie wstydzę. Tak naprawdę, to udało mu się oddać w swoim filmie (Psy mam na myśli - chyba jedyny uday film noir w historii polskiego kina) całą istotę "przemian", oddać ducha czasu, gdy moralność stanęła do góry nogami (a przynajmniej okoniem). To jest naprawdę dobry film (zupełnie nie zważając na to, co mogłyby powiedzieć o nim feministki).
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-07, 11:34
PanSardela napisał/a:
Tak naprawdę, to udało mu się oddać w swoim filmie (Psy mam na myśli - chyba jedyny uday film noir w historii polskiego kina) całą istotę "przemian", oddać ducha czasu, gdy moralność stanęła do góry nogami (a przynajmniej okoniem). To jest naprawdę dobry film
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach