No, ale chwila, to mają być przykłady tych pań, które po latach kariery w tym biznesie szukają normalności????????
Arbuz napisał/a:
. Taka Belladonna, mimo że jest już matką, nadal będzie jedną z wielu dumnych dziwek, bo z ochotą oddawała się kilku mężczyzną na raz będąc już w ciąży i w ciąż ani myśli przerwać kariery.
No to ona była/jest zdrowo stuknięta
Nie o takim "zakładaniu rodziny" mówię.... jej dzieciom istotnie mocno współczuję, kobieta jest zryta i powinna sie leczyć, a dzieci powinny zostać jej odebrane...
Mówię o milionach mniej znanych pań,które też pracują w tej branży, a jednak marzą o normalności, normalność to nie jest bzykanie się na ekranie w ciąży
A jeśli o tym marzą to może kiedyś im sie to uda i nie zamierzam ich za to potępiać...
Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Zapomina o swojej naturze suki np. taka Jenna Jameson czy Jewel De'Nyle. Pozostałe przykłady były po to, by udowodnić, odpisując na twoje pytania, wątpliwości, sugestie
ribit napisał/a:
każdy ma prawo szukać szczęścia
ribit napisał/a:
skoro one sie zdecydowały na taki zawód, to później już nie powinny szukać normalności , rodziny itd.?
że niekoniecznie by być w związku i mieć dzieci trzeba się błaźnić. A skoro uważasz, że Belladonna jest chora, to nie oglądałaś chyba nigdy rasowego porno, więc nie wypowiadaj się w temacie, o którym nie masz pojęcia.
Za literówkę (zresztą nie jedną na tym forum) przepraszam.
edit:
ribit napisał/a:
normalność to nie jest bzykanie się na ekranie w ciąży
kochanie się w ciąży jest jak najbardziej normalne, pytanie czy w ogóle uprawianie seksu na ekranie jest normalne. O tym piszę, skoro jesteś szmatą i lubisz to, ok, ale nie ściemniaj potem i udawaj przeciętną kobietę. Bilet w jedną stronę.
skoro uważasz, że Belladonna jest chora, to nie oglądałaś chyba nigdy rasowego porno, więc nie wypowiadaj się w temacie, o którym nie masz pojęcia.
Weź mnie nie rozśmieszaj, w tym temacie od dawna nie mówimy o filmach porno, na których istotnie się nie znam, tylko o kobietach,które w tych filmach grają oraz o dziwkach, czyli o kobietach zeszmaconych (szczególnie na własne zyczenie),które jednak po pewnym czasie dochodzą do wniosku że chca żyć normalnie, naprawdę to nie ma najmniejszego związku ze znajomością nazwisk porno gwiazd i całej tej dziedziny filmowej,
Arbuz napisał/a:
skoro jesteś szmatą i lubisz to, ok, ale nie ściemniaj potem i udawaj przeciętną kobietę. Bilet w jedną stronę.
.......i to jest dla mnie totalna bzdura właśnie.
Jeśli w wieku lat 20-25 uwielbiam palić trawę , łykać xtc i chodzić na dyskoteki w mini spódniczce to mam to robić do końca mojego życia? Cóż za ponura wyrocznia z Ciebie...
Każdy człowiek może sie zmienić i ma do tego prawo, ma prawo przynajmniej próbować, a Ty tym paniom tego prawa odmawiasz podpierając sie nazwiskami jakichś gwiazd kina xxx ---------- ja mówię o przeciętnych dziwkach,z których zdecydowana większość marzy o normalnym życiu, rodzinie i często im sie to w końcu udaje...
Generalnie, reasumując, bo nie chce mi sie już ciągnąć tego bezsensu, to że Ty to nazywasz hipokryzją (ktoś tak napisał, nie pamiętam czy Ty) to Twoja sprawa, na całe szczęście niewielu ludzi sie przejmuje tym, że ktoś o nich myśli jako o hipokrytach...
No dobra, ale Ty już masz matkę więc się chyba o to nie martwisz...
Naprawdę tak Cię martwi los ich potencjalnych dzieci ?? i to jest powód dla którego odmawiasz im prawa do zmądrzenia i założenia rodziny...??
Stara gości z mojej wioski miała krótki epizod z autostradą, gdy mieli po jakieś 6 i 10 lat. Mieli potem ostro przejebane
Odpal dc, wpisz whore i od chuja będziesz miał chamskich i wulgarnych. Z kopaniem po ryju i wkładaniem pięści do odbytu po sam łokieć włącznie. Ja tam wolę inne zabawy:
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4305 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-05-21, 18:33
BM napisał/a:
To nie jest żadna nastolatka tylko się na taką stylizuje.
W sumie jak startowała (przynajmniej w/g Wikipedii )to jeszcze była nastolatką (19 lat).
Cytat:
A tak w ogóle przypominam, że jest to dyskusja o kinie XXX (a nie o pornografii internetowej i wszelkiej innej).
Do skomentowania tego by się przydała stara dobra emotka Cyfra? Koło?
TOXIC napisał/a:
Pan Zdzisław napisał/a:
O, "Caligula" jak najbardziej, ale wersji pelnej nie widzialem
No w tej niepełnej, która leciała w TV nie zostało z pornografii nic W oryginale jest tego całkiem sporo.
Nawet najdłuższa z dostępnych wersji zdaje się nie jest wersją pełną. Mozna się tylko domyślać ile więcej porno byłoby w pełnej
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
No cóż,cała ta dyskusja medzy Arbuzem a ribit jest dla mnie nieco abstrakcyjna. Tak naprawde mało jet kobiet,które "zrozumiały błędy młodości" i chcą prowadzić normalne życie u boku męża i gromadki dzieci. mają świadomość,że przeszłość i tak da o sobie znać w jakiś sposób.poza tym wiele z nich jest dumne z tego co robią, zarabiają na tym sporą kasę i wcale tego nie ukrywają. mało jest tam szarych myszek. dla mnie pornografa to nie sztuka,erotyzm owszem,czasem nosi jej znamiona,ale pornografia to tylko pornografia.
Jeżeli ktoś uważa, że pornografia to nie sztuka to jest zwyczajnym ignorantem. Przecież porno bez fa€ly, bzykanie dla samego bzykania pozbawione jakiegokolwiek artyzmu to dopiero na początku lat 90tych powstało, kiedy to stworzono jego odmianę "gonzo" (a także ze względu na boom rynku VHS, na który głównie trafiały te tanie produkcje kręcone w garażu). Wszystkie wcześniejsze filmy to były zwykłe produkcje fabularne kina gatunków, gdzie sez stanowił jedynie kilka procent czasu trwania. W "Kinie Kultu" Andrzeja Pitrusa (Rabid, 1998) możemy przeczytać: "... Linda williams porównuje je (filmy porno), z tym, które opisuje klasyczny musical. Podobnie jak w przypadku ostatniego z wymienionych film hard core (porno) składa się z elementów narracyjnych i "numerów". Stosunki seksualne pełnią bowiem w filmie pornograficznym taką samą rolę jak śpiewane i tańczone numery w musicalu i są w identyczny sposób zanurzone w narracji". Nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że są to zwykłe filmy jeno poprzetykane scenami mającymi wywołać podniecenie seksualne. Występuje w nich i fabuła, aktorstwo (sic!), efekty specjalne, dialogi (i nie chodzi mi o dialog pomiędzy sprzedawcą pizzy, a dziewczyną, która nie ma jak za nią zapłacić) i wszystko inne, co występuje w "normalnym" kinie (łącznie z Oscarami, czyli min. Nagrody AVN, nota bene rozdane również kilka dni temu).
Ci, co dalej uważają, że to crap niech zobaczą takie filmy jak Deep Throat od którego zaczął się boom na porno, film, na który przychodziły tysiące osób do kin łącznie z gwiazdami mainstreamu. Dalej niezły Devil in Miss Jones łączący dramat z fantastyką grozy, baśń Alicja w Krainie Czarów, surrealistyczne Bacchanale i wiele innych z tego okresu. To bardzo bogaty gatunek, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, są tam dramaty, horrory, komedie, science fiction... Nowe filmy także mają sporo do zaoferowania: wspomniane już wcześniej Pirates, oraz jego druga, świetna część Pirates 2: Stagnetti's Revenge, które pojawiły się także w wersjach bez porno i nadal pozostają to dobre komedie fantasy o nienagannym wykonaniu, postapokaliptyczne science fiction 8th Day, kryminały typu Throat: A Cautionary Tale ze świetną (aktorsko!) Sashą Grey, czy horror The Wicked. Nowe produkcje porno to także remaki i parodie klasycznych i kultowych filmow i seriali, często zrealizowanych z dokładnym odwzorowaniem detali i kupą humoru jak: Friends: A XXX Parody, Not Married With Children XXX, Not The Cosbys XXX, Carolina Jones and the Broken Covenant, Horat, Texas Vibrator Massacre. Ostatnio także powstają filmy całkowicie pozbawione fabuły, które jednak poz względem wykonania "prezentują więcej sztuki i wartości wizualnych" niż tysiące mainstreamowych filmów jak Hell is Where the Party Is, czy Fuck the World ze studia Jenny Jameson. Świat porno jest przebogatyi na pewno nie płytki jak niektórzy usiłują go widzieć. Trzeba się w nim tylko zagłębić miast widząc 3 produkcje na krzyż, mówić że to syf, w którym się tylko pieprzą.
TOXIC napisał/a:
"Caligula" to też poniekąd porno.
Nie, Caligula to nie porno podobnie jak nie jest nim "Salo" Passoliniego. To, że w filmie występują elementy przynależące do gatunku porno nie oznacza, że automatycznie film staje się filmem porno. Pornosy przede wszystkim mają pobudzać seksualnie, "Caligula" ma za zadanie szokować, jest to kino eksploatacji.
Arbuz ma sporo racji w tym, co mówi. Zmuszanie dziewczyn, do grania w filmach porno, problemy narkotykowe, czy alkoholowe to margines. W większości te dziewczyny lubią swoją (ciężko) pracę, realizują się seksualnie, zarabiają w łatwy sposób sporą kasę, mają często przy tym rodziny, normalne marzenia, po za tym czują, że mają na świecie miliony fanów itd. Obadajcie sobie Sashę Grey, Stoyę, Belladonnę, Joannę Angel - to zwykłe i inteligentne dziewczyny, które po prostu czuły powołanie. Ale porównywanie ich z dziwkami jest mocno nie na miejscu. One są związane szczegółowymi kontraktami z wytwórniami, w których jest napisane na co się zgadzają, a na co nie. I co najważniejsze, że nie pieprzą się z każdym! One robią to tylko z innymi, przebadanymi, nieobleśnymi aktorami także związanymi kontraktami (po za tym icg jest na prawdę niewiele, wystarczy przejrzeć obsadę kilku filmów - te same nazwiska).
Zapraszam tak wogóle na moją stronę poświęconą zjawisku szeroko rozumienej pornografii: Porno Online, tam więcej recenzji, wywiady, biografie, oraz garść newsów z całego świata.
Do moderatorów: na stronie podanej w linkach nie występują materiały pornograficzne (prócz niektórych screenów w recenzjach, ale tego uniknąć się nie dało). Strona oczywiście bezpłatna i bez żadnych syfów typu wirusy, czy trojany.
Marc Dorcel >>> Elegant Angel >>> Daring! >>> Jules Jordan >>> Evil Angel >>> Mario Salieri >>> Private >>>>>> Aktuell Rapport, Zero Tolerance, Naughty America, Hustler, Alex D., Bestseller, Roman Video, PornoBob, etc. >>>>>>>>>>>> Digital Playground, Vivid Entertainment, Wicked Pictures, Brazzers i tym podobne plastikowe gówna.
Ograniczając się już do amerykańskich produkcji, to uważam, że przyszłość należy do takich studiów jak Elegant Angel, Jules Jordan czy Evil Angel, które wyciskają to co najlepsze z obecnych gwiazd porno. Przejrzałem na szybko pornoonline.com.pl i niestety piszesz wyłącznie o mainstreamie. Weźmy pierwszy z brzegu tytuł podany przez Ciebie - jedna z najdroższych produkcji - Pirates 2. Kompletna porażka. Z takich niewyżytych suk, które w produkcjach pod innym logiem pocą się i wiją z podniecenia, tu odpierdoliły jakieś wymuszone, jakby od niechcenia i smutne jak miękki kutas, stosunki. Przez prawie dwadzieścia lat w największych wytwórniach z branży panuje stagnacja. Fani to widzą, bo wokół już pełno konkurencji i to wcale nie amatorszczyzny. Takie wielkie nazwiska jak m.in. Shyla Stylez, Velicity Von, Alexis Texas, Katsuni nie występują tylko i wyłącznie w plastikowych produkcjach jak niegdyś gwiazdy pokroju Jenny Jameson, Serenity, Asia Carrery, Tery Patrick itd. Dziś widownia domaga się ostrego ruchania, prawdziwych orgazmów i większej perwersji.
Na stronie nie ma tylko mainstreamu, zamieszczamy także stare, wręcz zapomniane produkcje z lat 70ch, czy obskurną, brazylijską eksploatację, którą widziało garść osób poza samą Brazylią. My skupiamy się po prosu na filmach porno z fabułą, bo uwierz mi, porno bez fabuły wręcz nie da się recenzować. A że taki Digital Playground, Vivid, Wicked Pictures, Marc Dorcel... robią filmy z fabułą najwyższej jakości, najlepszej to nie ma się, co dziwić, że przeważają na stronie.
Zgadzam się, że taki Evil Angel, produkcje Rocca, czy Maxa Hardcora mają swoich zwolenników, ale to zupełnie inny rodzaj porno. Ostrzejszy, gdzie skupiają się tylko na ostrym waleniu i jak największym zeszmaceniu laski, a nie jakichś pierdołach typu fabuła. Jednak jak mam spędzić 1,5 godziny z pornografią i nie machać przy tym śmigłem to wolę, żeby to miało także jakąś wartość fabularną .
Co do stagnacji największych wytwórni to bzdury pleciesz. Największe wytwórnie nie stoją w miejscu, coraz bardziej się rozwijają, kręcą lepsze filmy, zarówno pod względem jakości jak i seksu, droższe, bardziej profesjonalne, wszystko idzie do przodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach