Jeżeli coś kochasz, to do śmierci. Inaczej to nie jest miłość.
A kto tu mówi że aktorka porno czy dziwka kocha swoją pracę? A nawet jeśli, choć to absurd, np: 5-letnia dziewczynka kocha swojego misia, czy musi go kochać do śmierci?
A kto tu mówi że aktorka porno czy dziwka kocha swoją pracę?
Wydaje mi sie, że nie może być inaczej- jeśli by nie kochała a przynajmniej bardzo nie lubiła to chyba nie byłaby w stanie robic tego co robi i w takich ilościach.
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Myślisz że górnik na kopalni musi kochać tę pracę skoro wykonuje ją przez 20 lat?
Oglądacie pornole, ale chyba nigdy nie widzieliście tego 'od kuchni', większość tych pań przyznaje otwarcie że nie cierpi tej pracy, albo są zobojętniałe na wszystko i im to wisi (a w gruncie rzeczy każda marzy o normalnym życiu Bardzo znany był obraz "Heidi z pornolandu", myślałam że każdy to oglądał Zresztą mnóstwo było takich dokumentów i nie tylko dokumentów. Dajcie spokój, ludzie sie zmieniają, robią coś dla kasy, albo dla zabawy, a potem d o r a s t a j ą . .
Zgadzam się, że większość robi to z przymusu, i pewnie wolałyby inaczej zarabiać, ale wyraźnie napisałem, że mi chodzi o te, które robią to z zamiłowania. Rasowe szmaty.
ribit napisał/a:
5-letnia dziewczynka kocha swojego misia, czy musi go kochać do śmierci?
natomiast nie rozumiem po co, co poniektóre chcą później udawać "normalnych ludzi" i tworzyć związki, rodziny...
Dokładnie to samo robią mężczyźni, w młodym wieku lubią sie bawić, seksem też, zaliczać panienki, a kiedyś dorastają i zakładają rodzinę, to normalne i nie ma tu nic do rozumienia lub nie.
Kiedyś dorastają, zakładają rodzinę i robią to potajemnie dalej
Ej zaraz zaraz, czyli uważacie, że kobiety które graja w pornosach, prostytuuja się czy po prostu to lubią robić za jakieś gorsze, tępe, ubezwłasnowolnione?
Osobiście znam kobiety które są piękne i inteligentne, świetnie odnajduja sie w życiu towarzyskim, zawodowym itp. A poza tym uwielbiają seks i nie robią z tego faktu jakiegoś specjalnego tabu, sakramentu czy specjalnych problemów. Robią to często, zmieniając partnerów i co z tego? Ich sprawa.
Szanuję prostytutki. Dlatego, że to kobiety, które nie udają. Chodzi im o kasę, a seks to środek, dzięki któremu mogą ją zdobyć. Bez zbędnego mydlenia oczu. Migdalenia się przy barze, słodkich oczu, żebrania o drinka, czy wiązania się z dzianym typem. Przecież już nawet naukowcy potwierdzają to, o co chodzi większości kobiet - pośrednio czy bezpośrednio - o zapewnienie bytu. A facetom chodzi o ładne dupy. A więc - chcesz to płać. Proste i uczciwe do bólu.
Seks to tylko seks. Nie widzę potrzeby sakramentyzowania go.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Ja widzę. Dla mnie to kwestia wierności i silnej woli, a w młodości, gdy rówieśniczkom jeszcze nie urosły piersi, a nauczycielki nie zwracają na ciebie uwagi, kwestia niedoceniania uroków masturbacji.
No nie wiem, ale wydaje mi się, że te kobiety,które z zamiłowania do seksu z różnymi partnerami uprawiają prostytucję lub grają w pornolach, raczej nie chcą potem zakładać rodziny i uprawiać "normalności".tylko zostają starymi pudernicami,które wydają krocie na operacje plastyczne i gonią za młodymi kochankami.... no, chyba że dorastają i zaczynają żałować, tak też bywa i nie wiem czemu dyskwalifikować je za błędy i głupotę młodości.. każdy ma prawo szukać szczęścia
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-29, 19:17
W temacie:
Dziwka / Yo Puta
Hiszpania, 2004
Studentka antropologii zafascynowana jest światem płatnej miłości. Chce napisać na ten temat książkę i szuka potencjalnych rozmówczyń. Przypadkiem dowiaduje się, że jej sąsiadka jest prostytutką. I odkrywa świat pieniędzy, przemocy, filmów porno i prostytucji. Poczynając od luksusowej callgirl z Francji, poprzez prostytutki z Afryki, Japonii, na mężczyznach kończąc. Dla nich handel własnym ciałem to biznes. To najlepszy i najprostszy sposób na zapewnienie sobie finansowego bezpieczeństwa, a często na życie w luksusie. Fikcyjna fabuła filmu przeplatana jest wypowiedziami prawdziwych prostytutek i gwiazd filmów porno
http://dziwka.filmweb.pl/
Wiek: 27 Dołączył: 29 Lis 2008 Posty: 24 Skąd: Poznan
Wysłany: 2008-11-30, 12:50
Mnie tylko jedno interesuje. Czy kogoś ktoś tam w tym swiecie XXX do czegoś zmusza. Jelsi nie to spoko. Jesli kogos sie zmusza to sie powinno to wszystko zamknać i zapomnieć.
A niesetety sie zmusza bo nie znam zadnej kobiety ktora by chciala zostac kurwa czy gwiazda porno.
Są i takie, który chcą niby być, ale tylko dlatego że są młode,głupie i naiwne. Potem zazwyczaj rzeczywistość je przerasta i już nie chcą, ale są związane umowami albo nie wyobrażają sobie że mogłyby zostać przyjęte do innej pracy, więc robią to dalej i grzęzną w tym gównie, robiąc dobrą minę do złej gry.
Mówię akurat o środowisku prostytutek, który to świat miałam wątpliwą przyjemność kiedyś poznać (na szczęście tylko jako obserwator/słuchacz rzewnych opowieści) , ale to się łączy, bo w większości burdeli kręci się też filmy...
Oglądałem to. Fajne. Niektóre z dziwek które tam wystepują wyglądają tak, że chyba mi by musiały zapłacić za sex, a nie ja im
ribit napisał/a:
Są i takie, który chcą niby być, ale tylko dlatego że są młode,głupie i naiwne. Potem zazwyczaj rzeczywistość je przerasta i już nie chcą, ale są związane umowami albo nie wyobrażają sobie że mogłyby zostać przyjęte do innej pracy, więc robią to dalej i grzęzną w tym gównie, robiąc dobrą minę do złej gry.
No tak to wygląda. Pewnie dlatego niektóre się wcale nie angażują w sexie z klientem, tylko leżą jak kłoda i czekają aż koleś wreszcie skończy.
Pierdolenie. Prostytutki to już nie tylko biedne ukrainki przy drodze. Akurat miałem okazję to środowisko dobrze poznać przy okazji badań związanych z moim kierunkiem. Oczywiście, duża część branży to bardzo niemiłe historie. Ale wiele z tych dziewczyn to np studentki z bogatych domów które chcą sobie łatwo dorobić. Dziś o legalna pracę bardzo łatwo. Nikt mi nie powie, że Polka mieszkająca w dużym miescie MUSI się kurwić by żyć. To raz. Poza tym nie mieszajcie aktorek porno z prostytutkami, bo to zupełnie inne światy, które w dodatku się bardzo nie lubią.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Poza tym nie mieszajcie aktorek porno z prostytutkami, bo to zupełnie inne światy, które w dodatku się bardzo nie lubią.
Ale dla mnie to właśnie jedno bagno i jak najbardziej będę je mieszać
Te baby , które ja znałam też nie były Ukrainkami tylko Polkami, tyle że totalnie zagubionymi w rzeczywistości. Ty poznałeś te,które robią dobre miny, raczej sie z nimi nie przyjaźniłeś, więc na pewno nie zwierzały się Tobie ze swoich uczuć, bo i po co, one w większości świetnie udają zadowolone ze swojego życia. i chcą żeby takimi je widziano..
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 14:37
Raoul Duke napisał/a:
leżą jak kłoda i czekają aż koleś wreszcie skończy.
Jak to było w "Chłopaki nie płaczą" - "Nie no wiesz, ja to jak facet jest na mnie, lubię myśleć o innych rzeczach, wiesz, o nowej pralce, albo o Leonardo Di Caprio...."
Poza tym nie mieszajcie aktorek porno z prostytutkami, bo to zupełnie inne światy, które w dodatku się bardzo nie lubią.
Ale dla mnie to właśnie jedno bagno i jak najbardziej będę je mieszać
Te baby , które ja znałam też nie były Ukrainkami tylko Polkami, tyle że totalnie zagubionymi w rzeczywistości. Ty poznałeś te,które robią dobre miny, raczej sie z nimi nie przyjaźniłeś, więc na pewno nie zwierzały się Tobie ze swoich uczuć, bo i po co, one w większości świetnie udają zadowolone ze swojego życia. i chcą żeby takimi je widziano..
Skąd wiesz jakie poznałem? Jakie miały odczucia i jakie chciały być widziane? Są kurwami, zdają sobie z tego sprawę. Nie są z tego dumne. Nie chwalą się tym. Ale rezygnują z godności dla kasy, z własnej woli.
"Za miesiąc pracy w biurze na stanowisku sekretarki czy coś dostałabym 2500, no może 3000. Jak jest słabo, to tyle wyciągam w weekend. Często dwukrotnie więcej."
Zagubiona w rzeczywistości czy nie, doskonale wie co robi.
A to, że jest to bagno w sensie kryminalnym i przemocowym, zawdzięczamy naszym kochanym rządom, które udają że takiego zawodu nie ma. Albo że jest możliwym go wyplenienie. Legalizacja prostytucji rozwiązałaby większość z tych problemów. Ale po co.
ribit, wydaje mi się, że mówicie o róznych przyczynach tej prostytucji.
Doskonałym tego odzwierciedleniem jest to co napisał Thabel:
Cytat:
"Za miesiąc pracy w biurze na stanowisku sekretarki czy coś dostałabym 2500, no może 3000. Jak jest słabo, to tyle wyciągam w weekend. Często dwukrotnie więcej."
Nie wydaje mi się, że osoba, która rozumuje w ten sposób jest biedną, zagubiona szara myszką.Swiadomie wybiera taki zawód, bo wie, że w ten sposób zarobi najszybciej i najwięcej. Będzie na imprezy i modne ciuchy.
Natomiast spora część dziewczyn zostaje prostytutkami bo zmusza je do tego sytuacja życiowa. Chociaż szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć, że nie ma innej pracy.
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Ale rezygnują z godności dla kasy, z własnej woli.
Z godności i z własnej woli rezygnują mężczyźni im płacący za seks. Kobieta powinna być dumna, że samce ślinią się na jej widok i jeszcze za to płacą.
Gwiazdy porno, to inna liga. Mówię o przemyśle amerykańskim czy francuskim. Reszta to półamatorszczyzna (Szwecja, Finlandia, Węgry, Wielka Brytania, Japonia, Niemcy, Czechy) lub powiązania ze światkiem przestępczym (Tajlandia). Sceny są często przerywane, powtarzane. Aktorzy zażywają viagrę, a aktorki przed penetracją analną zażywają nierzadko środki przeciwbólowe i rozluźniające po uprzednio zaaplikowanej lewatywie ze względów estetycznych.
Za miesiąc pracy w biurze na stanowisku sekretarki czy coś dostałabym 2500, no może 3000
chyba brutto
Hell's Angel napisał/a:
ribit, wydaje mi się, że mówicie o róznych przyczynach tej prostytucji.
Ja w sumie nie mówię o przyczynach, temat zaczął się, tzn ja zaczęłam, od tego co sie dzieje z nimi później, ktoś (już nie pamiętam kto) napisał że skoro one sie zdecydowały na taki zawód, to później już nie powinny szukać normalności , rodziny itd.
Ja bym chciała sie dowiedziec czemu?
No dobra, ale Ty już masz matkę więc się chyba o to nie martwisz...
Naprawdę tak Cię martwi los ich potencjalnych dzieci ?? i to jest powód dla którego odmawiasz im prawa do zmądrzenia i założenia rodziny...??
Arbuz napisał/a:
Obejrzyj sobie jakieś filmy np. z Sashą Grey, a zrozumiesz.
Na prawdę nie wiem jaki to ma związek w jakim ona jest wieku.
Co raz bardziej odechciewa mi się z tobą rozmawiać.
To był tylko przykład, aktorki wkładającej serce w swoją pracę. Taka Belladonna, mimo że jest już matką, nadal będzie jedną z wielu dumnych dziwek, bo z ochotą oddawała się kilku mężczyzną na raz będąc już w ciąży i w ciąż ani myśli przerwać kariery.
Inny przykład: Coralie Trinh Thi, teraz w małżeństwie, ale nie zamierza zapominać o swojej przeszłości, chełpi się nią, dumnie nazywając siebie szmatą.
Mi chodzi o np. taką Jenne Jameson, która mogła iść śladami Jill Kelly, a zapomniała chyba kim jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach