Wysłany: 2009-01-03, 19:32 Filmowe podsumowanie roku 2008
Czekałem, czekałem i się w końcu nie doczekałem. Przecież wypada zrobić podsumowanie minionego roku, filmowe rzecz jasna. Wszyscy inni przypominają, porównują, obgadują itp. A tutaj cisza. Czemu mamy być gorsi? A więc, jakie filmy w zeszłym roku zrobiły na Was wrażenie, jakie Was zawiodły, jacy aktorzy zachwycili, jacy się stoczyli a może pojawili się jacyś nowi?
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4064 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-01-03, 19:40
Może zastanówmy się czy bierzemy pod uwagę rok produkcji, rok premiery (polskiej lub zagranicznej) i weźmy poprawkę na to, że kilku zeszłorocznych produkcji nie było nam jeszcze dane oglądać
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
ale w sensie filmów z 2008 ?Czy tego co oglądaliśmy w 2008?
Dla mnie to jak na razie nic.... ale lwiej części nie widziałem.Filmy mniej znane nie hamerykańskie i nie europejskie super produkcje do nas jeszcze nie dotarły(i może nigdy nie dotrą do zbiorowej świadomosci).Patrze na liste konkursową Canes i nic z tego jeszcze nie widziałem. klik --->link
edit:
Thabel napisał/a:
Data premiery w Polsce:2008 <- to chyba najlepsze kryterium?
To dla mnie no 1 Man from London (zrobiony w 2007)... ale nie było masowo w kinach .Były nap ewno projekcje na nowych horyzontach w tym roku... może gdzieś jeszcze.
No 2 .może assasination./edit nie liczy się było 2007 data premiery polskiej:)
No i Jodorowskyego puszczano filmy w kinach ale to chyba się do premier juz nie liczy ale na filmwebie data premiery 2008.
Moje podsumowanie może wydać się Wam dziwne, ale mam dosyć specyficzny gust i niektóre filmy uznawane za must-see omijam z daleka (jak np serię SAW, czy Bondy)
Rok 2008 stał pod znakiem ekranizacji komiksów. Producenci poczuli zapach pieniędzy w nozdrzach i dzięki temu reżyserzy i aktorzy mogli trochę pobawić się w bohaterów z dzieciństwa. Z różnym skutkiem...
Hancock
Historia o olbrzymim potencjale. Świetny materiał na naprawdę dobre, zabawne i niebanalne kino. Idealny produkt beznamiętnie zniszczony przez wykonawców. I tak jak początek obrazu rozbudza oczekiwania, tak wszystko opada wraz z kolejnymi scenami. Żenująco spłaszczony, obrzydliwie przesłodzony i na wskroś amerykański. Poza tym - Will Smith. A szkoda, bo mogłoby być świetnie. A było... baardzo średnio. W skali rocznej - zdecydowanie in minus.
Incredible Hulk
Kolejne podejście do ekranizacji przygód zielonego koksa. Tym razem w gwiazdorskiej obsadzie, z genialnym Edwardem Nortonem w roli głównej. Kawał solidnego, prowadzonego w zabójczym tempie kina akcji, okraszonego znakomitymi efektami specjalnymi. Jednak sporo braków w sferze fabularnej, a sam warsztat aktorski Nortona nie zrekompensowal neistety braków fabularnych filmu. Szkoda. Tak czy inaczej oglądało się całkiem przyjemnie - in plus
Dark Knight
Zanim wszedł na ekrany został okrzyknięty filmem roku. Czy słusznie? Ciekawa historia, efekty specjalne, oraz kultowa już rola Heatha Ledgera na pewno sprawiają, ze obok tego filmu nie można przejść obojętnie. Widowiskowość, oraz próba urealnienia komiksu nie są już tak jednoznacznie przez wszystkich uznawane za zalety. Na pewno Batman Nolana to jedyne godne nawiązanie do Batmana Burtona. Nawet jeśli Bale jest miałki, a obaz wykastrowany rpzez prodcentów. Mimo wszystko przychylam się do opinii, że to film roku - to kiladziesiat minut dobrej zabawy. In plus.
Nie miałem okazji oglądac Transformersów, Ironmana, Hellboya czy cokolwiek tam jeszcze wysrało z siebie Hollywood. Nigdy nie bylem fanem komiksów... Przejdźmy zatem dalej...
I am Legend
Filmowcy poraz kolejny dostali niemal gotowy przepis na sukces, tym razem w postaci świetnej książki. Mieli niebanalną historię, mocnego bohatera, oraz postapokaliptyczny świat. I po raz kolejny dali dupy. Will Smith w roli głównej? Może to i dobry aktor kmediowy, ale tutaj pasował jak black metalowy piosenkarz do filharmonii. Facet zabił ten film. A mogło być nieźle... Film warto jednak obejrzeć, głównie ze względu na neisamowite zdjęcia. Tak czy inaczej w ogólnym rozrachunku - in minus.
10 000 BC
To nie tylko najgrszy film jaki widziałem w zeszłym roku, to też najgorsza szmira jaką zdarzyło mi się obejrzeć kiedykolwiek. Pseudohistoryczna opowieść o głębi i złożoności jednego z odcinków sympatycznego Krecika, z beznadziejnymi bohaterami i z tak absurdalną rzeczywistością, że w porównaniu z tym nawet Rrrrrr wypada jak pełnowartościowy poważny film historyczny. IN MINUS!
John Rambo
Dawno nic mnie tak nie przykuło do ekranu telewizora. Łyknąłem cały film, jednym haustem bez popity. Stara, dobra szkoła wojennego kina akcji. Zreszta czego innego można się było spodziewać po legendzie gatunku - Stallonne w najwyższej formie. Wartka akcja, mało dialogów, dużo krwii i trupów. Zdecydowanie IN PLUS!
Babylon AD
Kolejny raz dobrze żarło i ... zdechło. Film do połowy wręcz wyśmienity (jako kino akcji oczywiście), by potem spaść poniżej jakichkolwiek oczekiwań. I nawet Vin Diesel nie dał rady tego uratować. Nie polecam. Chociaż... Parę patentów zrobiło na mnie wrażenie. In minus.
Felon
Najmniej chyba znany film w moim zestawieniu. A szkoda - jest naprawdę dobry. Mocne, męskie, brutalne kino z bardzo ostro zarysowanymi bohaterami i niezłym aktorstwem. I choć ogólne przesłanie filmu jak i glówny bohater są nieco naiwne, to i tak ogląda się go znakomicie. Zdecydowanie In Plus.
Kung Fu Panda
Co ja zrobię, że lubię komedie animowane? A ta jest całkiem niezła, choć skierowana głównie do dzieci. Mimo to ubawłem się na Pandzie momentami po pachy. Czasem nachodzi mnie dziwna refleksja, że animowane obrazy już dawno wyprzedziły jakoścowo "analogowe" kino... in plus
Wall-E
Last but not least w moim zestawieniu. A właściwie to wręcz odwrotnie. Ten film animowany zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. Ze wszystkich w tym zestawieniu moim zdaniem prezentuje sobą największe walory artystyczne i rozrywkowe. Daje widzowi do myślenia... o ile posiada on IQ większe od żaby. Nie bez znaczenia jest, że jest tu chyba najbardziej "autorski" i "świeżym| od scenariusza po wykonanie obrazem Na tym forum napisane o nim zostało już chyba wszystko, także nie będę sie rozpisywał. IN PLUS!
Ogólnie rzecz biorąc, to mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie nam dane obok zapowiadanych juz hucznie remaków, ekranizacji, kontynuacji i nawiązań, obejrzeć trochę autorskich i oryginalnych filmów, bo nie wiem jak Wam, ale mi już komiksów starczy.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Rok 2008 stał pod znakiem ekranizacji komiksów. Producenci poczuli zapach pieniędzy w nozdrzach i dzięki temu reżyserzy i aktorzy mogli trochę pobawić się w bohaterów z dzieciństwa. Z różnym skutkiem...
No ale Thabel ...za przeproszeniem co to cholera za podsumowanie .Siedziec i debatowac między hell boyem ,iromanem i małą moskwą ? Nic takie podsumowanie za rok nie będzie znaczyło no dotrą do ciebie ''właściwe'' filmy z tego roku brytyjskie francuskie,amerykanskie z mniejszym budżetem etc...Znając pare filmowych mikrośrodowisk (dyskusji na innych forach) że lepiej się przy oskarach dopiero rozprawic z takimi rzeczami.
Nie chce żebyś cos pomyślał itd ale nie widzę sensu w takiej liscie ... Kazdy czasem zje hamburgera ale nie można sie tym żywic cały czas. Po za tym iście zbrodnicze tendencje w kinie vel animowane filmy dla wszystkich są dla ciebie in plus .Nie wiem czy wiesz że to wszystko czystej propaganda a studia Disneja masowo wykorzystują pracowników niemal jak w wiktoriańskiej Anglii.
Cytat:
Czasem nachodzi mnie dziwna refleksja, że animowane obrazy już dawno wyprzedziły jakoścowo "analogowe" kino...
W czym? W masowej gupawce? Przecie to zabiło film animowany...
Ja oglądałem takie filmy z zeszłego roku do tej pory i wyciągnąłem takie wnioski. Nie lubię kina "ambitnego", nie trawię europejskiego i azjatyckiego. Mnie film ma bawić, straszyć, poruszać. A że jestem płytki to lubie płytkie filmy. O gustach się nie dyskutuje nie?
Czekam na Twoje podsumowanie :-)
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Ja nie widze jak narazie nic do podsumowania zaczne się udzielac przy oscarach pewnie dopiero(może cos zobacze do tego czasu ) ... Nie lubisz ambitnego i europejskiego kina a Taksówkarz którego masz w Avie to podróba europejskich filmów.Nie rób z siebie idioty ... to raczej na zasadzie jak ktoś czyta samo fantasy i potem nie może już czytac czegos innego bo mu nie wchodzi .
Pieprzysz że ludzie nie maja poglądów bo im wygodniej z tym .A teraz piszesz że nie masz gustu i ci z tym wygodnie (co nie jest prawdą bo czasem widze co piszesz i wcale tak nie jest) i nie zgrywaj tępego osiłka .
Po za tym ja od dwóch lat tez głównie kino rozrywkowe oglądam...I stary zdziwił byś się jakie rzeczy robiono w europie.
Po za tym ...skąd ty te bzdury z animacją wyciągnąłeś? Zyłki ci w oczach od sztangi pizły czy jak?
Jakie frustracje? .Mysle sobie po prostu ''Panie co to za lista'' (podejrzewam że wiele lepszych nie będzie bo jeszcze nikt nic nie wie).Oprócz ostatniego Rambo i Batmana (bo to części serii) zapomnisz o tych filmach szybciej niz myslisz...
Widziałem Old Boya parę lat temu, na VHS. Fajne, ale głupie i przewidywalne.
A lista, jeszcze raz powtarzam, napisałem o nowych filmach, które widziałem w zeszłym roku. I ciągle nie wiem czemu az tak się wzburzyłes żeby mnie obrażać z tego powodu.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
No spoko bo dla mnie to najlepszy film i scenariusz po 2000 (taki z bardziej ''filmowych'' rozrywkowych rzeczy ).Wręcz przykład tego jak powinno się robic filmy.Ja tam nic przewidywalnego nie widziałem tylko siedziałem z otwartą paszczą cały film- i oglądałem go już z5 razy z wielką satysfakcją.
Thabel napisał/a:
mnie obrażać z tego powodu.
Właśnie że nie obrażam tylko próbuje wylac na ciebie kubeł zimnej wody z tym podsumowaniem 2008...Sam se popatrz na swoją liste i powiedz czy jest co podsumowywac powiedzmy na tle 2007. Zresztą mówie że nie chce cię obrażac - żartuje.Jesli coś cię wkurwiło to żart raczej był.
Po za tym jak chodzisz na to do kina i płacisz ludziom żerującym na twojej głupocie nie żadko jakims cwanym żydkom.
Pisałes cos takiego:
'' Biedni Izraelczycy wspierani, uzbrojeni i sponsorowani przez amerykański rząd, ze znakomicie wyszkolona armią i najnowszą i najbardziej zaawansowaną technologicznie bronią, muszą się bronić przed wstrętnymi, bosymi, po zęby uzbrojonymi w radziecki złom z lat 60 Palestyńczykami z Hamasu, którzy maja czelność walczyć o swoją ojczyznę. Jak oni śmią! Co jeszcze gorsze, ludzie, zwłaszcza młodzi - pokolenie dzisiejszych 30-35 latków czyli de facto ci którzy będą na dniach przejmować ten kraj, łykają to bez popity. ''
Wymieniając pare słów można to odnieśc do obecnego stanu światowej kinematografii . Do tego ty ich dobrowolnie ''zbroisz''... Lars Von Trier powiedział kiedyś że wszyscy jestesmy w 60% amerykanami(i to jest dośc oczywiste).Z twojej listy wynika że jestes w 99% .U mówisz o ojczyźnie , tożsamości narodowej, negujesz mówisz że ci co wyjeżdżają z kraju to cieniasy itd.WTF?
ps. i zobaczycie sami że pole do dyskusji będzie dopiero przy oskarach...
Bo wtedy tez dystrybucje ruszają mocniej.To co wypisałeś to ''wakacyjna ramówka''.
Thabel napisał/a:
To nie moja wina że takie filmy zrobili w zeszłym roku. Nie wiń mnie za poziom filmów jakie puszczają w naszych kinach.
z filmów zrobionych w 2008 to w tej chwili chyba Changelling. Miła odmiana po tych wszystkich Batmanach i Bondach. Aż szkoda że nie wybrałem się na to do kina zamiast jakiegoś badziewia.
_________________ My name is Barbie... Klaus Barbie
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4064 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-01-04, 03:57
stig_helmer napisał/a:
No spoko bo dla mnie to najlepszy film i scenariusz po 2000 (taki z bardziej ''filmowych'' rozrywkowych rzeczy ).Wręcz przykład tego jak powinno się robic filmy.Ja tam nic przewidywalnego nie widziałem tylko siedziałem z otwartą paszczą cały film- i oglądałem go już z5 razy z wielką satysfakcją.
Sympathy for Mr. Vengeance jest lepszy. Rzekłbym nawet że Oldboy w porównaniu do owej pierwszej części "trylogii zemsty" jest ostro przereklamowany. Owszem, bardziej przyswajalny, ale na pewno nie aż tak mocny. A co do filmów azjatyckich to pamiętaj, że jest tu dosyć mocna ekipa która wolała oglądać "Departed" zamiast "Infernal Affairs", aż się boję co wybiorą jeśli kiedykolwiek Hollywood wpadnie na (bardzo durny) pomysł remake'u np "Election I i II".
stig_helmer napisał/a:
ps. i zobaczycie sami że pole do dyskusji będzie dopiero przy oskarach...
Dlatego pisałem jakie mają być kryteria, jak dla mnie lepiej je robić przy Oskarach, bo na kryterium premier ogólnopolskich to by się z tego co orientuję załapali zeszłoroczni zdobywcy Oskarów i takie filmy jak np "There Will Be Blood" czy "No country for Old Men". Więc może potraktujmy to jako preludium do podsumowania roku.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Teraz trzeba rozgraniczyc mimo że to filmy tego samego gościa :
Pan zemsta jest ''głębszy'',bardziej artystyczny i mniej ''filmowy'' bardziej wchodzący formą w to kino ''fali'' i tak naprawde to w kinie artystycznym znajdziemy lepsze rzeczy po 2000.
Old Boy to takie hmmm współczesne spojrzenie na Polańskiego* czy Hiczkoka-rozrywka na wysokim poziomie do tego nie oszczędzająca widza- dobre,wstrząsające kino rozrywkowe z odziwo dobrym szybkim montażem z pogranicza teledysku.Zaczyna się od trzęsienia ziemi a potem akcja zapierdala jeszcze szybciej.Po 2000 w ''kinie akcji'' (nie do konca ale tak to nazwijmy) nie znalazłem dla siebie nic lepszego.
* [ogólnie to pianie że to jest post tarantinowskie -moim zdaniem nie jest.Więcej w tym polańskiego jesli o emocje chodzi,tarantino nie zagląda w psyche do tego stopnia i nie kopie bohaterów]
edit: a pani zemsta jest ze wsi i ma dziury w scenariuszu...dopychadło takie , niebardzo wiem po co (tzn wiem - dla piniądzów)
edit: a wiesz że będzie Old Boy z Willem Smithem(chyba)?
Nie wiem czemu oskary maja dla Was takie znaczenie
Dla mnie nagroda nie ma wielkiego - wiele pomyłek, wiele krzywdzących bądź irracjonalnych nagród... ale wtedy się dystrybutorzy ostatecznie ożywiają.Po za tym po części z przyzwyczajenia filmowo żyje się od Oscarów do Oscarów(głównie przez to że wtedy się gorączka wszystkim udziela - na tym tez trzaskają siano dystrybutorzy - bo film który dostał bądź był/jest nominowany najlepiej rzucic wtedy do kina.O istnieniu niektórych filmów dowiesz się przed Oscarami dopiero...
A dla ciebie bardziej Sundance i Canes mają znaczenie?
Też uważam że to drugorzędna sprawa..Jednak faktem jest że nagrody promują filmy.Nawet nie wiesz ilu filmów które by ci się podobały nie widziałeś bo nie wiesz o ich istnieniu.
Pewnie, że tak. Ale filmy które mnie interesują raczej nie pojawiają się w takich miejscach. Nie sądze by Rise of the Footsoldier albo Felon pokazali w Canes.
Co nie zmienia faktu, że temat dotyczy filmowego podsumowania zeszłego roku. I jakby nie było, zeszły rok w kinie mainstreamowym należał do ekranizacji komiksów i bestsellerow, oraz do Willa Smitha:
Rise of the Footsoldier albo Felon pokazali w Canes
Zapominasz że Pulp Fiction wygrało Canes,Old Boy wygrał,Taksówkarz wygrał.Na pewno nie pokazywali tam twoich filmów? .Co ty nie rób z siebie takiego zjadacza chłamu bo dobrze wiesz że nim nie jestes...
Może teraz jest przesyt kina rozrywkowego dlatego tam mniej takich filmów dociera bo funkcje właśnie taką sprawują Oscary...Ale to nie jest taki do końca snobistyczny fest.Pokazac może pokarzą ... jak pokazują rzeczy typu Sukiaki Western Django . Tyle że poza konkursem...
Thabel napisał/a:
oraz do Willa Smitha
No i w sumie podsumowałeś asfalta... mam nadzieje że do rimejku Old Boya nie dojdzie.
edit: w każdym razie chodzi o to że jeszcze nie ma co podsumowywac... przynajmniej ja nie mam.Tak jak mówiłem radzic między hell boyem a ironmanem to nie widze sensu...
Dla mnie to na tych festiwalach obecnie jest sam chłam. Taksówkarz, Pulp Fiction to przeciez były filmy mainstreamowe, puszczane w kinach, na których reklamę wydano miliony.
Ciekawe europejskie kino? Kontrolerzy - tak sobie o tym ostatnio przypomniałem.
A co do Willa Smitha, facet dwiema słabymi rolami w beznadziejnych filmach zajebiście się ustawił. To chyba coś mówi o kondycji hollywoodzkiej kinematografii?
Poza tym nie pisałem ani o Ironmanie ani o Hellboyu... Znajomy jankes powiedział mi niedawno, że komiksy są w USA bastionem młodzieży alternatywnej/zbuntowanej, odpowiedzią na komercyjny chłam. Cóż. Chyba dolar zlamał kolejny bastion nonkomformizmu.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach