Wiek: 30 Dołączyła: 17 Sty 2009 Posty: 218 Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-01-21, 10:08
No właśnie zwątpiłam czy mam się dopisywać do jakichś dyskusji pokrytych kurzem.
Ale ok. Oglądam bardzo często coś drugi i kolejny raz dla samej przyjemności. Są dwa filmy, które widziałam już kilkanaście razy (Gorączka i Ostatni Mohikanin), i choć nie są to tytuły z najwyższej półki, nie mogę się jakoś oprzeć ponownemu seansowi. Bergmana często powtarzam. I "Siedem"! I do dziś pamiętam, jak oglądając po raz któryś "Ojca chrzestnego" zauważyłam jeden mały szczegół, wcześniej mi nieznany. Siedziałam potem z otwartą szczęką i nie mogłam w to uwierzyć!
Z książkami mam tak samo, ale to już tylko nieliczne tytuły, ponieważ czytanie zajmuje więcej czasu niż obejrzenie filmu.
oglądając po raz któryś "Ojca chrzestnego" zauważyłam jeden mały szczegół, wcześniej mi nieznany. Siedziałam potem z otwartą szczęką i nie mogłam w to uwierzyć!
Wiek: 30 Dołączyła: 17 Sty 2009 Posty: 218 Skąd: Toronto
Wysłany: 2009-01-22, 10:10
Wydaje mi się, że jest tu kilka osób, które piszą nieco więcej ponad "podobał mi się".
Jeśli chodzi o "Ojca chrzestnego", ukryję w razie czego:
Spoiler:
Pacino w ostatniej scenie, kiedy siedzi samotnie, podpiera głowę ręką i... widać obrączkę na jego palcu. Może Wy to zauważyliście od razu, ale ja dopiero za którymś razem, był środek nocy i z wrażenia nie mogłam zasnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach