Dobre dobre. W większości zgadzam się z Lindą, który jak zwykle wprost mówi, co myśli np. o polskim kinie. Też lubię Czas apokalipsy czy To nie jest kraj dla starych ludzi, tylko nie wiem, czego on chce od Hong Kongu? no chyba, że mu chodziło o jakieś filmy z Jackie Chanem.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie znam kina Hong Kongu, ale może miał na myśli to, co lubi szczególnie, czyli mieszanie gatunków?
No ja znam chyba tylko Infernal Affairs i Election, ale przynajmniej 1-sza cz. IA to film wykraczający poza wąskie ramy kina akcji.
jazu napisał/a:
Ciekawa opinia o "Sali samobójców", no no..
tego jeszcze nie widziałem, chyba trzeba będzie nadrobić.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Gwoli ścisłości. Poznałeś, że to on, czy osobiście? Jeśli to drugie, to jakie wrażenia?
Poznałem i podotykałem nawet Nie chce gadać o filmach, podobno udaje, że się zna na koniach ("podobno" bo ja się nie znam więc nie potrafię jego znajomości ocenić) i 70% rozmowy z nim to właśnie ten temat, nie wywyższa się, nie zgrywa gwiazdy, a i czasem niezłym żarem rzuci. Ot normalny gościu, który popija tłusty boczek słodkim czerwonym winem. Bardzo na plus.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-28, 18:55
Ale ci zazdroszczę. Tak sobie to wyobrażałam. Bardzo go lubię od lat. Właśnie, a propos, wysłuchałam tej wypowiedzi na filmwebie. Zgodne opinie z moimi, cieszy mnie zwłaszcza szacunek dla "Sali samobójców", bo już nie mogę czytać opinii o tym filmie, że taki do bani i nieautentyczny. Z zaciekawieniem wysłuchałam o jego inspiracji "nocnym kowbojem" przy przełamywaniu wizerunku w "Kobiecie samotnej" - jeden z jego naj, najlepszych filmów. Co do scenariuszy - też się zgadzam, najsłabszy punkt naszych produkcji. Widać, że ludzie oszczędzają i sami je klecą.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-08-28, 19:34
DA napisał/a:
Co do scenariuszy - też się zgadzam, najsłabszy punkt naszych produkcji.
Racja
DA napisał/a:
Widać, że ludzie oszczędzają i sami je klecą.
Wielu rezyserów na całym świecie tworzy własne scenariusze. A poza tym, niektórzy ostro przerabiają i w ogóle nie lubią zbyt dobrych scenariuszy, dzięki temu zaś tworzą świetne dzieła. W sumie większośc dobrych twórców samemu pisze scenariusze. Nawet wspomniani przez Lindę Coenowie sami piszą swoje scenariusze.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Za gust filmowy tych wszystkich aktorów i aktorek nie daję złamanego faka, bo i za co tu dawać. Po co w ogóle robić filmiki, nie wystarczy odpowiedzi zapisać? Będę chciał pooglądać Lindę, to sobie włączę "Reich". Za to do offtopa scenariuszowego zawsze chętny:
DA napisał/a:
Co do scenariuszy - też się zgadzam, najsłabszy punkt naszych produkcji. Widać, że ludzie oszczędzają i sami je klecą.
Nie zawsze to musi wynikać z oszczędności, może też chodzić po prostu o przekonanie reżysera, że jest także zajebistym pisarzem. Z tego, co czasem oglądam wynika, że brakuje na którymś etapie kogoś, kto scenariusz uczciwie oceni, wyłapie jego słabe punkty i zasugeruje poprawki (albo wręcz je zrobi). Nie mówiąc już o scenariuszach, które w ogóle nie powinny trafiać do realizacji (np. "Weekend"). Myślę, że za część problemu odpowiada też dyktat producentów, których nie interesuje jakość scenariusza, dla nich liczy się, że będzie komedia i będą w niej gwiazdy z TVN. Niedawno szczerością w tym względzie popisał się Wereśniak, odpowiadając na pytanie blogowego komcionauty "Kto wpadł na pomysł Och, Karol 2?" - "Producenci".
Ostatni Surfer napisał/a:
Wielu rezyserów na całym świecie tworzy własne scenariusze. A poza tym, niektórzy ostro przerabiają i w ogóle nie lubią zbyt dobrych scenariuszy, dzięki temu zaś tworzą świetne dzieła.
Nie znaczy, że wszyscy powinni. Pod wieloma względami idealny jest Clint Eastwood - scenopisarstwem nigdy się nie splamił, choć nagminnie poprawiał scenariusze wycinając z nich dialogi, które uznał za zbędne. Ale jak przychodziło do ważniejszych poprawek, zawsze komuś je zlecał. Zwyczajnie wiedział, że na tym się nie zna. Szkoda, że nie każdy tak zna własne ograniczenia.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-08-28, 22:30
John Bigboote napisał/a:
Niedawno szczerością w tym względzie popisał się Wereśniak, odpowiadając na pytanie blogowego komcionauty "Kto wpadł na pomysł Och, Karol 2?" - "Producenci".
In almost all cases, the initial ideas for movie plots don't come from screenwriters at all, but from producers (basically, the people in charge of the money side of the project). So most of the movies playing in your nearest theater didn't come from some writer thinking up a story he wanted to tell -- they came from some producer saying, "There hasn't been a ThunderCats movie yet, has there?"
At that point, the producer and whoever else is involved (other producers, maybe a famous actor if they're lucky) will then hammer out a rough idea for the movie that will appeal to at least two of the four market demographics (young males, young females, older males, older females). So if it's an action movie aimed completely at young males, you throw a romance in there for the ladies. It's only then that they will give a screenwriter a call. In other words, in most Hollywood films, the writer is basically there to fill in the dialogue holes and think of clever catchphrases for Ryan Reynolds to say every time he socks a guy in the jaw.
For Example ...
The Halloween franchise wasn't cooked up by a plucky man named John Carpenter who had a dream about a man in a creepy mask. Instead, two producers approached him after they decided it would be cool to have a movie about a psycho stalking babysitters.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-29, 09:13
Ostatni Surfer napisał/a:
Wielu rezyserów na całym świecie tworzy własne scenariusze
Skąd wiesz, mówili ci o tym, że piszą samodzielnie, tylko w pojedynkę? Bez żadnych konsultacji, chociażby?
Ostatni Surfer napisał/a:
Nawet wspomniani przez Lindę Coenowie sami piszą swoje scenariusze.
Zauważ, że ich jest dwóch, a co dwie głowy to nie jedna! A poza tym są jedyni na świecie, tacy w swoim rodzaju.
John
Bigboote napisał/a:
Nie zawsze to musi wynikać z oszczędności, może też chodzić po prostu o przekonanie reżysera, że jest także zajebistym pisarzem.
Oczywiście, że tak. I to jest wada Polaków, żeby nie dać sie drugiemu wybić, żeby samemu zgarnąć wszystkie profity, tacy psy ogrodnika, ja nie będę miał, alr inni też nie.
John Bigboote napisał/a:
Z tego, co czasem oglądam wynika, że brakuje na którymś etapie kogoś, kto scenariusz uczciwie oceni, wyłapie jego słabe punkty i zasugeruje poprawki (albo wręcz je zrobi)
Dokładnie, mam takie samo wrażenie. Takie "Erratum" na przykład, czy "Kret", pomysły na film całkiem fajne, ale brak finezji na pewnych etapach, wykończenia.
Mnie też pierwszy na myśl, jako reżyser scenarzysta, przyszedł Eastwood, ale przecież nie znaczy (tak jak też wspominasz), że on wszystko sam pisał. Przecież jest mnóstwo ludzi do wynajęcia. Myślenie, że każdy scenarzysta, który widnieje na plakacie, pisał sam od początku do końca, jest naiwne, choć tego nie wyklucza. To tak jakbyśmy wierzyli, że wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zarzucające nas swymi AUTObiografiami mają talenty pisarskie i piszą, tworzą, fantazjują na także, na temat swego życia, samodzielnie.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-08-29, 10:49
DA napisał/a:
Skąd wiesz, mówili ci o tym, że piszą samodzielnie, tylko w pojedynkę? Bez żadnych konsultacji, chociażby?
Wiesz ,tu przydaje się nieco socjalistyczny terror związków zawodowych np. Gildii Scenarzystów. Jakby pomagał jkis to by musiał być w spisie i dostać kapuchę.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-08-29, 14:37
Co gustów Marii Seweryn, przykre, że taka duża dziewczyna potrafiła wymienić tylko jeden ulubiony film polski, i to na dodatek z jej matką w roli głównej. Uratowało ją natomiast w moich oczach zamiłowanie do Romana Wilhelmiego, którego trafnie określiła, jako kawał aktorskiego mięsa (takie określenie też by pasowało do Lindy) i do Juliette Lewis.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-10-27, 18:25
Nie śmieję się jeno uśmiecham. Zdziwiła mnie swoimi typami (mogłaby też jednak nie śpiewać w wywiadach). Rozumiem żeby powiedziała Al Pacino albo DeNiro albo Nicholson.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach