2. Ktoś wrzucał scenę z Mulholland, ale tej chyba nie. Zniszczyła mnie kompletnie podczas pierwszej projekcji, ale byłem mocno upalony zielem i w kinie.
Oj to też jedna z moich ulubionych scen, jedna z dwóch najlepszych w całym filmie
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dla mnie film się skończył po tej wyśmienitej scenie, bo nic już nie było w tym filmie tak dobre. Bardzo życiowa. Muzyczka też świetna, choć po 28 days/weeks wpierdalano ją do masy pozycji i mi się przejadła.
Trudno się nie zgodzić chociaż ja cały czas uważam, że
Finałowy heist z remaku Afery Thomasa Crowna - jedna z bardziej cool scen tego rodzaju jakie widziałem, i ten Simmerman Niny Simone... Uwaga, SPOILERY.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
od 6:54 do 13:00 - jedna z najlepszych "sherlockowych" scen takiej palarni opium nawet "From Hell" nie miało.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ten serial w ogóle miażdży pod względem klimatu Londynu (i w ogóle Anglii) schyłku XIX wieku. Piękne czasy!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Prawda - przy czym "Powrót" szczególnie - ciekawa jestem "The casebook" Brett był już wtedy schorowany, ale ponoć dalej wymiatał. Swoją drogą - nie miał szczęścia facet.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
no ja widziałem całość i z tego co pamiętam dalsze odcinki też były udane. Problem w tym, że fabuły niektórych opowiadań ACD są bardzo kiepskie, ale to już inna para kaloszy. Brett rozdaje karty.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Problem w tym, że fabuły niektórych opowiadań ACD są bardzo kiepskie
nic dziwnego, że tak się o SH indorzył - za to stworzył bohatera, który pewnie nas przeżyje.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
"Casebook..." owszem, daje radę, ale już "Memoirs..." nie. Zdaje się, że głównie ze względu na zdrowie Bretta. Wprawdzie grał świetnie, ale nie miał już siły stawiać scenarzystów do pionu, coby trzymali się kanonu, jak to robił ponoć przy poprzednich seriach. Całkiem sensowne wyjaśnienie, bo ostatnią serię zarzyna imho totalne bezsensowne oderwanie od oryginału.
_________________ "We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
_________________ "Poprosiła mnie, abym sfilmował ją od najlepszej strony, ale powiedziałem, że to niemożliwe, bo właśnie na niej siedzi." Alfred Hitchcock
scena z Pulp Fiction, gdzie jedzie rozwścieczony Bruce Willis samochodem i mowi sam do siebie: Ze wszystkich rzeczy, które mogła zapomnieć, ona zapomina ku*** mojego zegarka. powiedzialem dokladnie - na komódce przy kangurku, nie zapomnij zegarka taty! miazga.
Tinker, Tailor, Soldier, Spy - 2w1: Santa Lenin ( ) + niewierne pośladki Anny S.
ogólnie to bieda z klipami
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2012-03-28, 01:29
Sobie powtórzyłem i mam taką refleksję, że już chyba wiem czemu ostatnio zrozumiałem pomimo tego, że nie zrozumiałem. Bo Oldman powiedział, a powiedział ładnie więc to zasługuje na Ulubione sceny filmowe:
http://youtu.be/HrWjZ8iCoeU
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach