Wiek: 23 Dołączyła: 06 Paź 2010 Posty: 19 Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-06, 10:54 Animacje kiedyś a dzisiaj....
Chyba nie ma jeszcze takiego tematu...? ^^'
No to zaczynam -
Wlączam codziennie telewizor i kiedy się wybitnie nudzę wrzucę kanał z kreskówkami, lub złapię jakąś animację w TV. I co widzę? Tak bzdurne, denne i głupie kreskówki, że bebechy mi się wywracają. Cartoon Network? Ugh, bez komentarza. Co to wogóle ma być?!
Wstyd i żal.
Poza tym wszystko idzie w kierunku 3D. Gdzie urok tradycyjnej animacji? Nowe pokolenia nie będą już wspominały takich perełek jak Król Lew, Balto, Zakochany Kundel.
Tęsknię za czasami Garfielda, Kaczora Donalda, Brygady RR, czy innych przyjemnych dla oka bajek. Do dzisiaj będąc już dorosłą kobietą, w niedzielne wieczory włączam TV i oglądam Brygadę RR. Zabawna, ciekawa kreskówka, nie to, co ogląda nasze młodsze rodzeństwo/dzieci.. Przykro patrzeć.
Moje jest takie, że w ogóle się nie zgadzam.
Współczesne kreskówki nie są złem wcielonym, to stereotyp. Po prostu dobre pomysły mają to do siebie, że lubią się kończyć. I potem zostają albo jakieś dziwne kalki, siódme wody po kisielu czy tam inne popłuczyny. Ewentualnie drugi biegun, czyli tak zwane "bajki bez przemocy", w praktyce bajki o niczym*. A że telewizja właśnie to lansuje, to zupełnie inna rzecz. Stare kreskówki nie są w sumie lepsze, tam też zdarzały się nieoglądalne gnioty, z tym, że sentyment zaciera jakoś to wszystko. No i przede wszystkim - u nas większość ludzi nadal nie zauważa, że animacje dla dzieci też się dzielą na odpowiednie dla różnych grup wiekowych i że czasem kreskówka dla starszego dzieciaka zwyczajnie musi być niepoprawna
Zastanawia mnie też, co ma "tradycyjna animacja" do 3D. Zwłaszcza, że chyba takiej prawdziwej, celuloidowej animacji się już nie praktykuje. Pewne techniki wymierają i to jest chyba naturalne.
A tak na marginesie sporej części tego, co wymieniłaś, nie nazwałabym perełkami, ale to już taka moja opinia
* wiem, że słowo "bajka" w tym kontekście jest błędne, ale utarła się taka formułka dziwna...
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3683 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-12-18, 18:57
Pixarowskie animacje nastawione na radość dorosłych i uciechę malców obecnie dominują. Nie widzę w tym nic złego czy zdrożnego. Powstają na tym polu przecież kapitalne rzeczy jak "Odlot" czy "Wall-e". Nie traktowałbym tego jako alternatywę i zaprzeczenie bajek ze stajni Disneya, tak lubianych przez Carminę, raczej jako naturalną kontynuację tej tradycji. A miejsce dla tytułów bardziej "ambitnych" jest również, tam gdzie zawsze w zasadzie było, trochę na uboczu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach