Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1609 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-25, 21:59
Mnie się też Olga Frycz podoba, a jeszcze bardziej jej tatuś (bo chyba jest córką "tego" Frycza). przypadkowo, bo gdzieżby celowo (nie wypada), oglądałam ją u Kuby Wojewódzkiego - przesympatyczne dziewczę, nie wiadomo było cały czas, czy gra, czy jest taka naiwniutka naprawdę (przypuszczam, że celowo ustawiła się na pół żartem pół serio, żeby jej Kuba nie zjadł żywcem).
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-07, 00:59
"Torture porn" to termin, który powstał, by opisać takie filmy jak "Hostel" i "Piła". Jednak w Serbii potraktowano termin bardziej dosłownie realizując "Srpski film", w którym pornografia miesza się z przemocą. Film właśnie został zakwalifikowany do programu amerykańskiego festiwalu SXSW, a w sieci odnaleziono zwiastun produkcji.
Uprzedzam - zwiastun tylko dla widzów dorosłych!
Radzę też najpierw zbuforować, a potem oglądać bo inaczej topornie się wczytuje.
Milos w czasach młodości był popularnym aktorem filmów pornograficznych. Teraz ma żonę, 5-letniego synka i próbuje wieść normalne życie. Niestety we współczesnej Serbii oznacza to spore problemy finansowe. Kiedy zatem jego była partnerka z planu Layla, wciąż aktywna w pornobiznesie, zadzwoni do niego z kuszącą propozycją, życie Milosa zostanie wywrócone do góry nogami. Milos ma wystąpić w jeszcze jednym, ostatnim pornosie, za co otrzyma wystarczającą górę gotówki, by rozwiązać wszystkie jego problemy. Jest jeden haczyk: Milos musi się zgodzić nie widząc scenariusza. Bohater z wahaniem przyjmuje warunki i już wkrótce zrozumie, dlaczego projekt był owiany tajemnicą. Realizowany film to "snuff-porn", w którym nie ma rzeczy tabu.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-11, 03:45
Obok szwajcarskiego "Cargo" chyba najbardziej wyczekiwany prze zemnie film obecnie. I jak znam tego reżysera to ściemy nie będzie. Dostaniemy zapewne brutalną, soczystą historię, pełną klimatu, zła i mętnych fabularnych zagrywek. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać aż obraz będzie dostępny w jakiejkolwiek postaci (bo do kin jak znam życie to nas nie wejdzie).
stopklatka.pl w relacji z festiwalu w Wenecji napisał/a:
Reżyser "Valhalla Rising", Nicolas Winding Refn (trylogia "Pusher", "Bronson"), przyznaje się do fascynacji spaghetti westernami i samurajską chambarą. Krzyżując obie te stylistyki, Duńczyk zrealizował iście impresjonistyczne kino akcji, które swym wizualnym polotem i niepokojącą atmosferą przywodzi na myśl kino z zupełnie innej półki:"Antychrysta" Larsa von Triera i "Vinyan" Fabrice'a Du Welza. To ten sam rodzaj opowieści: sugestywna, unikająca zbędnych dialogów wyprawa na dno piekła, którym w tym wypadku jest nieuchronność przeznaczenia. Gdy Jednooki (Mads Mikkelsen), niemy wojownik o nieznanym pochodzeniu, znajduje na dnie potoku kamienny grot, los więżącego go plemienia Szkotów zostaje przesądzony. Wykorzystywany wcześniej do pojedynków na pieniądze, stale podnoszący swe umiejętności, bierze na swych oprawcach krwawą zemstę. Oszczędzając życie nastoletniego chłopca, zdobywa towarzysza podróży.
Jednooki to postać otwarcie nawiązująca do mitycznej aury herosa naznaczonego zagładą. Charakterystyczna, nieprzejednana fizjonomia Mikkelsena skrywa w sobie tę samą tajemnicę, co bezimienny bohater trylogii dolara Sergio Leone, a obecność młodocianego kompana kojarzy się z komiksowo-filmową serią samurajską, "Samotny wilk i szczenię". Ale Refn nie kończy na pielęgnacji dawnych mitów. Zaprawiając swój film monumentalnym oniryzmem (szarpiące nerwy wizje, efektowna przeprawa łodzią przez mgłę) i sporadyczną, acz szalenie intensywną przemocą, reżyser czyni z brutalnych mordów prawdziwą sztukę umierania. Uwieczniona często w stylowych zwolnieniach i otoczeniu pierwotnych plenerów, Śmierć jako nieodzowna towarzyszka podróży Jednookiego, jest tu wyjątkowo perwersyjna; kusząc swym przewrotnym pięknem, sięga do korzeni człowieczeństwa.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-11, 09:20
BM napisał/a:
stopklatka.pl w relacji z festiwalu w Wenecji napisał/a:
Reżyser "Valhalla Rising", Nicolas Winding Refn (trylogia "Pusher", "Bronson"), przyznaje się do fascynacji spaghetti westernami i samurajską chambarą. Krzyżując obie te stylistyki, Duńczyk zrealizował iście impresjonistyczne kino akcji, które swym wizualnym polotem i niepokojącą atmosferą przywodzi na myśl kino z zupełnie innej półki:"Antychrysta" Larsa von Triera i "Vinyan" Fabrice'a Du Welza. To ten sam rodzaj opowieści: sugestywna, unikająca zbędnych dialogów wyprawa na dno piekła, którym w tym wypadku jest nieuchronność przeznaczenia. Gdy Jednooki (Mads Mikkelsen), niemy wojownik o nieznanym pochodzeniu, znajduje na dnie potoku kamienny grot, los więżącego go plemienia Szkotów zostaje przesądzony. Wykorzystywany wcześniej do pojedynków na pieniądze, stale podnoszący swe umiejętności, bierze na swych oprawcach krwawą zemstę. Oszczędzając życie nastoletniego chłopca, zdobywa towarzysza podróży.
Jednooki to postać otwarcie nawiązująca do mitycznej aury herosa naznaczonego zagładą. Charakterystyczna, nieprzejednana fizjonomia Mikkelsena skrywa w sobie tę samą tajemnicę, co bezimienny bohater trylogii dolara Sergio Leone, a obecność młodocianego kompana kojarzy się z komiksowo-filmową serią samurajską, "Samotny wilk i szczenię". Ale Refn nie kończy na pielęgnacji dawnych mitów. Zaprawiając swój film monumentalnym oniryzmem (szarpiące nerwy wizje, efektowna przeprawa łodzią przez mgłę) i sporadyczną, acz szalenie intensywną przemocą, reżyser czyni z brutalnych mordów prawdziwą sztukę umierania. Uwieczniona często w stylowych zwolnieniach i otoczeniu pierwotnych plenerów, Śmierć jako nieodzowna towarzyszka podróży Jednookiego, jest tu wyjątkowo perwersyjna; kusząc swym przewrotnym pięknem, sięga do korzeni człowieczeństwa.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-17, 16:33
Nie pamiętam czy było.
Iron Sky premiera 2011
Może być wesołe. Naziści w kosmosie
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-17, 17:14
Ostatni Surfer napisał/a:
Iron Sky
Też mnie to zaciekawiło ale istnieje poważne przypuszczenie, że mogą z tego wyjść zwyczajnie bzdurne jaja pokroju Dead Snow. Fajnie jakby ktoś zrobił konkretny arktyczny czy kosmiczny horror lub sci-fi oparty o to czym zajmowało się Towarzystwo Thule: http://www.greendevils.pl...wa_szwabia.html (tych dziwnych, tajemniczych projektów było zresztą całe mnóstwo).
Pierwsza wojna libańska, czerwiec 1982 rok. Grupa żołnierzy piechoty, wspomagana przez czołg wyrusza, aby przeszukać okolice wrogiego miasta, które zostało zbombardowane przez Izraelskie Siły Powietrzne. Misja okazuje się śmiertelną pułapka. [opis stopklatka.pl]
Dramat wojenny widziany z wnętrza czołgu. Podobno w całym filmie są tylko dwa ujęcia spoza pojazdu. Obraz zdobył złote lwy na festiwalu w Wenecji. Do polskich kin ma wejść w marcu.
Ghost Writer / Autor Widmo (Francja, Niemcy, USA, Wielka Brytania)
Bohaterem filmu jest "Ghostwriter" - pisarz, który za pieniądze tworzy dla innych, oddając prawa do swego dzieła. Zostaje zaangażowany do napisania wspomnień w imieniu byłego premiera Wielkiej Brytanii. Jednak wydaje się, że projektowi od początku towarzyszy zła passa. Poprzednik pisarza zginął bowiem w wypadku, w tajemniczych okolicznościach. Również i on w trakcie prac nad książką odkrywa sekrety, przez które znajdzie się w śmiertelnym zagrożeniu. [opis stopklatka.pl]
Najnowszy thriller Romana Polańskiego póki co zbiera bardzo dobre oceny. Nie ukrywam, że już szykuję się na wycieczkę do kina. Polska premiera 19 lutego.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-18, 15:17
From Paris with Love (Francja 2010)
Charlie Wax, łysy i napakowany agent CIA nie uznaje kompromisów i nie wie co to litość. Kocha swoją robotę, a podczas misji z twarzy nie schodzi mu uśmiech. James to kompletne przeciwieństwo Charliego. Zostają przydzieleni jako partnerzy do tego samego zadania. W ciągu najbliższych czterdziestu ośmiu godzin James będzie musiał bardzo szybko polubić pracę ze swoim nowym partnerem. Albo się dogadają, albo zginą. [opis stopklatka.pl]
_________________ tell me what you don't like about yourself
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-02-19, 00:45, w całości zmieniany 1 raz
Wczoraj słyszałem Ze Smith z the Cure nagral jakiś kawałek do "Alicji" jakby to kogos interesiło :-) Tak czy inaczej trzeba bedzie obejrzeć, moze sie nawet do kina wybiorę, bo myślę że warto.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Wczoraj słyszałem Ze Smith z the Cure nagral jakiś kawałek do "Alicji" jakby to kogos interesiło :-) Tak czy inaczej trzeba bedzie obejrzeć, moze sie nawet do kina wybiorę, bo myślę że warto.
tą wiadomością mnie jeszcze bardziej podjarałeś ;D
o znalazłam :
Cytat:
Oto jacy artyści pojawią się na soundtracku z filmu:
Avril Lavigne - "Alice (Underground)"
The All-American Rejects - "The Poison"
Owl City - "The Technicolor Phase"
Shinedown - "Her Name Is Alice"
All Time Low - "Painting Flowers"
Metro Station - "Where's My Angel"
Tokio Hotel and Kerli - "Strange"
3OH!3 featuring Neon Hitch - "Follow Me Down"
Robert Smith - "Very Good Advice"\Mark Hoppus with Pete Wentz - "In Transit"
Plain White T's - "Welcome to Mystery"
Kerli - "Tea Party"
Franz Ferdinand - "The Lobster Quadrille"
Motion City Soundtrack - "Running Out of Time"
Wolfmother - "Fell Down a Hole"
Grace Potter and the Nocturnals - "White Rabbit"
trochę zróżnicowanie, ale obecnosc Roberta mnie jara *_*
_________________ Zasypiam sama, płacząc w moim wielkim łóżku...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach