Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-11, 15:12 NEKROLOGI
Maciej Kozłowski
zm. 11 maja 2010
Miał 52 lata, przegrał walkę z ciężką chorobą - zapaleniem wątroby typu C. Zmarł w Warszawie w nocy z poniedziałku na wtorek. Wiadomość o śmierci potwierdziła dyrekcja Teatru Narodowego.
Do jego najsłynniejszych ról należą te w "Psach", "Killerze" oraz "Ogniem i mieczem". Jego kreacja w "Generale Nilu" z 2008 roku została uznana przez krytyków za najlepszą w jego karierze.
Często był obsadzany w roli twardzieli i czarnych charakterów. Śmiech pozwalał mu zachować równowagę i dystans. Maciej Kozłowski żył zgodnie z własną zasadą "lojalność ponad wszystko oprócz honoru".
Faktycznie szkoda. Chyba był spoko, bo kiedyś czytałem z nim jakieś wywiady to wydał się być w porządku. Lubiłem ponadto go oglądać na ekranie, tyle że — jako aktor bardzo charakterystyczny — obsadzany był niestety często w pobocznych rolach, które moim zdaniem nie pozwalały mu rozwinąć skrzydeł.
No, ale na zawsze kultową pozostanie jego rola w Psach: NIECH SIĘ BAMBUS JĘZYKA UCZY, KURWA, NIECH SIĘ UCZY!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4333 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-05-11, 18:51
Bl@die napisał/a:
jego duszy
A co, idzie do Piekła czy jak?
Aktor zapadający w pamięć, choć rzeczywiście wykorzystywany dla wzbogacania tła, zamiast występować na planie głównym
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 13:26
Leslie Nielsen zm. 28 listopada 2010
W wieku 84 lat zmarł w niedzielę aktor filmowy Leslie Nielsen, znany głównie ze swych ról komediowych.
Nielsen zmarł w szpitalu w pobliżu jego domu w Fort Lauderdale, na Florydzie, gdzie znalazł się z powodu komplikacji wynikających z zapalenia płuc - powiedział jego agent John S. Kelly.
Leslie Nielsen, który urodził się w Kanadzie, rozpoczął karierę aktorską w Nowym Jorku, gdzie wystąpił w ponad 150 widowiskach telewizyjnych.
W połowie lat 50. ub. wieku przyjechał do Hollywood. Początkowo występował w filmach przygodowych i dramatach a także w licznych serialach telewizyjnych.
Największą popularność zyskały mu jednak role komediowe, zwłaszcza w serii filmów "Naga Broń", w których kreował postać niezdarnego policjanta Franka Drebina oraz lekarza w filmie "Czy leci z nami pilot ?".
Nielsen znany był z wesołego usposobienia i skłonności do żartów.
Wielka szkoda - facet o specyficznym, absurdalnym poczuciu humoru i wyczuciu do gagów.
Niejednemu humor poprawił.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 18 Dołączył: 25 Maj 2010 Posty: 8 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-11-30, 19:06
Nowy dzień, nowa strata.
http://wiadomosci.gazeta....ala_58_lat.html
Niesamowity głos, niesamowicie utalentowana. Całe moje życie "ona była" Od zawsze
oglądałem Rodzinę Zastępczą, na dodatek często wracałem do Baldur's Gate, gdzie
wspaniale podłożyła głos. Wielka szkoda...
na dodatek często wracałem do Baldur's Gate, gdzie
wspaniale podłożyła głos.
Viconia mnóstwo OK
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-30, 21:11
Gabriela Kownacka zm. 30 listopada 2010
Po ciężkiej chorobie nowotworowej zmarła Gabriela Kownacka, odtwórczyni pamiętnej roli Anity w komedii muzycznej "Hallo, Szpicbródka" i Anki z telewizyjnego serialu "Rodzina zastępcza". Aktorka zmarła we wtorek 30 listopada, poinformował Jan Englert, dyrektor artystyczny Teatru Narodowego, gdzie występowała od 1999 roku. Kownacka miała 58 lat. Od 2004 roku walczyła w rakiem piersi.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-30, 21:30
Ale zaskoczenie. A jednak, choroba ją pokonała. Żal. Pamiętam ją głównie z ról teatralnych, z czasów, gdy teatr, nie tylko polityczny, często gościł na ekranach tv. Bardzo dobra aktorka i bardzo piękna kobieta z niej... była.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Szkoda kobiety - cholerne raczyska... Moja ciotka to samo i tak samo kilka miesięcy temu, tyle że młodsza była :/
Świetna, sympatyczna aktorka.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
W niedzielę po długotrwałej walce z rakiem zmarł we śnie w Royal Shrewsbury Hospital w Shropshire uznany brytyjski aktor Pete Postlethwaite. Miał 64 lata. Zagrał w "Podejrzanych", "Orkiestrze" oraz głośnym "W imię ojca". Pozostawił po sobie nie tylko niezapomniane role, lecz przede wszystkim żonę i dwójkę dzieci.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-01-07, 12:19, w całości zmieniany 1 raz
Nigdy nie darzyłam go wielką sympatią, ale oczywiście - jego dorobek aktorski tak czy inaczej - jest imponujący.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Szkoda wielka - nie dość, że dobry aktor, to jeszcze człowiek całkiem w porządku. Szanowałam go za to, że nie obnosił się ze swoją chorobą i był jakoś tak pogodzony z nią, że zupełnie człowiek zapominał o tym i skupiał się na jego rolach...
_________________ "We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-09, 10:53
To prawda, nie obnosił się z chorobą, to znaczy, nie liczył na żadne taryfy ulgowe w związku z nią, a wręcz przeciwnie, dawał z siebie jeszcze więcej. Polecam książkę - wywiad z nim "Przypadek-nie przypadek". Książka, a właściwie bardzo starannie wydany album, jest rozmową Krzysztofa Kolbergera z Aleksandrą Iwanowską. Rozmową szczerą, oddaną, bogatą w oprawę wierszy ks. Jana Twardowskiego. Aktor do dziś zarzeka się, że nie napisze nigdy książki o samym sobie, żadnych wspomnień, żadnych dzienników. Z trudem udało się go namówić na takie zwierzenia, jakie zostały poczynione w książce. Zwykła kilkugodzinna rozmowa przeistoczyła się w wartościowe, pełne mądrości słowa, które dają natchnienie wszystkim, którzy zgubili w życiu jego sens, którzy potrzebują słów poruszających do działania. Nie jest to jednak moralizatorski dialog z serii jak żyć. Kolberger opowiada jedynie jak on żyje, skąd bierze tyle energii na zmaganie się z przeciwnościami swojego losu. Przy okazji możemy dowiedzieć się wielu ciekawostek z jego życia na tzw. marginaliach, o oczach, o braku "h" w nazwisku, o przyrodzie, poważne i niepoważne rozmowy i historyjki. - więcej tu:
http://www.epoznan.pl/ind...on=news&id=5666
Nikt tak pięknie, bez zbędnego patosu, ale za to z wielkim uczuciem, nie recytował poezji, którą można by zaliczyć do patriotycznej, Jednym z ostatnich dowodów na to, był jego występ na oficjalnym pożegnaniu ofiar katastrofy smoleńskiej i to jak powiedział im wiersz Cz. Miłosza - ciary biegały po plecach.
Śmierć smutniejsza tym bardziej, że grono prawdziwych autorytetów (a także ludzi z klasą) w ogóle, w tym sceny i ekranu polskiego zmniejsza się bardzo, a następców nie widać. A i pewnie nie ma takiego zapotrzebowania - każdy ma swego mędrca, a nawet sam takim się może stać, w internecie.
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Recytował też poezje Jacka Kaczmarskiego, średnio moim zdaniem. Być może moja opinia wynika z tego, że jestem ortodoksyjnym fanem twórczości JK i wszelakie inne formy interpretacji jego poezji poza autorską działają na mnie niewymownie drażniąco.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Pozwolę sobie zapytać - temat tylko na bieżące nekrologi czy można też napisać wspomnienie kogoś, komu się odeszło dawniej? Akurat parę dni temu była druga rocznica śmierci jednego aktora, chętnie bym napisała coś niecoś.
_________________ "We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
A nie lepiej umieścić stosowny artykuł w personaliach ?
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Szkoda, szkoda... Chociaż dużych ról niewiele, to każda, nawet mała, była wyrazista. No i komisarz Hagemann z "Bednarskiego" - mój ulubiony bohater chyba.
_________________ "We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach