FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Droga do szczęścia
Autor Wiadomość
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-29, 18:10   

jazu napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
ocierają się o banał.


No proszę Cię, o banał? Moim zdaniem o sprawy bardzo istotne. Zapamiętałem go jako mocny, cholernie depresyjny film. Chyba muszę sobie powtórzyć żeby sprawdzić czy dobrze zapamiętałem. :)

Otóż to, o banał. Najbardziej trafne komentarze do sytuacji wygłasza ów gościu na przepustce z psychiatryka. Czyli co - niby że on jeden tu tak naprawdę wie i rozumie o co chodzi, podczas gdy zakłamane, żyjące w dobrobycie społeczeństwo mieszczańskie - nie? A chodzi o to, żeby spełniać swoje marzenia, żyć pełnią życia, myśleć OPTYMISTYCZNE i POZYTYWNIE. Bla bla bla.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-06-29, 18:16   

A ta co chciała spełniać swoje "marzenia" chyba całkiem "normalna" nie była, co? ;)

Nie wiem, może masz rację, pamiętam jak przez mgłę, jak sobie powtórzę, postaram się napisać coś więcej.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-29, 18:34   

jazu napisał/a:
A ta co chciała spełniać swoje "marzenia" chyba całkiem "normalna" nie była, co?

Z punktu widzenia takich np. postaci drugiego planu to na pewno nie była "normalna", bo nie godziła się ze swoją rolą jako matki i żony, tylko wydziwiała, miała fanaberie i stroiła fochy. Rozumie ją tylko facet odizolowany w szpitalu psychiatrycznym. A skończyło się tak, jak się skończyło, bo stłamsiło ją faszystowsko-kapitalistyczno-patriarchalne społeczeństwo, czy nie tak? Nie wiem, jakie dokładnie intencje przyświecały autorowi literackiego pierwowzoru oraz twórcy filmu (przede wszystkim: czy są one jednakie?), natomiast film odebrałem jako bardzo mocną krytykę społeczeństwa amerykańskiego sprzed rewolucji seksualnej. I wcale widzę tu silnego akcentu anty-April, właśnie przeciwnie, dostrzegam pewną nutkę feminizmu.
Ale żeby nie było - historyjka opowiedziana w filmie mi się podobała, bo generalnie lubię tragiczne sytuacje i kiedy nie jest fajnie, natomiast przekaz uznaję za banalny.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-29, 18:55   

migootka napisał/a:
Szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego Leonardo cały czas zostaje pomijany przez Akademię Filmową... bo ten film był znakomitym pretekstem by tego oskara już zdobył.

A to akurat bardzo prosto wyjaśnić. To spisek Yetinsynów! :paranoik:
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-07-01, 17:48   

Arcyznawca napisał/a:
jazu napisał/a:
A ta co chciała spełniać swoje "marzenia" chyba całkiem "normalna" nie była, co?

Z punktu widzenia takich np. postaci drugiego planu to na pewno nie była "normalna", bo nie godziła się ze swoją rolą jako matki i żony, tylko wydziwiała, miała fanaberie i stroiła fochy. Rozumie ją tylko facet odizolowany w szpitalu psychiatrycznym. A skończyło się tak, jak się skończyło, bo stłamsiło ją faszystowsko-kapitalistyczno-patriarchalne społeczeństwo, czy nie tak?


Jak na moje oko to ona od początku nie była "normalna". Zastanawiam się tylko czy te jej fanaberie i absurdalne pomysły od początku spowodowane były chorobą psychiczną czy też jej nieprzystosowanie i niezrealizowane marzenia doprowadziły ją do takiego stanu w dalszej części filmu. Psychiczny John rozdawał karty :)

Dobry, ponury film. mocne 7/10.
_________________
"Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-07-01, 19:38   

"Normalność" to pojęcie umowne (dlatego dałem w cudzysłów i cieszy mnie niezmiernie, że kontynuujesz tąę miłą tradycję), a pomiędzy "normalnością" i - jak piszesz - chorobą, znajduje się całe szerokie pole możliwości.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-07-01, 20:34   

Owszem, ale o ile na początku filmu pomyslałem, że to strzelające fochy babsko, któremu Leo powinien wypłacić z liścia na opamiętanie tak później było mi jej zwyczajnie żal (oczywiście na tyle, na ile potrafię żałować kogokolwiek), bo kobietę najwidoczniej zżerała jakaś forma depresji. Pytanie tylko czy ona aby już od początku nie była chora, a kolejne wydarzenia i zawody tylko pogorszyły jej stan? Jakos nie przemawia do mnie teza, że to złe społeczeństwo i jego mentalność niszczyły jej ambicje i marzenia, bo jej pomysły i pretensje od początku były dla mnie zupełnie absurdalne. Jakby kompletnie nie potrafiła twardo stanąć na ziemii.
_________________
"Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-07-01, 20:42   

Nie czuję się do końca kompetentny do wypowiadania się o tym filmie, bo widziałem go kawał czasu temu i pewnie więcej spekuluję niż wypowiadam się z sensem, ale dobrze, że wspominasz o depresji. To jest chyba zasadniczo główne słowo, jakie po latach wiążę z tym filmem. Wydaje mi się, że medal ma zawsze dwa końce, a kij dwie strony haha i chyba nie bez powodu, aby tylko wyrażać subiektywne stany psychiki, kręci się takie filmy, pisze takie książki.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-07-02, 11:18   

OK, można przyjąć i taką interpretację, że typiara była po prostu lekko pierdolnięta. Ale co w takim razie zrobić z psychicznym Johnem i jego komentarzami do? Trzeba pamiętać, że to jest amerykański film robiony pod Oscara, więc nie zdziwiłbym się, gdyby jednak była tak, jak ja pisałem.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-07-02, 15:16   

Tak czy siak Arcyznawco. Myślę, że można ten film umieszczać w jakichś konkretnych warunkach kulturowo - historycznych, ale i bez nich sprawdza się całkiem dobrze. Polecam recenzję http://www.filmweb.pl/rev...ist%C3%B3w-8544 Trafna.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u