Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-28, 11:37 Mamma Mia!
Mamma Mia!
reż.: Phyllida Lloyd (USA, Wielka Brytania, 2008)
Główną bohaterką "Mamma Mia!" jest dziewczyna wychowana samotnie przez matkę na jednej z greckich wysp. Dziewczyna nigdy nie dowiedziała się kto jest jej ojcem. Sama znalazła trzech mężczyzn, którzy mogliby nimi być i postanawia zaprosić ich na swoje wesele.
[wycinek z opisu dystrybutora]
Obraz kręcony ewidentnie przez kobiety dla kobiet. Lekki, słoneczny, pogodny i rozśpiewany. Bardzo ładni chłopcy i bardzo ładne dziewczyny, ładnie opaleni, w ładnych krajobrazach greckich, ładnie śpiewają o ładnych uczuciach. Jak na leniwe przedpołudnie, paniom mogę spokojnie polecić. Panom raczej nie - nie spodoba Wam się. Poza tym jedyny właściwie rażący mankament to śpiewający Pierce Brosnan.
Ten film to porażka. Zirytował mnie tak samo jak "Rock Camp" czy jak to się nazywa, taka szmira o jakiś amerykańskich nastolatkach. Ja z racji pracy jestem czasem zmuszony obejrzeć taki film od początku do końca, przez co często cierpię.
Mężczyźni!!! nie oglądajcie tego filmu!!!
Szczególnie wkurwiała mnie główna bohaterka tego filmu, taka blond kręcona, typowa hipisiara, co daje na lewo i prawo, rozmnaża się i w sumie o tym - moim skromnym zdaniem - był ten film ... ehhh...
Choć kobiety pewnie powiedzą, że ów film był o nieszczęśliwej, czy też nie udanej miłości, uczuciowym problemie, zachwianiu emocjonalnym
Uwielbiam Abbę. Pewnie dlatego jakoś łyknąłem ten film. Odniosłem też wrażenie , że Meryl Streep była troche za stara jak na tą rolę. Jedyne co jest godne polecenia co do tej produkcji to soundtrack.
A ja obejrzałem całe i chuj. Przecież tego typu filmy są i tak warte tyle samo co jakiś Benjamin Button czy inny dobrze zrealizowany przygodowo-rozrywkowy chłam, więc nie widzę problemu.
Uwielbiam Abbę. Pewnie dlatego jakoś łyknąłem ten film.
Mam to samo. Osobiście uważam to za bardzo sympatyczny film, po obejrzeniu, którego poprawia mi się samopoczucie. A saundtrack rewelacyjny
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
fajne. po prostu fajne. jest miło i przyjemnie, ale mnie najprawdopodobniej spodobałby się też High School Musical.
muzyka Abby w tym filmie jest prześwietna.
Pamiętam jak byłam na tym w kinie z koleżanką...a potem przez kilka dni ryłyśmy z wykonania Pierca B. w ,,S.O.S" jak wtrąca swoje 3 grosze po Meryl w 2 refrenie: ,,When you're gone". To było z jego strony takie...rockowe? :D hehe :D:D
Co jest fajne w tym filmie?
jest tylko jedna odpowiedź:
MERYL STREEP
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Wiek: 22 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 7 Skąd: Pru
Wysłany: 2011-09-09, 16:24
Oj nie ma jak Meryl. W tym filmie to nawet swoich nie-fanów zniewala :D Oglądam przy każdej okazji. W niedziele na hbo pewnie KOLEJNY seans. (No dobra, tak serio to oglądam, żeby podśpiewywać :P)
_________________ Moja mała Amelio, twoje kości nie są ze szkła. Możesz zderzać się z życiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach