Gorący temat / Scoop
reż: Woody Allen (USA, Wlk. Brytania 2006)
Studentka dziennikarstwa (Scarlett Johansson), przyjeżdża do Londynu na wakacje. Podczas pokazu magii objawia się jej duch, przekonujący ją by znalazła sprawcę niewyjaśnionych morderstw. Sondra widząc w sprawie szansę na napisanie artykułu wszech czasów zaczyna śledztwo, w którym pomaga jej magik-iluzjonista (Woody Allen). Wszystkie poszlaki wskazują, że "Tarotowym zabójcą" jest przystojny brytyjski arystokrata. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem, bo dziewczyna zakochuje się w głównym podejrzanym...
Jeden z dwóch filmów Allena, które mi się bardzo podobają. Film nie stracił wiele przez jego obecność na ekranie choć za jego grą aktorską nie przepadam. Reżyserem jest wg mnie bardzo dobrym jednak aktorstwo powinien zostawić innym...
_________________ "To nie tak, że boję się umrzeć.
Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie."
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 18:59, w całości zmieniany 6 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-25, 23:05
Czy jest jakiś film Allena z ostatnich 5 lat, w którym nie gra Scarlett? Czy tylko mi się wydaje, czy Allen przechodzi jakąś fascynację tą aktorką?
Podobnie jak Kuugaa, obecność Allena we wcale nie drugoplanowej roli mnie trochę irytowała (reżyser powinien jednak trzymać się swojej strony kamery), ale sama akcja całkiem w porządku, no i Jackman jak zwykle na plus za twarz.
zy jest jakiś film Allena z ostatnich 5 lat, w którym nie gra Scarlett? Czy tylko mi się wydaje, czy Allen przechodzi jakąś fascynację tą aktorką?
Tak - "Sen Kasandry". I niech już lepiej będą ze Scarlett.
A Scoop jak dla mnie bardzo ok - jak większość filmów Allena po prostu się dobrze ogląda. Zabawne, ze spora dawka inteligentnego humoru. Było nie było jest najlepszym neurotykiem w historii kina
Dołączyła: 19 Lis 2008 Posty: 79 Skąd: The Universe
Wysłany: 2009-01-06, 16:16
A mnie ten film troche wbil w fotel...
Czy ktos moze mi przypomniec co glowny bohater mowi w ostatniej scenie podczas rozmowy z rodzina? Pada tam takie fajne filozoficzne zdanie, ale nie pamietam jak to szlo...
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-06, 17:10
Andromeda napisał/a:
Czy ktos moze mi przypomniec co glowny bohater mowi w ostatniej scenie podczas rozmowy z rodzina? Pada tam takie fajne filozoficzne zdanie, ale nie pamietam jak to szlo...
Spoiler:
{130215}{130273}/Witam.
{130276}{130341}Udawałam na basenie,|aby przyciągnąć twoją uwagę.
{130344}{130476}Byłam kapitanem drużyny pływackiej|Społeczności Brooklynu.
{130774}{130812}Fascynująca obserwacja.
{130816}{130874}Lyman pozostawił spinkę do mankietu|w mieszkaniu prostytutki,
{130878}{130961}która później została zabita|przez Tarotowego Mordercę.
{130965}{131058}Ten chłopak z wyższych sfer|lubił traktować kobiety z góry.
{131062}{131174}Na nieszczęście, dla Elizabeth Gibson,|ona wybrała szantaż.
{131178}{131231}To pięknie napisana historia.
{131234}{131329}Jeden z najlepszych kawałków śledczego dziennikarstwa|od dłuższego czasu.
{131333}{131386}Ta gazeta jest dumna z tego,|że może to wydrukować.
{131390}{131475}Chciałam wyrazić uznanie dla Joe Strombel.
{131479}{131550}Był inspiracją. Nauczył mnie wiecej,|niż jestem w stanie wyrazić.
{131554}{131642}A także zmarłemu Sidneyowi Watermanowi.|Splendiniemu.
{131646}{131717}Miłemu facetowi,|który pomógł w dochodzeniu.
{131721}{131789}Bez niego nie dałabym rady.
{131793}{131913}Sidney, gdziekolwiek jesteś,|nigdy cię nie zapomnę.
{131968}{132003}Jak się tu dostałeś?
{132006}{132031}Ja?
{132035}{132123}Nie mogłem się przyzwyczaić do jeżdżenia|po drugiej stronie ulicy.
{132127}{132266}Jechałem na wieś.|W Stanach zostałbym bohaterem. Uratowałbym ją.
{132270}{132332}To jeden z minusów życia w Londynie.
{132335}{132413}Jest dużo teatrów,|dużo indyjskich restauracji...
{132417}{132469}- Czym się pan zajmował?|- Czym się zajmowałem?
{132473}{132529}Jestem Splendini.|Iluzjonista.
{132533}{132585}Chcielibyście coś zobaczyć?
{132589}{132624}- Macie czas na sztuczki z kartami?|- Tak.
{132628}{132707}Mamy chyba wieczność.
{132744}{132851}Chcę powiedzieć z głębi serca.|Szczerze i z całym szacunkiem,
{132855}{132914}jesteście wspaniałą grupą.|Fantastyczną grupą ludzi.
{132918}{133016}Kocham was. Czuję, że się|zbliżamy do siebie.
{133020}{133143}Jesteście martwi, ale niech to was|nie zniechęca.
{133148}{133202}Nie powinniście uważać śmierci|za jakieś utrudnienie.
{133203}{133260}Od dziecka się tego uczyłem.
{133264}{133361}Przy odrobinie konsekwencji i wytrwałości,|wszystko jest możliwe.
{133364}{133378}Wybierz kartę.
{133382}{133399}Śmiało.
{133403}{133423}Jaką chcesz.
{133427}{133455}/Wybierz ja kochanie.
{133458}{133482}/Uwielbiam cię.
{133486}{133559}/To fantastyczne.
Dołączyła: 25 Mar 2009 Posty: 48 Skąd: z krainy skrzatów
Wysłany: 2009-06-24, 12:25
Eva napisał/a:
Czy jest jakiś film Allena z ostatnich 5 lat, w którym nie gra Scarlett?
Allen ma to do siebie, że co jakiś czas wybiera sobie ulubioną aktorkę, która staje się w pewien sposób jego muzą. Pierwszą była Diane Keaton, z którą nakręcił 7 filmów, następną Mia Farrow (13 filmów!). Aktualnie nie da się ukryć wielbi Scarlett... i myślę, że to dużo wyjaśnia ; )
_________________ "Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie"
A ja dla odmiany bardzo lubię aktorstwo, a raczej ten typ bohatera, który Allen pokazuje w każdej swojej roli. Najbardziej podobał mi się w "Anything Else", z tymi wszystkimi żydowskimi paranojami.
A ja dla odmiany bardzo lubię aktorstwo, a raczej ten typ bohatera, który Allen pokazuje w każdej swojej roli. Najbardziej podobał mi się w "Anything Else", z tymi wszystkimi żydowskimi paranojami.
Ja też. Udział Allena w filmie gwarancją jakości.
Powtórzę: "Scoop" jest raczej słaby jak na Woody'ego.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Dołączyła: 25 Mar 2009 Posty: 48 Skąd: z krainy skrzatów
Wysłany: 2009-06-25, 12:00
Cytat:
Ale co konkretnie?
Chodziło mi raczej o częstotliwość kręcenia filmów ze Scarlett .
Do niej samej raczej nic nie mam, nie podobała mi się tylko w Vicky Cristina Barcelona.
PanSardela napisał/a:
Ja też. Udział Allena w filmie gwarancją jakości.
Z tym się w zupełności zgodzę. Jeśli wiadomo, że będzie grał w jakimś filmie, to można spokojnie przygotować się na dawkę dobrego humoru (dla błyskotliwych ).
_________________ "Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie"
Mnie rozśmieszył, ale właściwie nie ma zbyt wielu filmów allena, które nie rozśmieszyłyby mnie wcale. A Scarlett jest h-o-t, ma fajny, wibrujący głos i grać też umie, czego chciec więcej. Nawet Wolverine dał radę :D
Allen ma w sobie coś takiego, że nawet jak przynudza to tylko na chwilę, a zaraz potem akcja znowu nabiera tempa i słucha się tego kurdupla z rozbawieniem. Dobry film, choć postać grana przez Scarlett jest raczej irytująca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach