10.000 BC
reż. Roland Emmerich (Nowa Zelandia USA 2008)
Młody myśliwy D'Leh - członek żyjącego wysoko w górach plemienia, spotyka wybrankę swego serca - piękną Evolet. Kiedy oddział tajemniczych wojowników napada na wioskę i porywa Evolet, młodzieniec, by ratować dziewczynę - wyrusza na czele niewielkiej grupy myśliwych w pogoń aż na krańce świata. Wkraczając na nieznane terytorium, członkowie plemiennej drużyny odkrywają, iż poza ich własnym światem i znanymi im dotąd granicami ludzkich doznań istnieją cywilizacje o wiele większe, niż mogli podejrzewać.
Ten film mnie zdruzgotał. Jeden z większych gniotów jakie widziałem w ostatnim czasie. Beznadziejnie głupia historia, fabuła, boby marleye jako główni bohaterowie no i maksymalnie głupie przesłanie. Jakby to była kreskówka, to byłoby ok, ale to miał być "poważny" film. Masakra. Nie polecam 2/10
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 19:06, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 20:54
Thabel napisał/a:
to miał być "poważny" film.
No co ty?
Ja tam podeszłam do tego zupełnie bez oczekiwań, więc udało mi się wytrwać do końca, ale i tak ubaw miałam po pachy z połączenia australopiteków z majami i atlantydami. Nie ma to jak wiarygodność historyczna!
Generalnie lubię 'stare' filmy ale ten to nuda na maxa...pod koniec z tego co pamiętam coś sie działo ale ledwo wytrzymałam nie usypiając
Parę fajnych scen ale nic poza tym niestety
Widziałem u kolegi na DVD. Tragedia totalna. Całkowicie popieprzony historycznie i do tego od połowy typowa hollywoodzka kaszana z szczęśliwym zakończeniem. Naprawdę nie warto tracić czasu.
Nie wiem nawet czy minęła połowa filmu, zanim wyszedłem z kina.
nie,to nie była połowa filmu,tylko pierwsze 15minut. film ma totalnie pomieszaną historię i,jak na mój gust, geografię.nie wiem jaki był cel twórców filmu i w zasadzie chyba nie chcę wiedzieć.na razie mogę to uważać,za nieudany eksperyment filmowy,czy coś w tym guście...
to było pierwsze 15minut. film ma totalnie pomieszaną historię i,jak na mój gust, geografię.nie wiem jaki był cel twórców filmu i w zasadzie chyba nie chcę wiedzieć.na razie mogę to uważać,za nieudany eksperyment filmowy,czy coś w tym guście...
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-09, 23:50
Wreszcie ktoś to spisał w jednym miejscu. Ten film ma stanowczo za dużo nieścisłości i błędów logicznych jak na nawet parahistoryczną produkcję. Fantasy, przygodówka, bajka.
Po pierwsze to gratulejszyn dla tych co oceniają film po obejrzeniu raptem kilku minut, nie ma co "fachowość" [sic!].
Ale tak czy siak, jest to marny film. Oprócz mamutów, tygryska i inszej menażerii, w filmie nie ma nic do podziwiania, bo nawet ładne widoki zostały tu tak zmontowane, że tylko ślepiec nie potrafiłby rozróżnić gdzie jest real a gdzie bluebox. No i aktorzy..
Nie wiem co podkusiło Emmericha, ale przecież kiedyś to w jego filmach występowali Russell, Smith czy Broderick, a teraz? Może to była kwestia kosztów?
Sama fabuła jest oklepana i kojarzy się raczej z domową sesją rpg poprowadzoną przez 12letniego MG..
Po pierwsze to gratulejszyn dla tych co oceniają film po obejrzeniu raptem kilku minut, nie ma co "fachowość" [sic!].
Pamiętaj, że trening czyni mistrza. Kto wie, może już za parę lat doznasz oświecenia i dojdziesz to wniosku, że niekoniecznie trzeba obejrzeć każdą szmirę do końca, żeby stwierdzić, że to jednak szmira była i nie musiałaś jej wcale oglądać do końca, żeby to stwierdzić.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Yay, skąd macie dar prekognicji i wiecie że w drugiej połowie filmu przypadkiem nie będzie coś wartego wspomnienia, polecenia?
Na waszym miejscu nie popisywałabym się taką ignorancją - ja przynajmniej wiem o czym piszę, bo oglądam filmy od deski do deski, kino-maniacy od siedmiu boleści.
Nie widzę sensu w dyskutowaniu z kimś kto filmu nie widział.
Chyba jednak pomyliłam fora filmowe, bo myślałam, że tutaj będą osoby które mają na tyle cierpliwości by oglądać całe filmy.
Yay, skąd macie dar prekognicji i wiecie że w drugiej połowie filmu przypadkiem nie będzie coś wartego wspomnienia, polecenia?
Bo np. dany film nakręcił Roland Emmerich.
diana6echo napisał/a:
Chyba jednak pomyliłam fora filmowe
Odniosłem podobne wrażenie, ale nie mnie to oceniać.
diana6echo napisał/a:
myślałam, że tutaj będą osoby które mają na tyle cierpliwości by oglądać całe filmy.
Zależy jakie. Przecież są filmy, których oglądać w całości większego sensu nie ma (np. wszelkie produkcje z logo TVN na plakacie). Nie wiem, może posiadasz jakiś tam swój śmieszny system wg którego musisz obejrzeć nawet największe gówno do końca, w przeciwnym razie okryłabyś się hańbą i musiała popełnić seppuku. Ja tam takich problemów nie mam. Widocznie obejrzałem w całości o jeden gówniany film za dużo.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Ambitne filmy sa często nudne, takim von Trierem podniecają się przecież głownie pryszczaci licealiści w rozciągnietych swetrach i okularach i pseudo-intelektualistki, na które nikt nie leci.
Ale nie opuszczaj nas
pryszczaci licealiści w rozciągnietych swetrach i okularach i pseudo-intelektualistki, na które nikt nie leci.
Ej, to ja taki byłem, ale bez okularów i z przetłuszczonymi kudłami, na taki wygląd można było wyrwać więcej dup niż wam się zdaje, na znajomości przeintelektualizowanych tudzież łapiących za serce obrazków też, poza tym pseudo-intelektualistki potrafią czasami w łóżku dużo więcej niż tzw. lachony, więc zastanówcie się po dwakroć co piszecie, a Ty koleżanko zostań, Simpson jeszcze niewiele widział
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
gdyby człek pierwotny zobaczył ten film prawdopodobnie najpierw zabiłby reżysera, potem obsadę a na końcu siebie.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach