Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-02, 20:38 Podróże Guliwera
Podróże Guliwera / Gulliver's Travels
reż.: Rob Letterman (USA, 2011)
Lemuel Gulliver (Jack Black) to sympatyczny, trochę misiowaty wieczny chłopiec, roznoszący od 10 lat pocztę w tym samym biurze i grający w czasie pracy w Guitar Hero. Chcąc wreszcie poderwać dziewczynę swoich marzeń, Darcy Silverman (Amanda Peet), szefową działu turystycznego, niechcący daje się wkręcić w napisanie artykułu o Trójkącie Bermudzkim i wypływa w podróż na Bermudy. Niestety, dociera niezupełnie tam, gdzie planował, budząc się na plaży, przywiązany setkami cieniutkich linek, z kilkucentymetrowym, ale bardzo wojowniczym generałem Liliputów na brzuchu. (opis własny, bo Filmweb'owy, a za nim wszystkie inne, fałszuje fabułę)
Nie wiecie, co zrobić z ostatnim dniem długiego weekendu? Za oknem plucha i +8 stopni, więc z pikniku nici, a z drugiej strony nie macie ochoty na ambitne kino dla inteligentnego widza? To idźcie po piwo albo Colę, zamówcie sobie pizzę, weźcie młode pokolenie rodziny na kanapę i obejrzyjcie sobie "Podróże Guliwera" (może niekoniecznie w 3D). Jest to typowa, prosta i lekka rozrywka na leniwe popołudnie. Myślenia zbyt wiele nie wymaga, a za to urzeka nieco rubasznym humorem i zwraca uwagę nieźle zagraną główną rolą. Takiego słodziaka jak tytułowy Guliwer dawno nie widzieliście. Jest pulchny, naiwny, zabawny, nieśmiały, pełen marzeń i całkowicie pozbawiony poczucia odpowiedzialności, zdrowego rozsądku czy jakiejkolwiek dojrzałości.
Ja się nieźle bawiłam na tym filmie, spokojnie mogę go polecić jako zapchajdziurę do kotleta i wizyty rodzinnej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach