Przeciętniak nad przeciętniaki, szeregowy Joe Bowers i prostytutka Rita stają się szczurami doświadczalnymi eksperymentu wojskowego wskutek czego zostają poddani hibernacji. Z założenia hibernacja miała trwać rok, jednak wskutek wielu czynników Joe i Rita zasypiają na 500 lat. Budzą się po wielkiej lawinie śmieci w 2505 roku i odkrywają że są najmądrzejszymi istotami na Ziemi.
Nie lubię amerykańskich komedii, ale ta mi się podoba.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 19:01, w całości zmieniany 4 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 19:12
Arbuz napisał/a:
hibernacja miała trwać rok, jednak wskutek wielu czynników Joe i Rita zasypiają na 500 lat. Budzą się po wielkiej lawinie śmieci w 2505 roku i odkrywają że są najmądrzejszymi istotami na Ziemi.
Pomysł jest genialny, chciałem wrzucić pierwsze "pięć minut" filmu z youtube, ale filmik został usunięty. Na początku filmu zawarta jest cała kwintesencja - pokazana jest para, o dość wysokim ilorazie inteligencji, która nie za bardzo śpieszyła się z dzieckiem, aż w końcu nie mieli go wcale. Dla kontrastu ukazano osoby o niskim IQ i nie trudno się domyślić, że ci rozmnażali się jak króliki. Czyli to, że za 500 lat naszą planetę będą zamieszkiwać sami idioci jest bardzo prawdopodobne
Przez przypadek te osoby są czarne
Film świetny, pokazuje kilka ważnych kwestii - np jak propaganda robi ludziom wodę z mózgu (sytuacja z podlewaniem upraw), albo jak inteligenta część społeczeństwa jest "wypychana" przez idiotów.
K. nie zgadzam się z tobą. na samym początku owa rodzinka, czyli króliki rozpłodowe była jak najbardziej biała...
film poznałam niedawno dzięki mężowi i jestem pod wrażeniem.fajna komedia o niecodziennej fabule.wiadomo,nie jest to humor z górnej półki ale warte obejrzenia,moim zdaniem. taak... propaganda to zuo wcielone. niestety "wypychanie" inteligencji przez debili już ma miejsce i to w bardzo dużym stopniu...
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-18, 23:24
Film słaby moim zdaniem. Za pierwszym razem nie dałem rady obejrzeć tego do końca. Niby traktuje o poważnych sprawach (zidiocenie ludzkości) ale paradoksalnie zrobiony jest jak dla przeciętnego amerykańskiego, niewymagającego idioty. To jakby debil naśmiewał się z czyjegoś debilizmu. Jak dla mnie porażka. Nie polecam (chyba, że komuś się naprawdę nudzi).
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-13, 17:07
Jak dla mnie całkiem fajny film, bez szaleństw, zdobywa punkty przede wszystkim pomysłem na fabułę, ale wykonanie też nie jest jakoś bardzo drażniące. Do obejrzenia w któreś leniwe popołudnie, dla śmiechu i może odrobinę dla refleksji, ale nie za dużo.
Mimo występującego czasami żenującego poziomu dowcipów, film jest świetny. I faktycznie pierwsze 5 minut to gorzka prawda o dzisiejszym społeczeństwie, nie tylko amerykańskim, bo u nas jest podobnie. Biedni, na ogół niezbyt rozgarnięci rozmnażają się jak króliki, a bogaci, lepiej wykształceni, patrzą na gospodarkę i kalkulują czy im się dziecko opłaca.
Zniszczył mnie Podobnie jak mnóstwo innych motywów i tekstów. Wizja przyszłości dość przerażająca, ale całkiem realistyczna, szczególnie jeśli chodzi o amerykańskie społeczeństwo. Zajebista komedia ze świetną fabułą, jak na dzisiejsze standardy to naprawdę dobrze to wyszło
:D
A pielęgniarka? Jak nasz heros przychodzi do szpitala, a ona patrzy się na niego jak na żelki i porównuje jego stan z tym co ma na konsoli? :D Piękne, po prostu piękne.. humor tego filmu może nie każdemu odpowiadać, ale..
Biedni, na ogół niezbyt rozgarnięci rozmnażają się jak króliki, a bogaci, lepiej wykształceni, patrzą na gospodarkę i kalkulują czy im się dziecko opłaca.
Co do kalkulacji, to Ci powiem, że dzieci się nie opłacają. Lepiej ładować te pieniądze w obligacje.
W filmie chodzi o dziedziczenie inteligencji, a nie wykształcenie. Czysty darwinizm, mówiący że przetrwają jednostki najlepiej przystosowane, czyli te które wydadzą najwięcej potomstwa (które przeżyje).
Aktualnie wykształcenie niema większej korelacji z inteligencją. Chociaż rzeczywiście biednych na nie często nie stać.
Już Hitler przewidział to co było w Idocracy i był za kastrowaniem umysłowo niedomagających, by swych genów nie przekazali dalej. Idocracy to dobre sci-fi, średnia komedia. Wydaje się, że później trochę dali na wstrzymanie. Nie chcieli za bardzo z amerykanów nie nabijać, bo widzowie mogli by się poczuć urażeni.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-11-15, 01:05, w całości zmieniany 1 raz
Eeee, nie wydaje mi się. Widać to na popisach komików, którzy sobie nie oszczędzają. Ludzie mają takie myślenie, że to ze wszystkich innych się śmieją, tylko nie z nich
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach