FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Do Czech razy sztuka
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-02-02, 17:22   Do Czech razy sztuka

Do Czech razy sztuka / Nestyda
reż. Jan Hřebejk (Czechy 2008)

Oskar (Jiří Macháček) jest prezenterem prognozy pogody w czeskiej telewizji. Wiedzie spokojne życie u boku swojej żony Zuzany (Simona Babčáková) aż do dnia, gdy odkrywa, że ukochana ma pewien… defekt. Stanie się to przełomową chwilą w jego małżeńskim życiu i początkiem miłosnych eksperymentów. Kto spełni jego rozbudzone fantazje - węgierska opiekunka do dzieci, wielbicielka żółwi lądowych, piosenkarka - koleżanka Karela Gotta czy dziewczę lekkich obyczajów? Czy manipulowanie prognozami pogody dla własnych miłosnych celów nie spowoduje prawdziwego sztormu w jego życiu?

Kapitalne kino! Mądry i życiowy, a zarazem autentycznie zabawny film. Postaci - jak to u Hrebejka - barwne, ludzkie i bliskie widzowi. Niektóre motywy po prostu nieprzeciętne i nieźle się na nich uśmiałem. Generalnie nad filmem unosi się taka sympatyczna aura budowana przez dowcipne, mądre dialogi, dobrze rozpisane sceny, a świetnie dobrana muzyka nadaje filmowi dodatkowego uroku. Tak sobie myślę, że ten Hrebejk to strasznie fajny i utalentowany gość. Niby ciągle kręci takie same historie obyczajowe, ale nie popada w schemat i rutynę - jego filmy nie schodzą poniżej pewnego poziomu, zawsze mnóstwo w nich uroku, są to pozycje mądre i zabawne. Gorąco polecam! 9/10
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-02-03, 11:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-02, 19:37   

Ja trochę offtopowo. Sposób reklamy, promocji i tłumaczenia czeskich filmów w Polsce jest wprost żenujący i wręcz zraża mnie do oglądania czeskich filmów. Kompletnym absurdem są tłumaczenia tytułów Nestyda czyli Bezwstydny, a tutaj coś co kojarzy mi się z reklamą (do czech to ja mam za darmo). A już najlepsze jest tłumaczenie Kawasakiho růže (nie trzeba znać czeskiego, żeby domyślić się co to znaczy), które po polsku brzmi Czeski błąd. I tak filmy, które pewnie są dobre i wartościowe omijają mnie, bo bardziej mi się kojarzą z mało inteligentnymi komedyjkami.
_________________
nie ma podpisu
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-02-02, 20:01   

Heh, dzisiaj buszując na filmwebie po filmach Hrebejka miałem identyczne spostrzeżenia odnośnie tych tłumaczeń. Jeśli Cię omijają i tego żałujesz, to ja pragnę Cię tylko poinformować, że w tym natłoku sprzecznych komunikatów nazwisko Hrebejk jest dość pewnym gwarantem przyzwoitego poziomu i nie ma co się zrażać polskimi tłumaczeniami. No nie jest to też niewiadomoco - to czeskie kino, a jakie jest czeskie kino... wiadomo w każdym razie, że nie jest głównym dostarczycielem mocnych, intensywnych wrażeń. Jeśli masz jednak moment na lekką, zabawną i niegłupią komedię obyczajową, to warto sięgnąć właśnie do tego reżysera, po "Nestydę" na przykład.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-03, 12:39   

Cytat:
I tak filmy, które pewnie są dobre i wartościowe omijają mnie, bo bardziej mi się kojarzą z mało inteligentnymi komedyjkami.

Masz rację, ale podchodząc do tego w ten sposób, obrażając się na tłumaczy, czy nie filtrując tego co ci podają, oni i dystrybutorzy, przez swój rozum, robisz krzywdę sobie ewentualnie twórcom. A na to w tym przypadku, ani Ty, ani autor nie zasługuje. W doborze filmów trzeba kierować się reżyserem, czy jakąś intuicją, a nie tytułem tłumaczonym na polski, wiadomo, jakimi priorytetami się wszyscy zamieszani w tytuł kierują, ma się zajebiście kojarzyć i tyle, żeby warto było przyjść masie do kina na popcorn.

Hrebejk to nazwisko znane, ma już swoje godne miejsce w czeskiej kinematografii, można w zasadzie iść na ślepo. Co prawda, tak na oko, jakbym miała określić tylko po filmie, bez uprzedniego zaznajomienia się z nazwiskami twórców, czyj film widziałam, to pewnie miałabym kłopot, czy był to Sverak, Hrebejk, czy Menzel,bo prawie każdy czeski film ma ten sam klimat lekkości, nawet przy tematach bardzo ciężkiego kalibru. Najbardziej różnią je realia akcji. Ale za to przecież kochamy czeskie kino, nieprawdaż? :)

Z tym do "Czech razy sztuka" miałam jednak mały kłopot, dlatego napisałam wyżej "w zasadzie". Niby wszystko ok. Jest Machacek (który trochę przypomina mi grubszą wersję Mikkelsena), są współczesne problemy obyczajowe, sporo fajnych obserwacji na ten temat, nie oszczędzających absolutnie nikogo, jest to fajnie nagrane, świetnie się to ogląda - sporo cycków dla panów i różnych łóżkowych ewolucji, paniom pozostaje tylko nagi nie do końca Machacek, a więc średnia przyjemność :) ), także i słucha - bo dialogi są zgrabne i życiowe, tylko jest jedno ale... mam ostatnio wrażenie, że ciągle jest to ten sam film. Chyba się trochę Hrebejk (a może i inni też) wypalił. Może powinien znowu zmienić temat swych opowieści?
Bardziej podobał mi sie "Piekność w opałach" może dlatego, że był wcześniej, ale jest także bardziej rozbudowany, ma więcej niuansów.

o! A propos zmiany tematów jeszcze. Polecam koniecznie Hrebejka w klimatach wojennych, jest świetny - "Musimy sobie pomagać" czy komunistycznych "Pod jednym dachem".
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-03, 15:21   

DA napisał/a:
ale podchodząc do tego w ten sposób, obrażając się na tłumaczy, czy nie filtrując tego co ci podają, oni i dystrybutorzy, przez swój rozum, robisz krzywdę sobie ewentualnie twórco


Oczywiście gdybym patrzył tylko na tytuł to byłoby to nie uczciwe. Chodzi raczej o pierwsze wrażenie, które już na starcie w pewnym sensie odrzuca i lekko zniechęca. Kiedyś pewnie zapoznam się z kinematografią czeską, choć lekkie komedie obyczajowe to raczej nie jest to co koniecznie chce oglądać : )
_________________
nie ma podpisu
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-03, 15:32   

Te komedie z pozoru są lekkie, i nie mają nic wspólnego z "lekkością" naszych komedii. Częściej są to filmy obyczajowe, dramaty o zabarwieniu komediowym. Bo oni tacy chyba są, lubią żyć, a nie umierać. Ja bym nie zwlekała z tym poznawaniem.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
kulka 
kinomaniak



Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 420
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-03-11, 19:44   

Obejrzałam ten film i poczułam, że już byłam w tym klimacie - remament pamięci przyniósł odpowiedź - "Niedźwiadek" - tegoż reżysera. Nie taki sam - inny, na inny temat (choć z tą samą główną twarzą) - ale jednak utrzymany w tej samej tonacji.
I jakoś mi tak lżej, że nie o wszystkim trzeba mówić stojąc na rzęsach i bawiąc się wymyślnymi efektami specjalnymi - dobrze, że o niektórych sprawach niektórzy potrafią mówić normalnie :)
Zwyczajność staje się tak egzotyczna, jak czeski fim?

:)
_________________
Nie żyć nie znaczy umrzeć.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-03-12, 00:39   

DA napisał/a:
tylko jest jedno ale... mam ostatnio wrażenie, że ciągle jest to ten sam film. Chyba się trochę Hrebejk (a może i inni też) wypalił.


Bo ja wiem czy jest tu jakieś "ale"? Właśnie bym się skłaniał ku twierdzeniu, że Hrebejk się właśnie nie wypalił, co nawet jakoś tam mnie nawet dziwi, bo ile razy można w podobny sposób opowiadać podobną historię. No może nie tak podobną, bo zazwyczaj są to różne historie, ale sposób opowiadania jak najbardziej podobny. Taki lekki i pełen uroku. Zupełnie przypadkiem trafiłem na ten film i bardzo poprawił mi humor.

DA napisał/a:
jest to fajnie nagrane, świetnie się to ogląda - sporo cycków dla panów i różnych łóżkowych ewolucji,


Myślę nie można absolutnie zapominać o akcji
Spoiler:
wirowania żółwia :hahaha:


kulka napisał/a:
Obejrzałam ten film i poczułam, że już byłam w tym klimacie - remament pamięci przyniósł odpowiedź - "Niedźwiadek" - tegoż reżysera. Nie taki sam - inny, na inny temat (choć z tą samą główną twarzą) - ale jednak utrzymany w tej samej tonacji.


Tak to właśnie jest z Hrebejkiem, że jest mocno charakterystyczny. Może nie nazwał bym jego filmów - obyczajowych, lekkich i spokojnych - jakimiś arcydziełami kina, ale zawsze oglądam z przyjemnością. :)
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
f_felicita 
świeżak



Dołączyła: 26 Kwi 2011
Posty: 1
Skąd: kraków
Wysłany: 2011-04-26, 10:24   

Fajny film, aczkolwiek moim zdaniem nie dorównuje chociażby "Butelkom zwrotnym", albo "Guzikowcom". Ale jak zawsze główna rola zagrana cudnie. Czeskie filmy forever ;)
_________________
www.kuchnie.apartamenty.pl
Ostatnio zmieniony przez jaz 2011-04-27, 00:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u