Wysłany: 2010-02-21, 13:52 Rocky Horror Picture Show
Rocky Horror Picture Show
reż. Jim Sharman (USA, Wielka Brytania 1975)
"Historia o stworzeniu, miłości, nienawiści, przygodzie i w większości o seksie. Film swój początek bierze w Denton; Brad Majors i Janet Weiss tuż po zaręczynach wyruszają w podróż, ale burza krzyżuje ich plany i lądują w zamku kosmity transseksualisty - Dr. Frank-N-Furtera. Bohaterowie poznają tam wielu dziwnych mieszkańców m.in.: Riff Raffa, Magentę oraz Columbię, a także mają okazję uczestniczyć w stworzeniu przez Dr. Furtera idealnego kochanka Rocky'ego. Akcja stopniowo zagęszcza się, gdy Frank zaczyna prowadzić podwójną grę romansując zarówno z Janet jak i z Bradem. " [Puma, FimWeb]
Cokolwiek by o tym filmie nie napisać, człowiek i tak by się powtarzał .
Czarna komedia, horror, musical - wariackie dzieło Sharman'a, z niezapomnianymi kreacjami Susan Sarandon, Tima Curry'ea (i jego fenomenalnych nóg opiętych czarnymi pończochami), oraz całej reszty aktorskiego stadka, z którego każdy dał z siebie coś, co sprawiło, że po tak wielu latach film ten nic nie traci ze swojej atrakcyjności, a jego grono fanów (wielbicieli, wyznawców?) nie zmniejsza się.
Bardzo niegrzeczny kawał kliszy dla ludzi ze specyficznym poczuciem humoru i sporym dystansem względem siebie i innych.
Najsłynniejsza piosenka "Sweet Transvestite" w wykonaniu Tima . O słodka niewinności !
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-17, 13:30, w całości zmieniany 3 razy
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
O, dzięki za linka... Perełka! Dokumentacji moich wyczynów niestety nie ma, ale taniec opanowałem, ha! A' propo pojechanych musicali - widzę że trafiłem na pokrewną duszę - obejrzyj w wolnej chwili to:
Generalnie nic wielce specjalnego, ale swój sympatyczny niszowy klimacik ma i oglądałem z przyjemnością. I jest również Giles oraz fajna autoparodystyczna rola Hiltonówny.
Jeszcze pozostając w temacie Gilesa - nie można zapominać o tej klasyce serialowego musicalu:
ba
Spike zawsze był najlepszy (oprócz G)
gdzieś jeszcze fajny fragment miałam i zgubiłam
smoke napisał/a:
Coś mi się zdaje, że powinienem to obejrzeć, chociaż musicale to nie moja bajka
w USA powstała już cała subkultura związana z tym specyficznym "dziełem" ze swoistymi stopniami wtajemniczenia
Tom Curry wygląda lepiej w pończochach niż ja i wszystkie inne baby razem wzięte
Jarod napisał/a:
obejrzyj w wolnej chwili to:
wygląda na odpowiednio szurnięte dzięki za podrzucenie
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Niby po obejrzeniu podobało mi się "tylko" na 8, pewnie dlatego, że to musical, ale jak teraz o nim myślę, to jednak byłoby za nisko. To jest rzecz absolutnie wyjątkowa praktycznie pod każdym względem. Świetne połączenie czarnej komedii, musicalu i nawet science-fiction, zabawa konwencjami na najwyższym poziomie, tak samo z resztą jak postacie, piosenki, stylizacja, humor itd itd.
Riff Raff rozdał moim zdaniem najbardziej, po usłyszeniu jego "heloł" od razu padłem. Nigdy wcześniej nie widziałem takiej filmowej pokraki, a oglądanie go w tańcu jest nie do przebicia. Od teraz darzę go czcią i ta postać to dla mnie
Spoiler:
Znalazłem nawet coś takiego
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach