Niania w Nowym Jorku / Nanny Diaries
reż. Robert Pulcini, Shari Springer Berman (USA 2007)
"The Nanny Diaries" to komedia o 21-letniej studentce college'u, która podczas ostatniego roku szkoły podejmuje pracę jako opiekunka do dzieci pewnej zamożnej nowojorskiej rodziny. Rodzinka okazuje się "z piekła rodem", a bohaterka znajduje się pomiędzy rozwiązywaniem małżeńskich problemów swoich pracodawców, napiętym grafikiem w szkole i rozkwitającym romansem, a wszystko to podczas opieki nad swoim 5-letnim podopiecznym.
Zaczęłam oglądac całkiem przypadkowo i musze przyznać, że zostałam mile zaskoczona. Pomijam tutaj watek romansowy, bo to akurat zainteresowało mnie najmniej.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 18:21, w całości zmieniany 4 razy
Ale jest za to Radio Zet.
Mnie się podobało.
Bardzo dobrze przedstawiony świat dziecka, które rodzice mają tak naprawdę w dupie.
Smutne i prawdziwe, że w obecnych czasach tak dzieje sie coraz częściej.
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-22, 19:21
Scarletka jakby nie patrzeć nadaje temu filmowi pewnej klasy. Bez niej byłaby to kolejna nieco bezpłciowa produkcja. Trochę mnie drażniły jakby na siłę upychane wątki analizy antropologicznej, poza tym całkiem spoko.
Oglądałem, ale zapomniałem już w ogóle, o co tam chodziło, poza tym, że była Scarlett Johannson. Nie lubię komedii romantycznych.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-09, 13:05
Takie coś pomiędzy "Diabeł ubiera się u Prady", a naszą swojską "Nianią". Lekki, śmieszny, trochę naiwny. Można obejrzeć przy obiedzie, przynajmniej Scarlett cieszy oko.
Trochę mnie drażniły jakby na siłę upychane wątki analizy antropologicznej, poza tym całkiem spoko.
Miałam to samo, najwyraźniej bardzo chcieli nadać filmowi głębszy wymiar, no ale niestety, to nadal sztampa. Dzieciak słodki, Scarlett fajna, choć jakby pulchniejsza niż zwykle. No i przyzwoita Laura Linney.
Scarlett fajna, choć jakby pulchniejsza niż zwykle
ja kiedyś należałem do fanklubu owej pani, ale potem zobaczyłem jakieś jej zdjęcia nieretuszowane - jednak trochę za dużo jej jest, no i ma nogi jak kołki! także chyba przestaję oglądać filmy tylko ze względu na jej udział w tychże (jak to było w przypadku "Niani..." właśnie).
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Za każdym razem gdy mam obejrzeć coś ze Scarlett - ,,daję jej szansę" i gdzieś w myślach proszę, by reżyser wydobył z niej coś więcej niż zdziwione oczy i rozchylone, wielkie, nabrzmiałe usta. Ale niestety... No z wiatrakami nie wygram. Lipton jak dla mnie. I Scarlett i film.
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach