Human Traffic
reż. Justin Kerrigan (Irlandia, UK 1999)
Film opowiada o życiu i miłości pięciorga przyjaciół - Jipa, Lulu, Koopa, Niny i Moffa, którzy w weekendy w pubach i klubach rekompensują sobie ciężką pracę w tygodniu. Film opowiada o jednej starannie zaplanowanej, wypełnionej narkotykami nocy w Cardiff.
Całkiem fajny, można się na nim świetnie wyluzować, a jak się ogląda w tygodniu to wręcz potrafi wprawić w przyjemny nastrój. Siedzisz w pracy/szkole, robisz codziennie to samo i nie możesz doczekać się weekendu, kiedy ze znajomymi ostro zaszalejesz. A, że powstał o tym film.. To znaczy, że nie jesteś jedyny, który o tym myśli
Dialogi nad ranem, kiedy bohaterom schodzi faza - masakra ;]
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-02-07, 15:37, w całości zmieniany 4 razy
Oglądałam to kiedy sama intensywnie imprezowałam i wtedy bardzo mi sie podobało tekst o tym jak to mistrz Yoda był 300 lat na zejściu oraz wizualizacja ruchającego w dupę szefa jednego z kolesi były miazgą
To jeden z tych filmów, które świetnie mi sie ogląda. Tematyka bliska sercu każdemu mniej lub bardziej zaawansowanemu ćpunowi, to coś co lubię w filmach, a ten należy do najlepszych w tym gatunku. Większość tekstów zabija Chociaż dla niektórych takie filmy to żenada
Świetny. U mnie puszczał to dkf, a to już o czymś świadczy.
Ciekawy, dowcipny, energetyczny, sarkastyczny, ironiczny, o niczym, ale koniec końców mądry to film. Dobrze oddaje atmosferę clubbingu. A scena hymnu w barze po prostu rozpieprza.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach