Wildera za "Podówjne ubezpieczenie", "Sunset Boulevard", "Pół żartem, pół serio" i "Apartament"
Aha, tak mi się przypomniało... Nie wiem czy celowo nie wymieniłeś "Stalag 17", ale profilaktycznie polecam, jeśli nie widziałeś, bo to również mistrzostwo
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
1. Clint Eastwood - za Gran Torino, Za Wszelką Cenę, Bez Przebaczenia i tak dalej ... Ogólnie nie ma słabych filmów w swoim dorobku reżyserskim.
2. Christopher Nolan - za Batmany, Incepcję i inne dobre filmy.
3. David Fincher - Podziemny Krąg, Obcy 3, Social Network, Zodiak, Siedem. Solidny Reżyser.
4. Alfred Hitchcock - Nie przepadam za klasyką, ale nie umieszczenie tego reżysera na tej liście byłoby grzechem - rewelacyjna Psychoza, świetne Ptaki i Okno na podwórze. Inne pozycje też trzymają bardzo wysoki poziom.
5. Steven Spielberg - Indiana Jones'y, E.T. , Szczęki, Szeregowiec Ryan. Czasami zdarzały się słabsze pozycje, ale wybaczam mu ^^
6. Peter Jackson - Genialny Władca Pierścieni, dobry King Kong i Nostalgia Anioła. Reszta bez jakiś rewelacji (nie rozumiem fenomenu Martwicy Mózgu - ale ... kwestia gustu).
7. Robert Zemeckis - Forrest Gump, Powroty Do Przyszłości, Cast Away. Ostatnimi laty tworzy słabsze filmy, ale mam nadzieję, że wróci do formy ;D
8. Frank Darabont - Skazani na Shawshank i Zielona Mila - czyli dwa rewelacyjne filmy. Reszta filmów nie jest rewelacyjna, ale za te dwa hity miejsce w top się należy.
9. James Cameron - Terminator 1 i 2 to dobre filmy. Ostatnio stworzył jednak arcydzieło (moim zdaniem) - Avatar, co dało mu miejsce w moim top. Titanica jednak nigdy nie lubiłem.
10. Darren Aronofsky - Pi, Requiem dla snu, Zapaśnik, Źródło. Czekam z niecierpliwością na Czarnego Łabędzia (aż trafi do polskich kin).
Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 710 Skąd: brać pieniądze ?
Wysłany: 2011-01-15, 15:01
Kieślowski- za Trzy kolory,Krótki film o zabijaniu,za te filmy których jeszcze nie widziałem i za to że nie był nadętym sztucznym fagasem jakim jest Wajda.
_________________ - Jeśli plotki się potwierdzą, ten film zarobi mnóstwo kasy.
- Jakie plotki?
- Internetowe...
- A co to kurwa jest Internet?
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Ostatnio skupiam swoją uwagę na Guillermo del Toro, jego filmy mają to coś co przyciąga mnie za każdym razem. Potrafi budować niesamowity świat i tworzyć jeszcze bardziej niesamowite postacie.
Gilliam, Kusturica, trochę Lynch, Burton, Tarantino, Coenowie. Głównie za klimat, jaki potrafią stworzyć w swoich dziełach. Obraz wspaniale współgra z muzyka i dzięki temu historie potrafią po prostu wciągnąć.
Ale otwarcie przyznaję, że w tej kwestii jestem ciągle ignorantem i najczęściej stawiam dzieła nad autorami. Dopiero uczę się nazwisk.
Ja do swoich koniecznie muszę dorzucić Kevina Smitha i Lyncha, którego za jednego z moich ulubionych uznałem całkiem niedawno. Myślę, że śmiało do tej grupki można wsadzić też Cronenberga mimo, że wszystkich filmów jego jeszcze nie widziałem.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Woody Allen - za to, że przebrał się za plemnik i wyglądał wtedy naprawdę prześmiesznie, David Lynch - za to, że zrobił tak żenująco - wciągający film jak Dzikość serca, Cronenberg - za to, że kręci wspaniałe filmu, m.in. moją ulubioną M. Butterfly, K. Bigelow - za to, że jest odważną kobietą, która potrafi dobrym filmem włożyć kij w mrowisko, i na koniec I. Bergman - za to, że w ogóle zaczął kręcić filmy i pozwolił mi się w nich zakochać.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
K. Bigelow - za to, że jest odważną kobietą, która potrafi dobrym filmem włożyć kij w mrowisko
Filmy Bigelow są absolutnie wspaniałe. Nie wiem, jak jej się udaje wsadzić w kadry tyle energii, na pewno jest na to jakieś ładne a trudne słowo. Szkoda, że tak rzadko kręci.
Skoro już tu jestem, to złożę hołd mistrzowi kina, jakim jest Paul Verhoeven. Niestety już chyba nie wróci z emerytury.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach