Na szybko w kolejności przypadkowej:
Quentin Tarantino
- za styl, klimat, dialogi, ogólnie za wszystko
Guy Ritchie
- bo w gangsterce nie ma sobie równych (pomijając "okres madonny")
Stanley Kubrick
- za ponadczasowość, odwagę, prowokacje, ogromny detalizm
Zack Snyder
- za nowoczesne, nieziemskie, przy czym niegłupie widowiska dające masę frajdy
Micheal Bay
- nie, nie pomyliłem się Za konsekwencje w kręceniu kolejnych filmów rozrywkowych będących krystalicznie czystą formą bezmyślnej, acz widowiskowej rozpierduchy (na jego filmach cola i popcorn smakują najlepiej)
_________________ "Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
Forrest Gump
Zdecydowanie moim faworytem jest reżyser, scenarzysta, producent Francis Ford Coppola!
Coppola jest jednym z najbardziej uhonorowanych artystów filmowych wszechczasów. Ma na koncie Oscary, Złote Globy, kanneńskie Palmy i trofea gildii scenarzystów i reżyserów.
W 1970 roku Coppola dał się przekonać do nakręcenia filmu gangsterskiego na podstawie bestsellera Mario Puzzo pt. Ojciec chrzestny, którego premiera wywołała istną burzę i całkowicie zmieniła ścieżki kariery Coppoli. Kolejna część cyklu, Ojciec chrzestny II, również odniosła wielki sukces i według niektórych zapoczątkowała w Hollywood trend kręcenia sequeli, dowodząc że mogą stać na wysokim poziomie artystycznym i być niesamowicie dochodowe.
"Rozmowa" - quasi-thriller traktujący o podsłuchach i odpowiedzialności czy "Czas Apokalipsy" to tylko niektóre tytuły Coppoli, obok których nie można przejść obojętnie...
a już niedługo w kinach jeden z jego najnowszych filmów "TETRO" jak piszą krytycy: to najlepszy film Coppoli od Czasu Apokalipsy i wielki powrót legendarnego reżysera do formy. ))))))))))))))
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-07-22, 16:44
No, ma kilka filmów niezaprzeczalnie genialnych (Ojciec Chrzestny 1, 2 i 3, Czas Apokalipsy), ale też wcale nie tak mało wpadek. Generalnie, reżyser bardzo nierówny, ale powyższymi filmami dojebał tak bardzo, że zajmuje stałe miejsce w panteonie największych reżyserów w historii.
Oby z "Tetro" było tak, jak piszesz. Bardzo bym się cieszył.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-22, 17:26
Trudno mi wymieniać ulubionych reżyserów. Fakt, faktem, każdy reżyser kręci rzeczy dobre i złe, a przynajmniej mniej dobre. Niemniej nazwiska które mi w tej chwili przychodzą do głowy to:
David Lynch
Lars von Trier
Christopher Nolan
Darren Arronofsky
Praktycznie wszystkie ich dzieła "łykam", choć tu trzeba przyznać, iż ostatniego filmu Lyncha nie widziałem, von Triera mam jeszcze trochę do nadrobienia, a Nolan mocno stracił u mnie przy Batmanach i czuję, iż pójdzie w kierunku który mi nie będzie odpowiadał. Co do Arronofskyego, to nie widziałem jedynie Fountain, ale biorąc pod uwagę całą resztę patrzę pozytywnie na jego przyszłość.
Musze tez dodać Kubricka, o którym zapomniałem. Jeden z niewielu twórców, który nigdy nie nagrał słabego filmu, ale tez i przecież zbyt dużo filmów nie nakręcił.
Z nadziei kina mogę wymienić też kilka nazwisk (3xAnderson).
Paul Thomas Anderson- pierwszego jego filmu nie widziałem ale reszta rozdaje.
Wes Anderson- lubię jego filmy pełne "oderwanych" od rzeczywistości ludzi. Specyficzne kino, nie dla każdego. Najwięcej szkody Na początek bym polecał Bottle Rocket, jego pierwszy film, który nie jest tak znany jak już np następny Rushmore (który kiedyś bardziej mi się podobał bardziej niż teraz)
Brad Anderson - Session 9, The Machinist, nieco gorsze ale wciąż niezłe Transsiberian udział przy najlepszych odcinkach Fringe (jego chyba najbardziej brakuje w 2-gim sezonie)
Lubię też kilku innych jak np Tarantino, czy bracia Coen (którzy mają mnóstwo dobrych ale i trochę słabych pozycji) czy kilku klasyków, ale trudno mi powiedzieć bym łykał wszystko bez popity lub nie zauważał mocnych wahań formy. Patrz np. Scorsese, który mnóstwo u mnie stracił po słaby remake'u za którego dostał Oskara (OMFG O_O)
EDIT: Zapomniałbym o Terym Gilliamie. Nakręcił co prawda kilka słabych rzeczy, choć nie zawsze ze swojej winy ( patrz Brothers Grimm), ale takie rzeczy jak Brazil, Fisher King czy 12 Monkeys oglądam co czas jakiś i są w moim panteonie filmów najlepszych.
EDIT2: Są też upadłe sławy jak np. Ridley Scott którzy mieli kilka błysków czegoś więcej, ale nie sposób ich ocenić wyżej jak tylko dobrych rzemieślników.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-22, 17:49
OMFG! ! ! !
Na SETA, zapomniałem* o Cronenbergu.
Co prawda Dvida Cronenberga najbardziej lubię za jego bardziej "chore" dzieła, czyli wcześniejsze, ale i w swej obecnej inkarnacji rozkłada wielu "rywali" na łopatki. Do tego świetnie sprawdził się w swej aktorskiej inkarnacji czyli jako pan psychiatra w Nightbreed Barkera (trochę kiczowate ale mimo wszystko mocne, miejmy nadzieję, że wyjdzie director's cut z ostatnio odzyskanym materiałem).
* tak wiem zapominalstwo w takich tematach jest nieuniknione
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
To zależy - czy oceniać mam całokształt kariery, wyrównany poziom wszystkich filmów czy jeden wzlot?
Na pewno Kurosawa, Kubrick, Herzog, Bergman, Kazan, Bunuel, Huston, Lumet, Truffaut, Leone, Bergman, Tarkowski, Antonioni, Fellini, Peckinpah, Visconti, Rossellini, Renoir, Bresson. Ale też wielu innych, lubię Coenów, Tarantino, Scorsese, Lyncha, Triera, Cronenberga i tak dalej... Każdego lubię, który nakręcił choć jeden dobry film. Capra, Clement, Jancso, Ozu iiiiiiiiiiiiiii wielu innych naprawdę.
Jeżeli miałbym wybrać tego jedynego, to chyba Kubrick jest największy, taki kompromis kina dobrze się oglądającego, a artystycznego, równy, wysoki poziom i kilka arcydzieł.
Albo z innej strony: Orson Welles - jeden z najlepszych reżyserów będących jednocześnie jednym z najlepszych aktorów.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-26, 13:55
Na Dzierżącego Kosę! Zapomniałem tez zdaje się o Miike
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Ja z kolei zapomniałem o Nolanie i braciach Coen. I pewno jeszcze o kimś
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-26, 14:38
Chyba przestanę do tego tematu zaglądać, gdyż nieustannie ktoś mi się będzie przypominał
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
3 września do kin, a jeżeli jesteś z Wrocławia albo we Wrocławiu na festiwalu Era Nowe Horyzonty, to z tego co pamiętam będzie premiera 1 sierpnia. www.enh.pl
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: Piła
Wysłany: 2010-07-28, 19:24
Zdecydowanie Kieślowski i Almodovar później Werner Herzog, Woody Allen, Martin Scorsese i dopiero Emir Kusturica, Quentin Tarantino, Terry Gilliam, Tim Burton.
Zapomniałem o kimś? Ba, nawet ich nie wymieniałem bo uwielbiam znacznie więcej fachowców jednak wyżej wymienieni to moja osobista elita jak ulubiona płyta wracam do ich filmów zawsze.
Ogólnie podzielam opinię trzeciego_człowieka, choć niekoniecznie co do uwielbienia Kubricka, który moim zdaniem arcydzieło nakręcił jedno - "2001: Odyseję kosmiczną". Cóż - może muszę dorosnąć do jego filmów Nie będę robił katalogu reżyserów, bo musiałbym ich wymienić kilkudziesięciu.
_________________ Fenicjanin Flebas martwy od dwu niedziel
Zapomniał krzyku mew i morza przypływów.
Zysków i strat. Głębinowy prąd. Obgryzał jego kości szepcząc.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-15, 04:50
Flebas napisał/a:
co do uwielbienia Kubricka, który moim zdaniem arcydzieło nakręcił jedno - "2001: Odyseję kosmiczną".
A niby czym ustępują "Odysei 2001" "Lśnienie" i "Mechaniczna Pomarańcza"? Jedno jest (ponoć) arcydziełem kina sf, drugie odwraca gatunek horror do góry dupą dając nam film tak wysoce niepokojacy i wieloznaczny, że aż straszny, a trzecie to w ogóle jest byt zjawiskowy w dziedzinie kina surrealistycznego (ale z sensem). No proszę, czekam na argumenty, odporny na wszelkie zarzuty pod adresem Kubricka, wierny fan.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-11-18, 15:17
Moja lista, nie chce mi się uzasadniać - są po prostu zajebiści:
bracia Coen
Michael Haneke
Paul Thomas Anderson
bracia Dardenne
Robert Altman
Alexander Payne
Jim Jarmusch
Todd Solondz
Stanley Kubrick
Roman Polański
Woody Allen
Tak by się prezentował ścisły top, ograniczony do tych, których rzeczywiście lubię najbardziej i do których często wracam.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
To może ja też się pokuszę o zrobienie takiego zestawienia, chociaż nigdy się nad tym szczególnie nie zastanawiałem. Więc będzie to wyglądać tak:
Alfred Hitchcock
Billy Wilder
Pedro Almodovar
Stanley Kubrick
David Cronenberg
Roman Polański
Woody Allen
Todd Solondz (ukłon w stronę Jaza )
Coenowie
Martin Scorsese
Terry Gilliam
David Lynch
Andriej Tarkovski
Petr Zelenka
Jan Sverak
Werner Herzog
Sergio Leone
Tim Burton
Francis Ford Coppola
Jim Jarmusch
Aleksiej Bałabanow
Lars von Trier
Anders Thomas Jensen
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 632 Skąd: brać pieniądze ?
Wysłany: 2010-11-18, 17:47
Władysław Pasikowski
Petr Zelenka
Emir Kusturica
Olivier Marchal
Jan Kouen
Mathieu Kassovitz
Martin Scorsese
Wojciech Smarzewski
Lars Von Trier
Luc Besson
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-11-18, 18:03
Lyncha też mógłbym dorzucić w zasadzie i Wildera za "Podówjne ubezpieczenie", "Sunset Boulevard", "Pół żartem, pół serio" i "Apartament" - ale niech już zostanie tak, jak jest.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach