Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-12, 15:00 Ludzie filmu, którzy was mniej lub bardziej drażnią
W tym temacie można wpisywać imiona i nazwiska aktorów, reżyserów czy ogólnie ludzi kina, którzy was mniej lub bardziej drażnią. Miło też byłoby załączyć fotkę i krótkie uzasadnienie.
Oryginalna opinia.
Mnie wkurwia Rysiu z Klanu. Jak go zobaczyłem pierwszy raz, to myślałem że jest biologicznym ojcem Maciusia, bo też wygląda jak down. Tak, oglądałem kilka odcinków Klanu
Oryginalna i ciekawa. Możesz nie lubić, twoja decyzja jako widza, ale dlaczego wsiadłeś akurat na jajcarskie i nikomu nie szkodzące animacje z "Monty Pythona"? Tego nie mogę zrozumieć, naprawdę. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie mam takiego cżłowieka filmu, kóry by mnie denerwował na tyle, że chciałbym o tym napisać.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
a mnie wkurza Borys Szyc i to bardzo. Drażni mnie coś w nim.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-24, 00:47
sephrenia napisał/a:
a mnie wkurza Borys Szyc i to bardzo. Drażni mnie coś w nim.
A ja uważam, że to znakomity aktor (mimo, że brukowce jeżdżą po nim jak po łysej kobyle). I jest to jeden z niewielu aktorów młodszego pokolenia w Polsce, który reprezentuje sobą naprawdę pierwszorzędny poziom.
_________________ tell me what you don't like about yourself
nie twierdzę że nie. Być może jest naprawdę dobry, ale nawet nie mogę się o tym przekonać bo drażni mnie do tego stopnia, że nie potrafię się zmusić by obejrzeć do końca jakikolwiek film w którym gra.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-09-25, 07:35
Simpson napisał/a:
Oryginalna opinia.
Mnie wkurwia Rysiu z Klanu. Jak go zobaczyłem pierwszy raz, to myślałem że jest biologicznym ojcem Maciusia, bo też wygląda jak down. Tak, oglądałem kilka odcinków Klanu
Rysio przechuj. Jak oglądałem Indiana Jo...tzn Liste Schindlera i zobaczyłem Rysia-SS-mana to padłem
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
nie no imię pierwsza klasa od razy mi się przypomina Przekręt i nieśmiertelny Borys.....
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-02, 10:58
sephrenia napisał/a:
od razy mi się przypomina Przekręt i nieśmiertelny Borys.....
Tu chodziło chyba o inne skojarzenie.
Nicolas Cage, Christian Bale, Val Kilmer (nie wiem dlaczego, mierzi mnie od czasu Batmana), Izabela Scorupco, oraz cała urocza gromadka młodych aktorów tvn'owskich, trio Damięcki, Wesołowski, Zakościelny + ich koledzy i koleżanki z You Can Dance na siłę wciskani w role aktorów.
Bardzo lubię Val'a Kilmera, zwłaszcza z wczesnych lat, kiedy grywał pojebanych nastolatków
Mnie cofie jak widzę Mroczków, nie wiem czemu ale nie lubie Jude Lawa, strasznie mi przeszkadza w każdym filmie w jakim zagra. Denise Richards ma tak pretensjonalny typ urody że napierdalał bym ją rurką. Nawet w reklamie pepsi mi przeszkadzała. Nie trawię wręcz Woody Alena. Zwłaszcza jako aktora.
Ostatnio przekonałem się natomiast do DiCaprio i Cruise'a
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Dziwne, bo to aktor moim zdaniem kompletnie "bezkonfliktowy", i zazwyczaj filmy z nim trzymają poziom. "Gorączka", "Top Secret" , "Willow" czy nawet "Święty" były moim zdaniem świetne. Batman z nim był żenujący, bowiem kompletnie nie pasował mi do tej roli ale nie skreślał bym go za jeden film. Pozostając przy Batmanie, to ten z Clooney'em pobił moim zdaniem absolutne rekordy debilizmu, zastanawia mnie dla czego w ogóle to coś powstało, co dziwne nawet Gubernator tam zagrał co jest dla mnie zagadką samą w sobie.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Pozostając przy Batmanie, to ten z Clooney'em pobił moim zdaniem absolutne rekordy debilizmu, zastanawia mnie dla czego w ogóle to coś powstało, co dziwne nawet Gubernator tam zagrał co jest dla mnie zagadką samą w sobie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach