Charlie moim zdaniem był jeszcze całkiem niezły choć nieco zbyt lukrowany. To golibroda mnie poraził- da się to porównać chyba jedynie z widokiem śpiewającego McGregora (Renton zapodaje złoty strzał prosto w aortę)
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Sty 2010 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-31, 10:31
Nuz napisał/a:
Charlie moim zdaniem był jeszcze całkiem niezły choć nieco zbyt lukrowany
Mi ta wersja Charliego jakoś kompletnie się nie spodobała.
Burton to jedna z tych osób, których nazwisko gdzieś na plakacie starcza, żebym obejrzała film. "Ed Wood" i "Edward Nożycoręki" należą do moich ulubionych filmów. Lubię też, gdy gra u niego Bonham-Carter i Depp, może dlatego tak bardzo spodał mi się "Sweeney Todd". Poza Charliem, średnio podobali mi się "Marsjanie atakują", no i na koncie ma jeszcze kompletną porażkę czyli "Planetę Małp".
Sposób, w jaki przedstawia świat, jest po pierwsze niezwykle charakterystyczny, a po drugie naprawdę magiczny.
Jeśli jeszcze ktoś nie zapoznał się przynajmniej z małymi próbkami twórczości Burtona, to polecam i zapraszam - koniecznie.
Zapraszam też na mojego bloga, gdzie opisuje plusy i minusy filmów tegoż Pana.
http://zobacztalent.pl/profil/userprofile/Timmy
Oczywiście zakładka "Blog"
Z całą pewnością można napisać, że Burton jest charakterystycznym twórcą i wypracował swój styl. Inna sprawa, czy kogoś to przekonuje. Osobiście nie jestem raczej jego fanem, chociaż nie wszystkie jego filmy widziałem. Batmany podobały mi się niegdyś bardzo, ale po odświeżeniu już dużo gorzej mi weszły. Zdecydowanie wolę wizję Nolana. Nie bardzo mi podchodzą również te wszystkie Edwardy, Gnijące panny, Sweeney Tody. Właściwie bardzo dobrze wspominam tylko Jeźdźca bez głowy. Słyszałem, że Ed Wood jest dobry, ale to muszę dopiero nadrobić.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
"Ed Wood" jest dobry. Obok "Wielkiej ryby" i "Edwarda Nożycorękiego" najlepszy jego film.
Raczej obok Jeźdzca i Wielkiej ryby
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3669 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-11-17, 15:47
Z tego, co pamiętam, "Edward..." podobał mi się jednak bardziej. "Jeździec..." był niesamowity od strony wizualnej, ale poza tym... Chociaż nie wiem, dawno widziałem i musiałbym sobie powtórzyć.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Mój ulubiony film: Sweeney Todd i Charlie (prawie na równi).
Jedyny film, który mi się nie podobał: Alicja.
Czekam na ten film już od marca...
O ile nie przepadam za stworami i zombie, o tyle te rzeczy w wykonaniu burtone i Deepe, no i Heleny cudnej, są absolutnym misrzostwem.
Alcja była cudowna!! Jedyny film 3d na który "musiałam pójść"!! I Tim i para aktorksa naszych ulubieńców spisali się cudnie
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach