Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-01, 12:32 Tim Burton
Timothy Willliam Burton
reżyser, producent, scenarzysta
ur. 25.08.1958 w Burbank, Kalifornia, USA
Biografia / Sylwetka:
Tim Burton jest jednym z najoryginalniejszych reżyserów współczesnego kina. Dzięki swojemu specyficznemu, surrealistycznemu poczuciu humoru zyskał sobie na świecie całą rzeszę fanów. Swoją karierę rozpoczynał od pracy w studio Disney'a. W 1982 r. zrobił sześciominutową kreskówkę, której narratorem był Vincent Price, opowiadającą o życiu małego chłopca z przedmieścia. Film, w którym wyraźnie widoczne są wpływy niemieckiego ekspresjonizmu, zdobył wiele nagród na całym świecie. Kolejny obraz "Frankenweenie", zrobiony w 1984 r. uznany został przez szefów Burtona za tak odstający od tego, co studio Disney'a wykonywało do tej pory, iż na premierę musiał on czekać aż do roku 1992. Pierwszym filmem fabularnym wyreżyserowanym przez Tima był "Sok z żuka". Dzięki swojemu specyficznemu humorowi stał się on niekoronowanym przebojem roku. Kolejny obraz Burtona "Batman" uczynił z reżysera gwiazdę pierwszej wielkości. Film nie tylko stał się przebojem, ale wręcz wywołał "batmanię" w Ameryce. Następny obraz "Edward Nożycoręki" został owacyjnie przyjęty przez publiczność na całym świecie i ugruntował pozycję Burtona jako specjalistę od filmów "niekonwencjonalnych". W 1994 r. Tim, jakby na przekór tym głosom, zrobił film osadzony w rzeczywistym świecie i opowiadający o autentycznych postaciach. Mowa tu o obrazie opisującym życie "najgorszego reżysera świata": "Ed Wood". Dwa lata później Burton powrócił do fantastyki i zrobił film będący pastiszem komiksów z lat 50. pt. "Marsjanie atakują!".
Tim Burton urodzony 25 sierpnia w 1958 jest jednym z największych ekscentryków w Hollywood. Swoje marzenia, fantazje, lęki przenosi na ekran, tworzy magiczny świat hipnotyzujący i uwodzący widza.
Wychował w typowym amerykańskim miasteczku, w którym nigdy nic się nie działo. Jego matka zajmowała się domem, a ojciec pracował jako dozorca terenów sportowych. Gdy Tim nudził się, uciekał w świat swojej wyobraźni. Godzinami oglądał kultowe horrory. Z niecierpliwością czekał na filmy produkowane przez Rogera Cormana z Vincentem Price w głównej roli. Interesował się też rysunkiem. Szkoły średniej nie skończył, ale dostał się (pomimo niedostarczenia wymaganych świadectw) na studia na wydziale animacji w California Institute of the Arts. Naukę rozpoczął w 1979 r. jako stypendysta wytwórni Disneya. Niedługo potem został zaangażowany jako animator w Walt Disney Studios, gdzie pracował m.in. nad kreskówką "Rox i Rouky", dekoracjami do obrazu "Taram i magiczny kociołek" oraz kilkoma projektami, które nie doszły do skutku.
W 1982 roku Burton otrzymał od wytwórni pierwszą szanse, z której w pełni skorzystał. Samodzielnie zrealizował siedmominutowy, czarno-biały filmik "Vincent". Była to opowieść o chłopcu, który pragnie przeistoczyć się w Vincenta Price'a - człowieka, zawsze podziwianego przez Burtona. Osiem lat później reżyser kręcił film pt.:"Edward Nożycoręki" i tu znów zatrudnił Price'a, tym razem aktor wcielił się w rolę naukowca, powołującego do życia głównego bohatera. W 1993 roku jeszcze przed śmiercią swego mistrza, reżyser zrealizował dokument "Conversations with Price". Także postać Alfreda w obu wyreżyserowanych przez siebie Batmanach (1989, 1992) oparł na postaci Price'a.
Sukces pierwszego filmu Burtona "Vincenta" zachęcił wytwórnię do inwestowania w tego młodego reżysera. Wytwórnia umożliwiła mu więc reżyserię kolejnych filmów: "Hansel i Gretel" oraz "Frankenweenie" - połączenie"Lassie" z mrocznym "Frankensteinem". Tym razem szefowie wytwórni nie byli jednak zachwyceni i nie wyłożyli pieniędzy potrzebnych do dystrybucji filmów. Młodzieńcowi pomogła jednak wielbicielka jego talentu z wytwórni Warner Bros - Bonnie Lee, która mówiła go na rozmowę z odpowiednimi ludźmi.
W roku 1985 w kinach pojawił się film "Wielka przygoda Pee-Wee" - był to pełnometrażowy debiut marzyciela z Burbank. Muzykę do filmu skomponował Danny Elfman, wierny przyjaciel reżysera, który od tamtej pory tworzył muzykę do prawie każdej produkcji Burtona. "Wielka przygoda Pee-Wee" to historia mężczyzny żyjącego marzeniami. Obraz ten wywołał skrajne reakcję jednych zachwycał, inni uznali go za najgorszy film roku, Burtona jednak to nie zniechęciło.
Po jakimś czasie wytwórnia Warnera podsunęła Burtonowi scenariusz czarnej komedii pióra Michaela McDowela. Tim po wyreżyserowaniu odcinków "Opowieści niesamowitych" (epizod "Family Dog", 1985) oraz "Alfred Hitchcock przedstawia" ("The Jar", także 1985) zajął się tym scenariuszem. Po raz kolejny artysta przedsawił widzom niesamowity, bajkowy świat w którym żywi mieszkają razem z umarłymi, a humor miesza się z grozą. Słynny już "Sok z żuka" przyniósł 73 miliony dolarów zysku.
Następnym filmem zrealizowanym przez Burtona była adaptacja komiksu Boba Kane'a z 1939 r., "Batman". Film przyniósł 200 milionów dolarów. Krytyka chwaliła wyobraźnię wizualną twórcy, jego umiejętność budowania mrocznej atmosfery, kreowania niezwykłych bohaterów, ale ganiła problemy z samym budowaniem akcji, opowiadaniem. Pisano o znakomitych epizodach, które nie zawsze jednak płynnie przechodziły w spójną całość.
Wśród krytyków z podobnym przyjęciem znalazł się kolejny obraz Burtona: "Edward Nożycoręki" z jego ulubionym współczesnym aktorem Johnnym Deppem. Ten film został owacyjnie przyjęty przez publiczność na całym świecie.
Po krótkiej przerwie przyszedł czas na kontynuację kultowego "Batmana"-"Powrót Batmana" z Michelle Pfeiffer jako kobietą-kotem oraz Dannym De Vito jako Pingwinem w śpioszkach na stałe zapewnił Burtonowi miejsce w tej branży.
W 1989 r. artysta otworzył własną firmę produkcyjną Tim Burton Productions. Pod jej skrzydłami powstał m.in. pełnometrażowy film animowany zrealizowany w technice poklatkowej - "Miasteczko Halloween", oparty całkowicie na pomyśle Burtona (scenariusz, projekty kostiumów i dekoracji, produkcja), ale wyreżyserowany przez Henry'ego Selicka.
Dalej przyszedł czas na ekranizację "z tej ziemi"- "Ed Wood", bo o nim tu mowa, to film złożony przez Burtona w hołdzie "najgorszemu reżyserowi wszechczasów" - Edowi Woodowi. Po realizacji tego filmu przyszła pora na coś z Marsa- "Marsjanie atakują!"- o walce Ziemian z najeźdźcami z kosmosu. Kolejnymi produkcjami Burtona były: "Jeździec bez głowy" z Deppem próbującym rozwikłać zagadkę morderstw w pozornie spokojnym miasteczku.
W 2001 odbyła się premiera kolejnego filmu ekscentryka - remake'u głośnej "Planety małp" Franklina J. Schaffnera. Rok 2003 przyniósł baśniową "Dużą Rybę". Wraz z rokiem 2005 przyszedł czas nominowanej do Oscara w kategorii najlepszy film animowany "Gnijącej panny młodej Tima Burtona" oraz opartego na powieści Roalda Dahla "Karol i Fabryka Czekolady" filmu "Charlie i fabryka czekolady".
Tim Burton jest z pewnością jednym z największych dziwaków w swej branży, w swoich filmach pokazuje nam magiczny świat, świat wyobraźni, jest prawdziwym ekscentrykiem lecz i takich nam potrzeba...
Opinia:
Po wszystkich jego Edwardach, Batmanach, gnijących pannach młodych, Beetlejuice'ach i Sweeney'ach Todd'ach myślę, że spokojnie można stwierdzić, że istnieje we współczesnym kinie taka cecha jak "burtonowskość" zdjęć, atmosfery filmu, scenariusza, kreacji postaci i ogólnego wrażenia. Ciężkie, pełne grozy klimaty, ponure miasta, po których ciemnych zaułkach snuje się zawiesisty smog, blade twarze i chore psychiki od czasu do czasu przetykane czarnym humorem i groteską to dla mnie esencja twórczości Burton'a. Choć oczywiście miał on też swoje jaśniejsze epizody jak chociażby "Charlie i Fabryka Czekolady" czy "Duża Ryba", oraz epizody bardziej wyrachowane i wielopoziomowe jak "Marsjanie atakują". Generalnie Tim'a Burton'a uważam za sprawdzoną markę i póki co nie spotkałam ani jednego jego filmu (choć całej jego filmografii nie widziałam), który nie miałby w sobie tego Czegoś.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-06, 13:03
Thabel napisał/a:
Poza tym pamiętam jej rolę we Frankensteinie
Ja też. Nie wiem czy podzielam Twój gust względem tej pani ale bardzo lubię ją jako aktorkę. Z urody jakaś taka nieco walnięta ćpuno-brytyjka jak dla mnie.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5239 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-06, 13:38
A ja muszę powiedzieć, że uwielbiam Batmany zrobione przez tego reżysera. Mają taki fajny mroczno - baśniowy klimat. Głównie chodzi mi tu o pokazanie samego Gotham. W nowszych częściach zostało to już pokazane zupełnie inaczej (moim zdaniem słabiej).
_________________ tell me what you don't like about yourself
A ja muszę powiedzieć, że uwielbiam Batmany zrobione przez tego reżysera. Mają taki fajny mroczno - baśniowy klimat. Głównie chodzi mi tu o pokazanie samego Gotham. W nowszych częściach zostało to już pokazane zupełnie inaczej (moim zdaniem słabiej).
Mocno inspirowane "Metropolis" Fritza Langa. Podobnie jest w przypadku "Hudsucker Proxy" Coenów, które też bardzo nawiązuje (zarówno w formie, jak i treści) do "Metropolis" (może nawet lepiej i z większym rozmachem/jedna z najlepszych prac Deakinsa i scenografów odpowiedzialnych za "Hudsuckera"). Jesli ktoś jeszcze nie widział, to tu ma przedsmak:
Jeśli chodzi o samego Burtona, to a jakże, kobitę ma fajną, mnie też się podoba.
Za samym Burtonem jakoś szczególnie nie szaleję. Styl ma mocno charakterystyczny i rozpoznawalny. Rozbudowana strona wizualna, moim zdaniem, nie pociąga za sobą równie rozbudowanych treści. Często kręci filmy o dziwakach, w czym jego twórczość bardzo kojarzy mi się z bajką o "Dumbo". Najbardziej lubię "Eda Wooda", piękną i prostą opowieść o wytrwałości w realizowaniu marzeń. Jeszcze zabawniej wygląda ten film, jesli potraktować go jako quasi - autobiografię samego Burtona. Bardzo fajna "Duża ryba", za którą stoi świetna książka. Reszta niezła, ale tylko niezła - kilka jego filmów, to bardziej dla dzieci, co nie?
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-07, 23:52
PanSardela napisał/a:
kilka jego filmów, to bardziej dla dzieci, co nie?
Możliwe, że tak. Mi to nie przeszkadza. Jadam z chęcią większość jego produkcji, łącznie ze wszystkimi "Gnijącymi Pannami Młodymi". Lubię te upiorne bajki, które w sumie wcale nie są straszne, ale przynajmniej wyróżniają się estetyką i atmosferą.
Czy ktoś wie, jak mieszka Burton? Bo jak dla mnie - powinien mieszkać w mrocznym zamku, którego okna na stałe zaciągnięte są ciężkimi, aksamitnymi kotarami...
A ja muszę powiedzieć, że uwielbiam Batmany zrobione przez tego reżysera. Mają taki fajny mroczno - baśniowy klimat. Głównie chodzi mi tu o pokazanie samego Gotham. W nowszych częściach zostało to już pokazane zupełnie inaczej (moim zdaniem słabiej).
No co Ty nie powiesz.
A ta kobicina jakas taka nie w moim typie.
PS. Burtona uwielbiam. Znaczy się jego filmy, typa nie znam osobiście.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Szaleć się szaleję, ale lubię wszystkie jego filmy, które widziałam.
Te dla "dzieci" też- zwłaszcza The Nightmare Before Christmas (tutaj wielki plus dla Elfmana za rewelacyjną muzykę).
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Również za nim nie szaleję, ba! uważam, że powinien sobie znaleźć nową muzę, a nie w kółko maglować Deppa, który swoją drogą nadaje się tylko do ról dziwaków.
Mnie najbardziej podobają się wczesne filmy Burtona, bez Deppa. Szczególnie Żukosoczek, który mogłaby oglądać codziennie
Kiedyś bardzo filmy tego pana lubiłem, a niektóre wręcz są dla mnie kultowe(np. "Beetlejuice", czy "Batmany"), no ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Od czasu "Jeźdzca bez głowy" oglądanie jego dzieł jest jak jedzenie starej parówki.
"Edward Nożycoręki" to najlepszy film na świecie.
Lubię właściwie wszystko co nakręcił z Johnnym Deppem, może oprócz "Charliego i fabryki...", ze wskazaniem na "Edwarda..." i przemocnego również "Eda Wooda". Batmany w jego reżyserii też są zdecydowanie najlepsze ze wszystkich, z których do tej pory możemy wybierać - wliczając te najnowsze. Odkąd zaczął kręcić kreskówki (czy tam trójwymiarówki) trochę straciłem z nim kontakt, "Gnijąca panna młoda" to już trochę nie moje poczucie humoru. "9" bardziej podobala mi się w wersji krótkometrażowej, bo rozwinięcie fabuły było słabe, przewidywalne, ponadto postacie ludzi były moim zdaniem fatalnie wykonane.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4083 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-01-31, 01:01
"Big Fish" było całkiem niezłe z tego co pamiętam. Natomiast potem nagrywał praktycznie same musicale, a tego gatunku nienawidzę.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4083 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-01-31, 01:04
Nuz napisał/a:
9
9 tylko wyprodukował
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiadomix, mało doceniany film, ale naprawdę dobry. Ale najgenialniejsze co zrobił to Edward Nożycoręki i Ed Wood, no i nie ma chuja we wsi. Kto nie zna albo nie lubi, ten pedal.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach