Brendan Frye jest typem samotnika, niezbyt popularnym w gronie rówieśników ze szkoły średniej. Jego jedynym towarzyszem w samotności jest jego dziewczyna Emily. Jednakże i ona go w końcu opuszcza, gdyż czuje się zmęczona wspólnymi kłótniami. Trzy miesiące później Brendan otrzymuje od Emily niepokojący telefon. Dziewczyna ma poważne problemy i potrzebuje pomocy. Nazajutrz Brendan znajduję ją martwą. Odtąd jedynym jego celem jest rozwikłanie zagadki jej śmierci. Poznając bliżej społeczność szkoły, Brendan stwierdza, że wszystkie tropy prowadzą do jednej tajemniczej osoby.
Wahałem się trochę gdzie umieścić temat o tym filmie, ale tutaj chyba pasuje najlepiej. Polski tytuł celowo pominąłem, bo brzmi nieco zbyt infantylnie. Historia przedstawiona w filmie rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków. Film wyróżnia jednak sposób przedstawienia tej historii. Ponury, szary klimat przywodzi na myśl kino noir. Do tego dziwne postaci i kupa niezrozumiałego slangu w dialogach. Świetny film na jesienne wieczory.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-10-19, 22:55, w całości zmieniany 1 raz
Ciekawy eksperyment - kryminał noir przeniesiony w realia szkoły średniej, głównym bohaterem jest zaś outsider próbujący znaleźć winnego morderstwa swojej byłej. Wyróżnia się ten film tym, że jego fabuła jest całkiem serio - mamy i morderstwa, i handel ciężkimi drugami, i pobicia, i bezpośrednie zagrożenie życia głównego bohatera... To nie jest kolejny klon Scooby Doo ani pastisz gatunku ubrany w szkolny mundurek, ale śmiertelnie serio potraktowana historia z pogranicza kryminału i dramatu.
Gwoli sprawiedliwości muszę odnotować, że nie wszystkie transplantacje noirowych motywów w świat highschoolu się przyjęły i czasami występują lekkie zgrzyty. Ale kiedy człowiek wsiąknie w ten film, nie może się oderwać i nie zwraca uwagi na pierdoły. Klimat urywa jajca - jest mroczno, duszno i patologicznie. Wszystko to podkreślone świetną realizacją oraz kapitalną kreacją Josepha Gordona - Levitta. Kilka scen - jak np. motyw z prowokowaniem osiłka, odnalezienie włok czy pościg to absolutny majstersztyk reżyserii filmowej.
Bardzo udany debiut Riana Johnsona, za który facet zgarnął zasłużone laury w Sundance. Film niepozbawiony co prawda pewnych wad, ale zalety w pełni rekompensują niedociągnięcia. Polecam!
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-14, 10:24, w całości zmieniany 4 razy
Sroga porażka według mnie. Faktycznie zauważalne są liczne elementy czarnego kryminału, ale próba jego transplantacji do środowiska amerykańskich nastolatków wyszła fatalnie i pretensjonalnie. Operacja się udała, pacjent zmarł. Momentami to przypomina jakąś komedię pokroju American Pie czy coś w ten deseń. Główny bohater bardzo działał mi na nerwy. Moim zdaniem Brick to strata czasu — nie polecam.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie podobało się - ok, rozumiem, nie każdego ten eksperyment przekonuje (mojej narzeczonej choćby nie przekonał). Ale zestawianie tego filmu z American Pie to już konkretne przegięcie pały :-)
No nie wiem, dla mnie główny bohater — kudłacz w okularkach pozujący na Bogarta był mocno pretensjonalny, podobnie jak szwarccharakter w czerni o lasce czy postaci kobiece (zwłaszcza femme fatale). To jest po prostu nieudolna próba odświeżenia filmu noir z lat 40. i 50.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3657 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-13, 19:20
Muszę się zgodzić z Arcyznawcą. Niewiele co prawda już pamiętam, ale z tego, co pamiętam, to właśnie "pretensjonalny" było najwłaściwszym słowem opisującym ten film.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-14, 10:26
Scaliłem dwa dublujące się wątki.
Co do samego filmu to nie mogę się za bardzo wypowiedzieć bo z tego co pamiętam trochę mnie znudził i w konsekwencji nie obejrzałem go do końca. Być może jeszcze kiedyś do tego wrócę.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach