Wysłany: 2009-08-02, 20:35 Adrenalina (część I i II)
Adrenalina / Crank
reż. Mark Neveldine , Brian Taylor (USA 2006)
Trucizna w żyłach, zemsta w sercu. Chev zabójca na zlecenie, pracuje dla mafii na zachodnim wybrzeżu USA. Ma zamiar rzucić tę robotę i rozpocząć nowe życie u boku swej dziewczyny Eve. Pewnego ranka przy jego łóżku dzwoni telefon. Głos po drugiej stronie informuje go, że został zainfekowany substancją zwaną koktajlem z Pekinu, którą wstrzyknięto mu w czasie snu. Pozostała mu tylko godzina życia. Żeby nie umrzeć musi utrzymać w organizmie odpowiedni poziom adrenaliny.
Adrenalina 2. Pod napięciem / Crank: High Voltage
reż. Mark Neveldine , Brian Taylor (USA 2009)
Bohater kultowego filmu "Adrenalina", płatny zabójca Chev Chelios, znów ma kłopoty. Wpada w ręce chińskiego gangstera, który wycina mu serce i zastępuje je elektronicznym akumulatorem. Chcąc pozostać przy życiu i odszukać skradziony organ, Chev zamiast adrenaliny potrzebuje wysokiego napięcia, które utrzyma działanie wszczepionego mu urządzenia.
Z początku nie chciałem zakładać tematu o tych (o tym?) filmach, by nie musieć czytać waszych głupich komentarzy, ale zmieniam avatar, a jakoś trzeba uwiecznić ten tytuł, bo film jest genialny, i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Pierwsza odsłona, to solidnie zrobione, ale jeszcze niewybitne kino akcji z mocno komediowymi akcentami. Za to dwójka to masakra! Zajebiście nawiązuje do jedynki, a nawet wiele powtarza. Całość jest zrobiona dynamiczniej, śmieszniej i po prostu lepiej! Jak jeszcze grają to u was, to idźcie na to do kina, bo film z trzepie wam konia.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-04, 22:56, w całości zmieniany 3 razy
Pierwsza część była jak najbardziej spoko, drugiej nie widziałem ale mam zamiar, bo to fajne, nowoczesne kino akcji, takie pokłosie Szklanej Pułapki - zabawnie i szybko.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Wiek: 29 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 2553 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-08-03, 14:41
Jedyna była tak strasznym dnem, że nie mam zamiaru oglądać dwójki.
_________________ "I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff "Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 24 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 1890 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-08, 20:21
A mi tam się podobało. Szybko, śmiesznie i bez zbędnych pytań. Nie oczekiwałam po tym filmie zbyt wiele, nie czytałam też wcześniej Waszych opinii, podeszłam do niego z "czystą kartą". I wyszło dobrze. Wciągnęło mnie szybkie tempo akcji, bardzo podobał mi się montaż, dobrze dobrane efekty wizualne, oczywiście, że fabuła jest płytka, prosta i sztampowa. Ale kto by się tu przejmował fabułą? Liczy się wrażenie, a to akurat w moim przypadku było mocne. Więc chociaż faktycznie jest to "nowoczesne kino akcji - szybko i płytko", to jednak u mnie ma (w swojej kategorii oczywiście) plusa. Spokojnie mogę polecić i chętnie zobaczę dwójkę, tym bardziej jeśli faktycznie jest
Arbuz napisał/a:
zrobiona dynamiczniej, śmieszniej i po prostu lepiej!
_________________ Jeśli coś jest warte tego, żeby to zrobić,
To jest również warte tego, żeby to zrobić dobrze.
Wiek: 24 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 1890 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-02, 13:45
Eva napisał/a:
chętnie zobaczę dwójkę, tym bardziej jeśli faktycznie jest
Arbuz napisał/a:
zrobiona dynamiczniej, śmieszniej i po prostu lepiej!
Zobaczyłam, podobała mi się, nie wiem, czy jest bardziej dynamiczna, ale na pewno śmieszniejsza ("noszę nazwisko mojego ojca... I ojca mojego ojca... I moich dwóch braci... Alejandro... i Ricardo..." ). Ogląda się to zdecydowanie bez niepotrzebnych refleksji, szybko, miło i z bananem na twarzy. No i czego więcej chcieć?
_________________ Jeśli coś jest warte tego, żeby to zrobić,
To jest również warte tego, żeby to zrobić dobrze.
ludzie,to nie są filmy nad którymi się rozmyśla i debatuje. tutaj nie ma głębi,bo i nie ma jej być! zresztą,w dwójce jest dość widoczny dystans twórców do kina tego typu. zgadzam sie z Arbuzem,że dwójka jest o niebo lepsza,humor jest mocniejszy i fajniejszy montaż. film z pomysłem,mimo,że fabuła nie jest tu mocną stroną to jestem zdecydowanie na tak!
Wiek: 35 Dołączył: 20 Lis 2008 Posty: 1357 Skąd: England
Wysłany: 2009-09-18, 17:31
Pierwsza część jest zwyczajnie marna, za to dwójka przeszła wszelkie granice debilizmu. Ani to śmieszne, ani wciągające. Drugą część obejrzałem na cztery razy do obiadu, dziwiąc się że ktoś to w ogóle wypuścił do kin. Najwidoczniej nie mam poczucia humoru jakim charakteryzują się moi przedmówcy, czego jednak zbytnio nie żałuję. I tyle.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta "W tym co zostało z włości, w dziedzictwie po Waszmościach, brakuje nam mądrości...kochamy się w mądrościach!" J. Kaczmarski
A mi jedynka podeszła a dwójka mnie rozwaliła doszczętnie. Ubawiłem się po pachy, a te połtorej godziny nawet nie wiem kiedy minęło. Jest to specyficzne kino i specyficzny humor, ale mi on, podobnie jak akcent Stathama, odpowiada.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Dla mnie 5/10.
Początek to takie głupoty, że zastanawiałam się czy nie wyłączyć tego "dzieła" .
Potem twórcy nadrobili przynajmniej humorem- scena seksu dużo lepsza niż w jedynce.
Bardzo podobała mi się Ling Bai jako Ria-
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 891 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-09-25, 07:53
Thabel napisał/a:
A mi jedynka podeszła a dwójka mnie rozwaliła doszczętnie. Ubawiłem się po pachy, a te połtorej godziny nawet nie wiem kiedy minęło. Jest to specyficzne kino i specyficzny humor, ale mi on, podobnie jak akcent Stathama, odpowiada.
To samo. Swoją drogą Bai Ling ma ciekawą urodę. Widziałem jej zdjęcia gdzie wygląda jak koszmar, ale zdarza się jej wyglądać wręcz zajebiście (choc ten film niekoniecznie jest tego przykładem).
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
buhahahaha i tyle w tym temacie! Początek mnie strasznie zraził ale potem już było spoko, wczułam się w chyba w "klimat" tego filmu miało być zabawne, szybkie kino akcji - no i w sumie prawie wyszło, choć spodziewałam się czegoś totalnie innego
Statham ten Pan mnie rozwala i co bym z nim nie oglądała i tak jestem zadowolona
prawdziwy mężczyzna i ten jego akcent... ale w Snatch-u i tak był najlepszy
film 5/10 i tyle
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Oba filmy są nieźle popierdolone Szybka, prosta rozrywka, zero myślenia, ale radocha jakaś w tym jest. Statham świetnie wypada w takich rolach. A "Crank 2" naprawdę ustanawia nowe granice niedorzeczności, absurdu i standardów nowego kina akcji. No cóż, takie mamy czasy, świat się zmienia. Przyznam, że nieźle bawiłem się na tych filmach - odpoczynek dla mózgu
Oglądałem jedynie pierwszą część serii, ponieważ znajomi stanowczo odradzali mi kontynuację. Jednak po zapoznaniu się z opiniami na forum chyba dam szansę także dwójce. Sam Crank bardzo przypadł mi do gustu, film przerażająco prostacki fabularnie, natomiast jeśli chodzi o montaż, muzykę, humor i atmosferę jest to najwyższa półka. Kino sensacyjne na sterydach, z ADHD i epilepsją. Co ciekawe, dynamika i "sterydowość" tego filmu mogą wywołać u widza skutki uboczne w postaci "roid rage", przynajmniej ja wraz z kolegą, z którym oglądałem ten film, mieliśmy ochotę wypierdolić przez okno wszystko co wpadłoby nam w ręce. Adrenalina.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach